Grube nici na szwach nagłego zwrotu

fot. PAP / G. Michałowski
fot. PAP / G. Michałowski

Czternaście lat śledztwa, polityczne wątki i mafijne, europejskie i światowe,  pranie pieniędzy, narkotyki- a tu banał - po prostu zdesperowani złodzieje tak bardzo zapragnęli mieć stare espero, że - co za traf - komendata policji zastrzelili.

I szlag trafił całe dawne śledztwo, oskarżenia i procesy, dawni świadkowie koronni już są niewiarygodni, wiarygodny na sto procent jest już tylko ten ostatni świadek. Po czternastu latach pękł i się skruszył.

Zamknięta zazwyczaj prokuratura tu na oścież się otworzyła. Przyzwyczaiła nas do tego, ze mówi cicho i niewyraźnie, cedzi informacje, tajemnicą śledztwa się zasłania - badamy, sprawdzamy, wyjaśniamy... - a tu olśnienie i wszystko jasne! Nie było żadnej mafii, gangsterstwa ani innej polityki, ot złodziejaszek samochodowy zdenerwował się i trach! - zastrzelił komendanta.

I trzeba było to koniecznie społeczeństwu ogłosić, ze wszystkim detalami, i to zanim jeszcze zapadły decyzje procesowe.


Grubę nici widzę na szwach tej nowej wersji śledczej i tego nagłego, niespodziewanego zwrotu.

Kto chce - w ten zwrot śledztwa wierzyć sobie może, lecz ja go na razie między bajki włożę...

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych