Kaczka po smoleńsku, krwawa Mary? Zbyt drastyczne przed rocznicą? Możliwe, ale o tym także warto pamiętać

opublikowano: 8 kwietnia 2011 roku, 20:39 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:35

Nie ujawnia się zakończenia książki, zwłaszcza kiedy jest mocne i wymowne. A jednak w tym przypadku trudno się powstrzymać. Dla samego tylko końcowego fragmentu książki "Smoleńsk. Zapis śmierci" Michała Krzymowskiego i Marcina Dzierżanowskiego, dotyczącego zdarzeń zaraz po tragedii,  warto ją przeczytać.

"Przez kilkanaście kolejnych dni w całej Polsce odbywały się pogrzeby kolejnych ofiar katastrofy. W ich trakcie nie było politycznych podziałów. Beata Kempa płakała, wspominając swojego niedawnego adwersarza z PO Sebastiana Karpiniuka oraz posłankę SLD Izabelę Jarugę-Nowacką. Lech Wałęsa publicznie wyraził żal, że nie zdążył podać ręki zmarłemu prezydentowi. A minister kultury Bogdan Zdrojewski w czasie mszy żałobnej w intencji Janusza Kurtyki przepraszał za ataki na tego historyka, choć jeszcze kilka dni wcześniej jego partia chciała pozbawić go stanowiska prezesa IPN.

21 kwietnia na pogrzeb Sebastiana Karpiniuka do Kołobrzegu przyjechali nie tylko najważniejsi politycy Platformy, ale też dwaj posłowie PiS, Adam Hofman i Mariusz Kamiński, którzy przyjaźnili się z Karpiniukiem. Wydawało się, że Polska się zmieniła, zmienili się też politycy.
 Na pogrzebie Karpiniuka miał się pojawić ktoś jeszcze: Janusz Palikot.

Po 10 kwietnia właściwie zapadł się pod ziemię. W Kołobrzegu po raz pierwszy chciał się pokazać publicznie.
Jego przyjazd był wydarzeniem. Wszyscy czekali na jego reakcję, na to, jak będzie się zachowywać. Czekali na zmianę. Pytanie nie brzmiało: czy ta zmiana nastąpiła, ale raczej: jak głęboka mogła być.
Palikot przyleciał swoim samolotem – cessną Skylane. Zatrzymał się w Dźwirzynie. To nadmorski kurort, piętnaście minut drogi od Kołobrzegu. Wybrał czterogwiazdkowy, położony przy plaży hotel Senator.
Dzień przed pogrzebem zadzwonił do Stanisława Gawłowskiego, wiceministra środowiska, jednego z najbliższych przyjaciół Karpiniuka.

– Cześć, Janusz mówi. Przyjechałem na pogrzeb.

– Poznaję. Cieszę się, że będziesz.

– Słuchaj, Staszek, a może zjedlibyśmy dziś obiad, co?

– Jasne.

– A wiesz, co będzie w menu?

– No, dawaj.

– Kuchnia katyńska: kaczka po Smoleńsku i krwawa Mary.

– Wiesz co, Janusz? Nie chcę mi się z tobą gadać.
Gawłowski odłożył słuchawkę."

Nic dodać nic ująć. Ludzi pytających: co to takiego ten "przemysł pogardy", odsyłamy do tej opowieści.

poz

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Palikot przemysł pogardy rocznica rocznica Smoleńska Smoleńsk

Komentarzy: 17

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/5397,w-zabojstwie-kaczynskiego-widac-styl-putina

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

śmieć

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Moim zdaniem ten palikot trep. A tak na marginesie to kto wydał tę książkę i gdzie można ją kupić?

Zgłoś nadużycie

nie wiem cz ci o tą chodzi ale podam: http://emerytka.salon24.pl/292774,leszek-szymowski-zamach-w-smolensku-ksiazka-opis

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wcześniej czy później ktoś go odjebie.

Zgłoś nadużycie

Mylisz się, nikt go nie "odjebie", bo my jesteśmy ludźmi o innej wrażliwości. A powinniśmy tak jak oni, tzn. lemingi, iść do przodu jak walec i pluć tak jak oni to robią. A my tylko gadu gadu nocą na forach i nic z tego nie wynika.Musimy się zmobilizować i zacząć działać, bo tusku i jego banda znowu wygra.

Zgłoś nadużycie

-----słusznie-gadu,gadu,a czas przez palce przecieka-nie można byc mściwym,ale tez nie można byc idiotą.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Palikot śpiewał jak mu Tusk z Komorowskim zagrali. Gdzie są Ci strażnicy moralności - dziennikarze z TVN 24 i Polsatu, gdzie jest Polski Episkopat ??? Wszystkie kalumnie obarczają tych zdrajców bojących się prawdy. Platforma pod rządami Tuska to jedno wielkie kłamstwo, jedna wielka gra przeciwko Polsce.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ten padalec to dziecko Tuska-to szatan w ludzkim ciele-zginie jak Judasz-powiesi się na suchym drzewie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Różne rzeczy czytałam, naprawdę. Książki obrzydliwie wulgarne, a współczesna literatura i polska, i światowa obfituje w wiele tytułów n.t. j.w. Ale czegoś takiego nie wymyśliłby NIKT!!!!!!!! Chyba tylko...brak mi słów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dno denne! Samo sie utopi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie wierze w to. TO NIE JEST MOZLIWE, LUDZIE!

Zgłoś nadużycie

Tak, to po prostu nieludzkie. Przecież to mentalność nkwdowskich i gestapowskich oprawców. Czy to bydlę w ludzkiej skórze kiedykolwiek to zrozumie? Czy widzicie ilu obywateli III RP (bo przecież trudno ich nazwać "rodakami") darzy go swoim uznaniem? Ile "autorytetom moralnym" zupełnie on nie przeszkadza? Za to tolerowanie łajdactwa ciężko jeszcze zapłacimy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

obcy nick?! 22.38 to nie moje!

Zgłoś nadużycie

Pamiętajcie, to przez lata prominentny działacz partii rządzącej, przyjaciel "chrabiego bul nadzieji", wciąż lansowany przez niektóre media.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Skąd Karnowsko - Zaręby wiedzą o tej rozmowie? Siedzieli pod łóżkiem Palikota?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

KPINAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA...........

Najnowsze