Gorzkie żniwa. Po 22 latach „wolnej” Polski urzędnicy niemal automatycznie biorą pod uwagę osąd Moskwy

opublikowano: 12 stycznia, 9:38

Rys. Andrzej Krauze

Smutna sensacja, jaką jest postrzelenie się prokuratora wojskowego Mikołaja Przybyła, przysłoniła treść jego oświadczenia, które rodzi ważne pytania już nie na temat samych śledztw, o których mówił. To pytania na temat mentalności postkomunistycznej, królującej w sferach rządzących i kierunków podporządkowania ważnych urzędów państwowych.

Każdy urząd państwowy w PRL miał choćby w formie zależności partyjnej zwierzchnictwo w Związku Radzieckim (obecnie Rosja). Niektóre jednak, strategiczne, podlegały Rosji bezpośrednio. Np., jak pisze Zdenek Mlynarz w fascynującym opisie Praskiej Wiosny 1968  roku, w ministerstwie spraw wewnętrznych każdego kraju „demokracji ludowej”, a więc i Polski, był jeden wiceminister, który podlegał bezpośrednio ministrowi spraw wewnętrznych w Moskwie, a nie swojemu lokalnemu ministrowi.

Najwyraźniej po 22 latach „wolnej” Polski wysocy urzędnicy państwowi niemal automatycznie biorą pod uwagę osąd Moskwy w prowadzonych w kraju sprawach. Automatycznie, mam nadzieję, bo nie chce mi się wierzyć, żeby rzeczywiście w jakikolwiek sposób im podlegali.

Śledztwo polskiej prokuratury wojskowej, jak wspomniał w oświadczeniu prok. Przybył, objęło wątek „udziału obcych służb specjalnych, zainteresowanych w podgrzewaniu atmosfery wokół katastrofy smoleńskiej i konfliktowania Polaków”, i jak się okazało, chodziło mu  o... CIA. Śledztwo miało też zatamować przecieki do prasy. Bo przecieki powodowały „utrudnienia we wzajemnej współpracy” z prokuraturą... Rosji.

Przecieków do prasy z wysokich urzędów państwowych nie powinno być, choć rolą i prawem dziennikarzy jest szukać prawdy, a więc i przecieków. Ta zasada dotyczy jednak tylko zwykłych śledztw. Śledztwo smoleńskie, budzące tyle wątpliwości, bogate w tyle zaniedbań i niezrozumiałych posunięć, powinno być jawne w każdym szczególe. Jest obciążone grzechem pierwotnym – od pierwszych dni Polska je oddała Rosji.

A teraz zapowiada się w ogóle likwidację Prokuratury Wojskowej. Co z tego, że chodzi raczej o miliardowe nadużycia w wojsku, a nie o Smoleńsk?

Prokuratura powinna podlegać Ministerstwu Sprawiedliwości, gdzie byłyby dwa piony – cywilny i wojskowy. Niedawno jednak urządzono osobne, niezależne od ministerstwa urzędy prokuratury, teraz się je scala. Czy nie za dużo władzy w jednym miejscu?

To gorzkie żniwa chorej sytuacji. A to zapewne dopiero początek.

 

Pierwotna krótka wersja tego tekstu ukazała się w „Gazecie Polskiej Codziennie”

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Prokuratura Wojskowa Rosja

Komentarzy: 8

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

36 specpułk zlikwidowany, teraz czas na prokuraturę wojskową, ignorowanie śledztwa komisji Macierewicza obroną wersji winy pilotów Tu 154.Sikorski dający sygnały Niemcom jesteśmy do waszej dyspozycji i prezydent Komorowski stawiający pomnik wspólnie z prezydentem Rosji przy brzozie smoleńskiej. Przejmowanie banków i strategicznych gałęzi przemysłu przez kapitały innych państw. Prywatyzowanie szpitali a tak naprawdę wpuszczanie kapitału międzynarodowego nastawionego na szybki zysk. Polska jest w budowie nie dla nas. Rząd tylko administruje a powinien rządzić dla dobra własnego społeczeństwa. Czekam na nową koalicję w Sejmie, która poprze program gospodarczy PiS. STOP dla Targowicy.

Zgłoś nadużycie

Czekaj tatka latka!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Myślę że próba samobójstwa , tak ważnej osoby , na konferencji prasowej , jest "jak strzał z Aurory " , i czy komuś sie to podoba czy nie , oczy całego świata bedą obserwować i analizować , sytuację , również w kontekscie katastrofy smoleńskiej .

Zgłoś nadużycie

ten strzal to krzyk ofiar Smolenskich ktore zadaja prawdy i ukarania winnych mysle ze prokuratorzy maja tez sumienie i prawde ujrzymy

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Myślę, że tej władzy jest ciągle jeszcze zbyt mało! Nadal możemy przecież wyrażać swoje zdanie. Tak być dalej nie może! Trzeba nam wszystkim po pi er dalać jeden tekst wysmażony przez jakiegoś tam pijarowca – no niestety ulubieńca Toli nie stać na samodzielne układanie tekstów - które potem – patrząc bezmyślnymi wyłupiastymi oczyma w niezidentyfikowaną przestrzeń – bez zająknięcia wygłosi np. paweł olszewski, m-dame kidawa bądź inny leming, głęboko wierzący, że staje w obronie pomazańca bożka i tego, co to oby nie żył nam wiecznie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Bezpośrednią winę za oddanie śledztwa Rosji ponosi Prezydent Lech Kaczyński. Po co tam leciał i dlaczego się rozbił?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jednym slowem,czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc traci.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Powstań Polsko, zrzuć kajdany!

Najnowsze