Nie bagatelizujmy wydłużenia wieku emerytalnego mężczyzn o 2 lata
opublikowano: 21 lutego, 17:41 | ostatnia zmiana: 21 lutego, 21:02
fot. sxc.hu
W obecnej dyskusji dotyczącej projektu wydłużenia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 67 lat, za mało uwagi poświęca się istotnym skutkom wydłużenia wieku pracy mężczyzn nie tylko dla nich, ale szczególnie dla dochodów ich rodzin.
Skutki te wynikają z kilku przyczyn:
po pierwsze, na utrzymanie rodzin pracują w większości mężczyźni, a ich przeciętne dochody są wyższe niż kobiet. Jest zatem ważne dla sytuacji rodzin, by nie uległy one zmniejszeniu przed końcem ich kariery zawodowej.
Po drugie mężczyźni w Polsce żyją stosunkowo krótko, jak podaje GUS w 2010 r., mężczyźni żyli przeciętnie 72,1 lat, czyli krócej niż w większości krajów UE.
Po trzecie w Polsce ma miejsce nadumieralność mężczyzn, którego skala jest znacznie wyższa niż w wielu innych krajach. Na przykład w 2010 r. wieku pełnej aktywności zawodowej, tj. 45 lat nie dożyło 5,8 % mężczyzn i 2,2% kobiet, natomiast wieku 75 lat – 50,5 % mężczyzn i 25% kobiet.
W konsekwencji podwyższenia wieku emerytalnego mężczyzn o 2 lata:
- powiększy się odsetek mężczyzn nie dożywających do emerytury;
- nastąpią częstsze niż obecnie zwalniania z pracy mężczyzn przed osiągnięciem przez nich podwyższonego wieku emerytalnego ze względu na ich nieefektywność zawodową w podeszłym wieku. W konsekwencji część z nich przejdzie na renty inni będą mieli problemy z uzyskaniem pracy.
W efekcie należy spodziewać się zubożenia znacznej grupy mężczyzn przy końcu ich zawodowej aktywności i członków ich rodzin.
tagi: emerytury
Komentarzy: 16
Może by tak po polsku tytuł napisać?
Jak napisać? Zaproponuj!
A ja zwracam uwagę, że przesunięcie czasu przejścia na emeryturę, np. o 2 lata, oznacza w istocie 4 LATA mniej korzystania z systemu. Bo są to dwa lata więcej pracy i zarazem 2 lata mniej pobierania emerytury - chyba że ktoś myśli, że od dodatkowych lat pracy życie sobie wydłuży...
Bel niczego nie zaproponuje, bo nic nie umie. On ma za zadanie dowalać jak najszybciej. Tutaj jest pierwszy.
am mnie to wisi!!! aby POmóc tuskowi,wypijam dzień w dzień osiem browarów w nadzieji,że nie dożyję emerytóry.... w piszę to w bulu-piwo drorzeje>>>>
Istotnie, więcej uwagi poświęca się wydłużeniu pracy kobiet i poszukuje szczególnych uprawnień do jego skrócenia związanych np.: z urodzeniem dzieci. To dobrze, bo projekt jest tu zbyt radykalny Tymczasem rzeczywiście podwyższenie wieku emerytalnego mężczyzn choć pozornie niewiele, bo o 2 lata, spowoduje konsekwencje o których pisze autor - zubożenie dużej liczby rodzin będących na utrzymaniu mężczyzn. Mężczyźni pracujący w budownictwie, transporcie i innych ciężkich zawodach, w dużym procencie nie będą w stanie pracować do 67 roku życia, będą zatem zwalniani, a innej pracy nie dostaną w tym wieku.
Przesuniecie czasu przejścia na emeryturę to nie tylko dłuższy czas pracy dla mężczyzn o dwa lata, a dla kobiet o siedem. Zapominacie, że przesunięto również rozpoczęcie nauki o rok. Czyli na początku dodano rok a na końcu dwa lub siedem lat.W sumie panom trzy lata, paniom osiem.Na szczęście dotyczy to najmłodsze roczniki a ta "reforma" to golenie ludzi tu i teraz!
....w Polsce ma miejsce nadumieralność mężczyzn, którego skala jest znacznie wyższa niż w wielu innych krajach... Przecież w tej "reformie" emerytalnej o to właśnie chodzi.To o czym Pan pisze jest zgodne z POlityką.Chodzi o oszczędności - doprowadzonego na skraj bankructwa przez POlitykę PRemiera - budżetu, a nie o dochodowość emerytów.
Dlaczego wszyscy skupili się na czasie pracy, który ma podwyższać wypłaty emerytur, a nie mówią i nie poruszają nic na tema głodowych wynagrodzeń pracowniczych, które są podstawą wymiaru podatków i w zasadniczy sposób maja wpływ na wysokość emerytury.
Poraża mnie głupota a być może zła wola zarówno polityków jak i dziennikarzy wypowiadających się na ten temat. Przytaczany rok 2040 czy okres 20 lat kiedy wiek 67 lat będzie obowiązywał to totalne nieporozumienie bo już za 6-7 lat panowie będą tok długo pracować i nie kobiety ale mężczyźni po 50-ce będa najbardziej poszkodowana grupa przyszłych emerytów. W jakiej sytuacji stawiani są obecni pięćdziesięciokilkuletni mężczyźni którzy niekiedy przepracowali ok. 40 lat oraz zgromadzili 700-900 tys. zł kapitału początkowego i z prawdopodobieństwem sięgającym 50% mogą emerytury w ogóle nie dożyć lub w cieszyć się nią zaledwie 3-4 lata bo tyle średnio przyjdzie im żyć ?
Zgadzam się z tym, że w dyskusji tej pomija się rolę mężczyzn a rozmawia jak by te ,, reformy" dotyczyły tylko kobiet,chociaż te zmiany najbardziej uderzają w nie. Moim zdaniem nie powinno się oddzielać sprawy kobiet od mężczyzn. W tej całej sprawie chodzi jedynie o to, żeby tzw. ,,godziwe emerytury" zacząć wypłacać jak najpóźniej, na czym zaoszczędzi budżet (chociaż jak p.Kapler itp. dla nich pieniądze są - a ilu jest takich Kaplerów ? ). A teksty p. Kidawy-Błońskiej,że panie z supermarketów znajdą pracę po 60 gdzie indziej, to z jej strony wielka buta i kłamstwo. Rozumiem, że ta pani uważa, że osoby po 60 (dot. też osób po 50), przekwalifikują się w ten sposób,że zdobędą tytuły profesorskie i będą wykładać na uczelniach i dojadą do godziwej emerytury. Niech ta pani przestanie wciskać kit i niech zejdzie z salonów i zacznie rozmawiać ze zwykłymi ludźmi (nie tylko z elitami).
Prostackie wydłużenie wieku emerytalnego, bez elastycznego uwzględnienia form pracy dla ludzi w złej kondycji zdrowotnej (choćby w ramach ekonomii społecznej), świadczy o kulturze rządzenia i pojmowania dobra wspólnego przez Premiera. To nawet Pawlak ma propozycje sensownej modyfikacji na rzecz powstrzymania zapaści demograficznej. Ponadto nasza młodzież - będąca na emigracji zarobkowej - ma powód do podjęcia decyzji o niewracaniu do Ojczyzny. Rzekoma odwaga reformatorska w gruncie rzeczy ma przykryć to, że Rostowski wyczerpał już zapasy finansowe (OFE+F. Demograficzny + Drogowy + zadłużenie Panstwa etc.) i pozostaje drenowanie podatkowe i przerzucanie zobowiązań Państwa na obywateli: płatne drogi, utrudnianie dostępu do publicznej ochrony zdrowia, zwiększanie kosztów wychowania dzieci, likwidowanie transportu publicznego. Chyba chce – jak Berlusconi – wobec ewidentnego bankructwa i gniewu społecznego udać, ze coś tam reformuje, aby w końcu zbiec.
Coraz mniej osób dożyje emerytury. I dokładnie o to chodzi. Nie łudźmy się, że chodzi o dłuższą pracę. Bo w starszym wieku będzie o nią trudno. Tutaj chodzi o to, aby ludziom nie dać ich pieniędzy. Aby poczekać jeszcze ze dwa lata, może nie dożyją. Przykre.
Należy dodać że wysłanie sześciolatków do szkoły,spowoduje wejście na rynek pracy całej tej grupy o rok wcześniej. W konsekwencji wydłuży okres oczekiwania na emeryturę o rok.
Na statystyce trzeba się trochę znać, żeby się nią posługiwać. Na przykład, przewidywana przeciętna długość życia mężczyzny w wieku 45 lat to nie 72 lata, ale ponad 74, a mężczyzny w wieku 65 lat to już 82 lata. Ponadto nie jest prawdą, że nadumieralność mężczyzn w Polsce jest znacznie większa niż w wielu innych krajach. Temu przeczą dane Światowej Organizacji Zdrowia. Nadumieralność mężczyzn jest argumentem za wyrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Nie protestuję, jestem za podwyższeniem wieku emerytalnego, chcę móc cieszyć się długą aktywnościa zawodową i przekazywać swoje umiejętności i wiedzę młodszym. Panowie z PISu w wieku emerytalnym, czemu was jeszcze nie ma na emeryturze?
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"