Prof. Andrzej Kisielewicz dla wPolityce.pl: Żołnierze Solidarności wytrwali do końca."13 grudnia to początek drugiej "S"
opublikowano: 12 grudnia 2010 roku, 17:32 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:38
fot. wPolityce.pl, kam
Wielu publicystów neguje lub wyśmiewa obchodzenie rocznicy 13 grudnia jako „kolejnej rocznicy narodowej klęski". Rzeczywiście, 13 grudnia 1981 roku to był koniec pierwszej Solidarności, koniec marzeń milionów Polaków o bardziej znośnym i otwartym systemie niż nieefektywny gospodarczo, ogłupiający i upokarzający „realny socjalizm". Jednakże 13 grudnia to był jednocześnie początek drugiej Solidarności, podziemnej, konspiracyjnej. Dla wielu Polaków był to początek drogi do wolności – ostateczne osobiste wyzwolenie z komunistycznych więzów.
Mit Solidarności został niestety prawie całkowicie zniszczony, roztrwoniony i rozmieniony na drobne przez byłych liderów Solidarności. Winni są nie tylko byli liderzy (niektórzy w sposób szczególny). Winne są elity III Rzeczpospolitej, którym – w ich znakomitej większości – mit Solidarności po prostu nie pasował do nowej układanki. Stąd wciskanie takich uproszczonych stereotypów jak „Wałęsa i 10 milionów", „liderzy i doły" – sugerowanie, że dzisiejsze zróżnicowane wybory polityczne, to dziedzictwo Solidarności, że sama Solidarność podzieliła się na prawicę, lewicę, realistów i oszołomów, że to w znacznym stopniu byli członkowie Solidarności wybrali Kwaśniewskiego na prezydenta, że jedni członkowie Solidarności uważają Jaruzelskiego za zdrajcę, a inni – za patriotę. I że to normalne. W końcu było ich 10 milionów!
Basta! Czas wreszcie powiedzieć prawdę czy to wstydliwie, czy to z wyrachowaniem usuwaną w cień: 13 grudnia 1981 roku większość członków NSZZ Solidarność poddała się bez walki! Większość Polaków przestraszyła się oddziałów ZOMO i wojska wyprowadzonych na ulice, zrozumiała, że to nie żarty i uznała, że opór jest bezcelowy. I od razu dodam – żeby nie było nieporozumień – nie ma w tym nic szczególnie dziwnego. Sprawa rzeczywiście wyglądała beznadziejnie. Większość ludzi zachowała się racjonalnie. Zaczęła myśleć przede wszystkim o sobie i swojej rodzinie.
Szczególnie dziwne jest raczej to, że aż sto tysięcy ludzi – mimo tak marnych widoków na zwycięstwo – nie poddało się! A może było ich dwieście tysięcy albo tylko pięćdziesiąt tysięcy – nie wiem. To też jest szczególnie dziwne, że do dziś tego dokładnie nie wiemy! (Bo kogo to dziś obchodzi – chciałoby się rzec). Próbowałem znaleźć tę liczbę w internecie – gdzie jest przecież wszystko – ale bez powodzenia. Pozostanę więc przy symbolicznej liczbie stu tysięcy – 100 tysięcy żołnierzy Solidarności.
13 grudnia 1981 to dzień narodzin drugiej Solidarności. Powstało podziemne, wolne, polskie państwo, może nie tak rozbudowane jak w czasach II wojny światowej, może o bardziej ograniczonych funkcjach (choć tego też przecież dokładnie nie wiemy), jednakże wolne od komunistycznych więzów i prawdziwie polskie. Około 100 tysięcy ludzi podjęło walkę z komunizmem. Nie na żarty. Na śmierć i życie. Wiadomo, że ponad 50 osób zabito na samym początku, a potem nadal ginęli ludzie w „niewyjaśnionych okolicznościach".
Było więc autentyczne ryzyko utraty życia: ginął co prawda jeden na tysiąc (może mniej, może więcej), więc ryzyko to nie było wielkie, ale było. Wielkie było ryzyko znalezienia się w więzieniu (właściwie pewność, w przypadku dekonspiracji), pobicia przez funkcjonariuszy lub przez nieznanych sprawców, utraty pracy lub szans rozwoju zawodowego, narażenia nie tylko siebie, ale i bliskich na podobne represje.
Żołnierze Solidarności wytrwali w swym oporze aż do 1989 roku, aż do upadku systemu komunistycznego! Oczywiście ich szeregi topniały. Wielu dołączyło do reszty społeczeństwa już po krótkiej początkowej walce; ich opór nie trwał zbyt długo. Inni rezygnowali po 2-3 latach (często na skutek dramatycznych przeżyć). Ale w międzyczasie dochodzili też nowi. Duża część osób internowanych po 13 grudnia (chociaż nie wszyscy!), po wyjściu z internowania podjęła działalność w podziemiu. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych żołnierzami Solidarności stawali się młodzi ludzie z FMW i różnych konspiracyjnych organizacji młodzieżowych. (Ale kto dziś o tym wie? kogo to dziś obchodzi?)
Można dyskutować jak wielki był wkład tej podziemnej armii w obalenie komunizmu. Z pewnością częściową przynajmniej zasługą tej armii jest to, że nie udało się już przywrócić w Polsce realnego socjalizmu, nie udało się ponownie wtłoczyć polskiego społeczeństwa w tryby absurdalnego i obrażającego ludzką godność systemu. Oczywiste jest to, że właśnie dzięki tym żołnierzom, trwającym w oporze do 1989, byli liderzy Solidarności zawdzięczali swoją pozycję i to, że w roku 1989 komuniści chcieli z nimi w ogóle rozmawiać! Gdyby nie było podziemnej Solidarności, gdyby nie było radykalnych żądań, nie byłoby żadnych rozmów i żadnych kompromisów. Czy któryś z liderów pełniących dziś publiczne funkcje podziękował żołnierzom Solidarności? – nie tak ogólnie, wszystkim Polakom (jak to liderzy mają w zwyczaju), ale tym najbardziej niezłomnym, należącym do różnych ugrupowań, o różnych nazwach – swoim żołnierzom?!
Kiedyś myślałem, że w wolnej Polsce te liczne podziemne struktury zostaną zrekonstruowane przez historyków, żołnierze Solidarności zostaną nazwani po imieniu, myślałem, że Ci z nich, którzy nie poradzili sobie w nowej rzeczywistości dostaną jakieś specjalne renty – skromne podziękowanie od państwa polskiego za wysiłek, za wytrwałość, za walkę w ciężkich dla narodu czasach. Z pewnością w tym kierunku (ciągle jeszcze) zmierza część badań IPN; w tym kierunku zmierzała polityka odznaczeń poprzedniego Prezydenta. Jednakże w atmosferze towarzyszących temu ciągłego obśmiewania, politycznych oskarżeń i zwykłych kłamstw – niewiele w sumie udało się osiągnąć.
Nie udało się dotrzeć do świadomości społecznej z istotnym faktem, że pomiędzy Wałęsą i 10 milionami członków Solidarności była II Solidarność, licząca zaledwie (lub aż) 100 tysięcy ludzi, i że to ta II Solidarność odegrała najważniejszą rolę w walce z komunizmem, że ona powinna być naturalnym fundamentem III Rzeczpospolitej oraz jej mitem założycielskim – a nie Okrągły Stół! (Dlaczego tak się nie stało?)
IPN wydał właśnie szósty tom opracowania „NSZZ Solidarność 1981-1989" (niestety żadnego z tych tomów nie można dziś kupić w księgarniach; do kogo zaadresować pytanie: dlaczego?). Znajduje się tam, między innymi, obszerna, chociaż ciągle cząstkowa, dokumentacja dokonań II-giej Solidarności. Także zachowane akta SB (które wielu chciało „spalić, zabetonować, zniszczyć") są nie tylko świadectwem hańby wielu Polaków, ale również świadectwem heroizmu i bohaterstwa żołnierzy Solidarności. Z materiałów SB dowiadujemy się, że (wbrew twierdzeniom niektórych byłych liderów Solidarności, iż opór społeczny wygasł i czas się układać z komunistami) w drugiej połowie lat osiemdziesiątych działało nadal co najmniej 30 tysięcy żołnierzy Solidarności!
Hołd i podziękowania należą się żołnierzom Solidarności przynajmniej raz do roku w ich święto – 13 grudnia. Wydobycie na światło dzienne elitarnego charakteru II Solidarności, ważne jest także dla obalenia wielu krzywdzących stereotypów i fałszywych mitów. Minimum, jakie żołnierzom Solidarności należy się od polskiego społeczeństwa – od całego społeczeństwa, bo tak nakazuje zwykła przyzwoitość – to umożliwienie przez państwo polskie zapisania i opracowania ich heroicznej historii.
Myślałem, że wszystko potoczy się normalnie. W wolnej Polsce różni ludzie zajmą się swoimi różnymi sprawami. Historycy zajmą się badaniem historii. Niektórzy – ci którzy będą chcieli – zajmą się historią najnowszą. Myślałem, że ustalaniem prawdy historycznej zajmą się historycy zgodnie z naukowymi standardami warsztatu historycznego, że – w wolnej Polsce! – nikt im nie będzie sugerował, które tematy mogą badać, a których „lepiej nie ruszać"! Że mówiąc o historii, także najnowszej, będzie się można powoływać na autorytatywne źródła i uznane opracowania historyczne.
Nigdy by mi nie przyszło do głowy, że po 20 latach niepodległości, takie sprawy, jak to czy Jaruzelski był agentem czy nie, czy stan wojenny był wprowadzony dla obrony komunizmu czy dla obrony społeczeństwa – a więc łatwe do historycznego ustalenia fakty! – będą kwestią osobistych poglądów i wiary. W najczarniejszych snach nie myślałem, że 13 grudnia 2010 roku, zamiast wspominać żołnierzy Solidarności, w Pałacu Prezydenckim i w Telewizji Publicznej „honorowany" będzie Jaruzelski! (Dokąd doszliśmy!)
Skoro do tej pory historycy nie zdołali ustalić żadnych niepodlegających dyskusji faktów o PRL-u i o stanie wojennym, to jest jakaś PRZYCZYNA, która to uniemożliwia. Skoro politologowie, socjologowie i komentatorzy polityczni wolą nie mówić o tej PRZYCZYNIE, to nienormalną mamy też socjologię, politologię i życie polityczne. Nieuwzględnianie tej PRZYCZYNY w analizach komentatorów politycznych, udawanie, że jej nie ma, ośmiesza wszystkie te analizy. Trzeba powiedzieć sobie jasno: nasz kraj nie jest normalnym krajem demokratycznym!
Owszem, dostrzegam ogromny postęp w stosunku do poprzedniego systemu. Cieszę się, że dożyłem upadku komunizmu. Czuję się dziś znacznie bardziej wolny i bezpieczny. Z wielu naszych wspólnych osiągnięć jestem nawet dumny. Jednak, raz jeszcze pytam: dlaczego do dziś nie znamy prawie swojej najnowszej historii? Dlaczego prawie nic nie wiemy o II Solidarności? Dlaczego nie wiemy, ilu było żołnierzy Solidarności? Kraj, który nie pamięta o swoich żołnierzach, o tych którzy walczyli o jego niepodległość, nie jest krajem normalnym.
kategorie: Polityka Historia
tagi: Jaruzelski "Solidarność" stan wojenny Wałęsa Lech
Komentarzy: 47
'Bardziej wolny' znaczy tyle samo co 'mniej zniewolony' i chyba to jest puetą tego artykułu
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Panie Profesorze , komunizm nie upadł, przeszedł jedynie matamorfozę.Jak smoleńska mgła niespodziewanie się pojawia i zaciemnia wszystko. Nie widać kto zdrajca , a kto bohater...
Panie Profesorze, dziękuje bardzo za wywołanie tematu, kóry okazał się dla większości elity politycznej naszego kraju bardzo niewygodny - obnażający ich obłudę. Podzielam pogląd, iż "Winni są nie tylko byli liderzy (niektórzy w sposób szczególny). Winne są elity III Rzeczpospolitej, którym – w ich znakomitej większości – mit Solidarności po prostu nie pasował do nowej układank"
Polacy nie mają dość sił, by proklamować i obronić własne państwo. Gangi okupantów więc co parę lat ogłaszają kolejne wyzwolenie nas. Zawsze jednak wyzwalają nas z owoców naszej pracy. Mam zaszczyt należeć do jedynego w Polsce zakładowego ogniwa "Solidarności", które pozostało w konspiracji. Zamiast wolności mamy jakąś "drugą wolność", zamiast niepodległości mamy "drugą niepodległość" więc też zamiast "Solidarności" musimy znosić jakąś "drugą solidarność". Trwamy w nadziei na Wolność i Niepodległość.
Dziękuję wam żołnierze Solidarności. Jest mi bardzo przykro ,że mój Kraj nie potrafi oddać Wam Honorów. Ale to kraj rządzony przez ludzi ,których mozgi zżera od lat michnikowszczyzna. Część cwaniaków się ustawiła i czerpie korzyści a większość z tych co naprawdę walczyła narażała się klepie biedę a często też są w pogardzie tych z którymi walczyła. To przykre ,że Ojczyzna nie nagradza swoich bohaterów.
A ja was przeklinam, wasze chore wizje doprowadziły ten kraj do sprzedaży i upadku,a gro narodu do nędzy.Was obecny cynizm przekracza wszelkie granice przyzwoitość, żołnierze wuja sama.
wydawaloby sie , ze tytul prof do czegos obliguje (przynajmniej samodzielnego , logicznego myslenia - matematyka w szczegolnosci!). o jakiej II solidarnosci prof informuje ??? - zaproszonej do okraglego stolu przez kiszczaka , a nastepnie blokujacej lustracje ??? zawsze zwyciezy agentura !
To prawda, po stanie wojennym były dwie solidarności. Jedna, którą potem zalegalizowano i której ramy działania określał rząd PRL i druga, prawdziwie podziemna - walcząca. Też nie wiem którą ma Pan myśli.
mowie o solidarnosci , ktora zarejestrowal kiszczak
tak, wiem i prof. też o tej. A ja mówię o tej z Anną Walentynowicz i Andrzejem Gwiazdą
Gwiazda to żyd?.
Solidarność zniszczył przede wszystkim bolek-wałęsa.Oddając G.W- NAJWIĘKSZEMU ZDRAJCY Polakożercy michnikowi ,świadomie skazał Solidarność i odzyskaną wolność na zniszczenie .Kropla drąży skałę -i ten bydlak michnik wiedział jak to robić -dziś mamy tego rezultaty...odpieprzcie się od generała-rehabilitacja największych czerwonych swołoczy i kult chamstwa i zdrady.W mętnej wodzie najlepiej się czują swołocze i zdrajcy.Ojcem chrzesnym jest kanalia bolek-.
Piekny i bardzo madry tekst Panie Profesorze. I odwazny, jezeli wezmie sie pod uwage, ze Polska jest co najmniej semifaszystowskim krajom. Krajom, w ktorym rzad i media wszelkimi srodkami niszcza struktury Panstwowe (ostatni przyklade: vide RAS), niszcza tozsamosc narodowa (vide: zakaz nauki historii Polski w szkolach, ditto literatury Polskiej), walcza z Polskoscia, wszelkimi przejawami. Rzad, a wlasciwie administracje niemiecka pod dowdztwem antypolskiego herr Tuska zdazyl juz Polske zlikwidowac na areniem miedzynarodwej. Teraz rozpoczyna rozbior Polski zaczynajac od Slaska.
Panie Profesorze, smutna wypowiedź. I powiem, że my którzy to wiemy, to po prostu wiemy, dla innych pańskie pytania są retoryczne a wielu powie ale wy znowu chce w kombatanctwo się bawić.Tak się składa, że sami historycy nami rządzą. Pański list powinien trafić do prezydenta RP, premiera RP z żądaniem odpowiedzi na piśmie i do wiadomości całego narodu. To historycy i razem z historykiem prof. Nałęczem i jeszcze historykiem naczelnym GW A.Michnikiem niech udzielą nam odpowiedzi dlaczego nie znamy najnowszej historii. A IPN to zdaje się rozwiązać, żeby nawet tego nie było. My możemy Panu powiedzieć, że żyjemy w kraju zniewolonym przez "poprawność polityczną" kreowaną przez media i dlatego tak jest.
Jeśli list Pana Profesora trafi do prezydenta RP, premiera RP z żądaniem odpowiedzi na piśmie i do wiadomości całego narodu to pozostanie bez ŻADNEJ odpowiedzi. Profesor Rafał Broda pisał takie listy do premiera i spółki aby sie podali do dymisji i nie szkodzili Polsce. Skutek. CISZA!!! Całkowite i totalne zamilczenie w myśl ktorego NIC się nie wydarzyło. Te sprzedajne elyyty traktują innych jak śmieć i jeszcze za plecami pokrzykują - „i co nam możecie zrobić”. Owe elyyty mają pieniądze, władzę, system (nie)sprawiedliwości w rękach, posłusznych urzędników i różnych uzbrojonych pałkarzy z bolszewickim rodowodem. Aby tu się coś zmieniło to jest potrzebny desant armii amerykańskiej, która da Polakom broń do ręki, aby się ze zdrajcami rozprawili. http://www.ojczyzna.pl/blogi/Zapiski_RBroda.htm
Polacy nie są już zdolni do niczego . Oficjalnie można zrobić następny rozbiór Polski i Polacy będą kombinować jak się przystosować. Zastanawiam się czasami po co mój nieżyjący , represjonowany mąż walczył o ten kraj .Był młody ,wierzył w "Solidarność" umarł nie doczekawszy wolnej ojczyzny .Dziś widnieje jego nazwisko na stronie IPN .Ciekawa jestem co by dziś powiedział .Ja i nasz syn żyjemy dziś w biedzie , upokorzeniu i niewolnictwie. Bardzo mi smutno . Czekam na walkę w podziemiu .
bardzo dobry artykuł
Panie profesorze, jak dobrze, że jeszcze są ludzie, którzy nie boją się wypowiedzieć słów prawdy tym pseudoelitom, które zawłaszczają Polskę i zamazują najnowszą historię. Ktoś powiedział:"ten, kto panuje nad przeszłością- będzie panował również nad przyszłością".Trudno powiedzieć, jak dalej potoczą się losy naszej Ojczyzny, ale mam nieodparte wrażenie, że pomagaliśmy obalać komunizm, by"zrobić dobrze" czerwonym i różowym. Zwykli Polacy znowu dali się oszukać "złotoustym manipulatorom",okazali miłosierdzie swym prześladowcom no i teraz,za karę za swą naiwność, mają to co widać-coś w rodzaju kondominium z grupą oligarchiczną na szczycie.
Oddaje Pan istote tej dokonanej na Narodzie manipulacji gdzie ludzie wartościowi , odważni i godni zostali zastapieni przez miernoty , donosicieli wykreowanych na autorytety . Wydaje mi sie jednak że dopiero Smoleńsk objawił cała prawdę o ludziach , pokazał ich prawdziwe oblicze . Mozliwe że to było konieczne do budowania od podstaw - na Prawdzie takiej POLSKI za jaka oddawały życie pokolenia Patriotów.
Jestem szczęściarzem, bo pamiątka jaka mi pozostała po stanie wojennym, to "tylko" epilepsja - skutek pałowania po głowie w suce. Piszę, że jestem szczęściarzem, bo mój kolega Piotr Majchrzak nie miał tyle szczęścia. ZATŁUKLI GO !!! Do dziś boli. Bardzo boli. W tym video clipie Picia jest pokazany - http://www.youtube.com/watch?v=UlkyefZWbo0&feature=related
Mądre, trafne slowa. Oddalismy Polskę panowie i dalej ją oddajemy
ale elity naszego kraju mają się dobrze, ich to nie boli,
POWROCMY DO OBRONY POLSKI: POLECAM tym co nie znali wyklad oicera KGB w USA -cykl opanowania innego panstwa 20 lat--czy to przypadek ? podobno mamy 20 lat "obalenia"komunizmu? tylko ze PRLbis wstawia wszystkich ludzi z Ordynackiej
zapomnialem podac link do wpisu powyzszego: http://smolensk-2010.pl/2010-05-09-jak-napasc-na-panstwo-jurij-bezmienow.html
Zenujacy tekst, pelen sloganow, banalow i sentymentalnego ple ple ple. Przykro, ze cos takiego napisal profesor polskiego uniwersytetu.
zrezygnuj z tego nicka, łobuzie, nie masz nic wspólnego z pis'em.
Zrezygnuj z braku dobrych manier, Szanowny Gosciu! I pamietaj, ze nazwe naszej Ukochanej Partii PiS pisze sie DUZYMI LITERAMI!
jestem durniem
Szanowny Klonie, niewatpliwie jestes.
słysze głosy gadam sam ze sobą
Tak wlasnie jest Szanowny Klonie!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
wolny, bezpieczny, dumny w 3 RP. nawet rzygać się nie chce.
Doskonały tekst Panie Profesorze. Rzeczywiście w Polsce jest kilkaset tysięcy ludzi gotowych poświęcić się Polsce. Reszta to konsumenci kiełbasy, tvnów albo stanowisk. Na razie Polska przegrywa bo miliony chcą konsumować a nie walczyć lub budować. Ale jak Pan sam zauważył czasami wystarczy 100 tysięcy by zmienić wszystko ...
DZIEKUJĘ PANIE PROFESORZE TO SĄ OFIARNI LUDZIE O KTÓRYCH NIKT NIE CHCE SIE UPOMNIEĆ.
Karolino-dziękuje -kocham Ciebie
Dziekuje bardzo za ten artykul. Ja bylam ta cichociemna, ktora zbierala skladki, sprzedawala nielegalne ksiazki, roznosila prase, chodzila na zebrania. Czasami sobie mysle,czy to byla prawda ,czy tylko okropny sen,ze musialam zmieniac hasla, pamietac czy w tym domu okno otwarte to wsypa tzw. kociol,czy moge wejsc. Bylam mloda i wierzylam w nowa Polske. Bylam czlonkiem " Solidarnosci Walczacej we Wroclawiu i blisko panstwa Morawieckich. Kto pamieta nazwe Solidarnosci Dolnoslakiej? Czasami czuje sie jak scigana lub moze glupia. Ludzie mowia ,ze tylko wymyslam. Zamknelam sie. Zadnego dziekuje nie slyszalam a tylko slysze,ze chyba sobie wymyslilas. Czuje sie jak moj tato za komuny ktory byl " kryminalista" za to ,ze w Zamosciu walczyl w AK-przeciwko Niemcom i Ruskim. Kto pamieta o zabitym " pijanym dzialaczu znalezionym na brzegu Odry. Jeszcze raz dziekuje za to , za pamiec. Bo chyba ta pamiec juz bedzie tylko z nami.
ZOLNIERZE SOLIDARNOSCI-Mysle ze nie powinnismy oczekiwac nawet "dziekuje" za to ze jestesmy PATRIOTAMI: trzeba miec MISJE jaka jest POLSKA-mamy PRLbis, upadek wartosci...O POlske trzeba ZAWSZE WALCZYC-przekazywac mlodym POKOLENIOM i PONOWNIE WROCIC-WRACAJMY-POLSKA NIESTETY PO SMOLENSKU JEST W NIEBEZPIECZENSTWIE_ "PREZYDENTOWA" corka TATA GENERAL TESC UBEK ?? do czego dopuscilismy???
Dziękuje,jeszcze raz dziękuje.Zapewniam Pana Profesorze,ze żołnierze solidarności żyją.Żyją i maja do spełnienia nie jedna misje.W naszym wieku życie traci na wartości,za to wartości zyskują na znaczeniu.gs http://zolnierzesolidarnosci.webs.com/
Jestem jednym z tych 30 tysięcy. Próbujemy się policzyć. Mamy swój związek (proszę wpisać zolnierzesolidarnosci do Google). Pani Teresa Kaczorowska pisze o nas książkę. Napisałem też wspomnienia pod tytułem "Nie chcemy komuny", których jednak nikt w Polsce nie chce wydać.
Dziękuje Panie Profesorze.Przyjmuje Pana artykuł jako prezent pod choinkę.Prezent niezwykły.Podjąłem walkę o żołnierzy Solidarności żeby ocalić nasza historie od zapomnienia.Dzieki takim ludziom jak Pan,wierze,ze nie wyginiemy jak dinozaury zgodnie z życzeniami obecnego Premiera. Grzegorz Staszewski http:zolnierzesolidarnosci.webs.com/
Nie o taką Polskę walczyli i ginęli na frontach nasi dziadkowie, ojcowie, matki, żony, siostry i bracia. Nie za taką Polskę oddali życie Polscy Patrioci, mordowani w kazamatach ubeckich. Nie za taką Polskę ginęli na ulicach Polskich miast, oraz siedzieli w więzieniach przeciwnicy stanu wojennego. Polityka rodem z rynsztoka, prowadzona przez przez Tuska, Komorowskiego i politycznego błazna Palikota przy pomocy ,,antypolskich mediów" doprowadziła do największej tragedii w historii powojennej Polski. Zamordowano prezydenta RP i 95 osób. Oddanie śledztwa sowietom, to dowód na nieprawdopodobny upadek ,,polskich elit". Nie spoczniemy i do prawdy dojdziemy a winni muszą ponieść surowe konsekwencje!! Walka nadal trwa! Wyszukiwarka google: ,,Polska w okowach mafii część I,II,III" ,,Oskarżam prezydenta RP o przelanie Polskiej krwi" Grzegorz Michalski były członek ZR Wlkp NSZZ S, pierwszej Solidarności www.zolnierzesolidarnosci.webs.com
A kazamaty sanacyjne,tu szanowna osoba ma amnezje.
A kazamaty sanacyjne,tu szanowna osoba ma amnezje.
Panie profesorze,nie mam zaufania dla osób noszących brody bo te osoby b. źle mi się kojarzą.A co do waszej walki to mam pytanie skąd braliście na to kasę, jest to wątek bardzo ciekawy i jak sądzę ukrywany przez was, może sponsorowała was CIA,Mossad, czy inne organizacje które jak się okazało były i są zarzewiem wojen,przewrotów i tortur niewinnych ludzi.A jeśli chodzi o nasze podwórko wywalczyliście jedno posadki dla siebie,dobrą kasę,i pozbawiliście gro narodu godności.By was piekło pochłonęło z pańską osobą na czele.
sprawa Berezy Kartuskiej porywa tych,którzy o tym więzieniu mają wyrobione pojęcie w czasie komunistycznej obłudy z wylęgarni PZPR. Tam głownie odsiadywali wyroki szpicle KPP wysyłani przez Sowietów do Polski w celu zakładania głównie dywersyjnych komórek w Wojsku Polskim. Oprócz tego ci czerwoni szpicle na usługach Czerwonego caratu zakładali swoje komórki w fabrykach itp.Ich córeczki i synalkowie budują teraz PRL-Bis.Widać ich jak na dłoni.Szechter gó- ruje ze swoim szmatławcem "GW"
Nie przegap
- Nie musicie znać rosyjskiego by oglądać putinowską telewizję. Ten program Lisa przejdzie do historii manipulacji medialnej
- Rusza kolejny niepokojący proces. Roman Graczyk: Czuję się celem nagonki, środowiskowej zemsty. "Zmusić do milczenia"
- Z radością informujemy, że w tym tygodniu miesięczny zasięg wPolityce.pl przekroczył 600 tysięcy unikalnych użytkowników!
- Ryszard Bugaj o Palikocie, który "wzywa" Polaków do wyrzeczenia się polskości: "tradycja lewicowa nie ma z tym nic wspólnego"
- Żyć jak karmelita – propozycja na Wielki Post. "W ten sposób można spędzić kilka dni lub nawet miesiąc"
- Strzembosz: matki tracą najwięcej. "Nie jesteśmy już tacy biedni jak w czasach komuny i powinniśmy umieć zadbać o swoje matki"