Prokuratura w ciągu dwóch dni znalazła podejrzanych w sprawie taśm z czarnej skrzynki Tu-154m i wypowiedzi Bogdana Klicha

opublikowano: 21 lutego, 16:40 | ostatnia zmiana: 21 lutego, 16:59

Fot. youtube

Trwa rozeznanie procesowe w związku z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa przez Bogdana Klicha oraz inne osoby w tym członków Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (członków Komisji J.Millera) w związku z opublikowaniem „Raportu końcowego z badania zdarzenia lotniczego nr.192/2010/11 samolotu Tu-154m nr 101 zaistniałego dnia 10 kwietnia 2010 roku.

W trakcie grudniowego (Sejm, 14.12.2011) posiedzenia Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. dało się zwrócić uwagę, że w zaprezentowanym nagraniu rozmowy Bogdana Klicha (ówczesnego ministra Obrony Narodowej, obecnie senatora PO) oraz Edmunda Klicha (ówczesnego polskiego akredytowanego przy komisji MAK) znajduje się fragment wypowiedzi ministra Klicha, który wskazuje na możliwość popełnienia przestępstwa przez ministra Bogdana Klicha lub inne osoby związane z w/w sprawą.

W związku z tym czując się w obowiązku (mam nadzieje, że prokuratura sprawdzi także wykonanie przez Bogdana Klicha i inne osoby tego artykułu KK i KPK, zobowiązującego każdego obywatela mającego świadomość lub podejrzenie możliwości popełnienia przestępstwa do zgłoszenia tego faktu określonym w prawie instytucjom) postanowiłem złożyć zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z wypowiedzią ministra Bogdana Klicha dotyczącej „automatycznie generowanych” komunikatów TAWS o wysokości samolotu nad ziemią. Zawiadomienie to wysłałem w formie pisemnej i elektronicznej do następujących prokuratur:

- Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie

- Prokuratura Generalnego

- Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga

Poniżej treść zawiadomienia.

Prokuratura Generalna

Pan Andrzej Seremet                                                                                                                       
ul. Barska 28/30
02-315 Warszawa

10 Stycznia 2012

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny

W nawiązaniu do opublikowanego przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych „Raportu Końcowego z badania zdarzenia lotniczego nr 192/2010/11 samolotu TU-154M nr 101 zaistniałego dnia 10 kwietnia 2010 roku” oraz śledztwa prokuratury dotyczącego
Sprawa:Katastrofa przy lądowaniu samolotu Tu 154 M na lotnisku Siewiernyj dn. 10 kwietnia 2010 r

składam
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Realizując społeczny obowiązek zawiadomienia organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu zawarty w art. 304 § l k.p.k. oraz realizując obowiązek prawny zawarty w art. 240 § l k.k. który stanowi:„ Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 118a, 120-124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 189a § 1, art. 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” informuję, że:

W ujawnionych przez członków Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), członków powołanej w celu wyjaśnienia tragedii smoleńskiej komisji J.Millera oraz akredytowanego przy komisji MAK, p.Edmunda Klicha stenogramach zawartości „czarnej skrzynki” MARS-BM, CVR – Cockpit Voice Recorder polskiego rządowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku nie ma odliczania generowanego przez system ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi. O odliczaniu tym, jako zawartości w/w zapisu wspominał  minister Bogdan Klich w rozmowie z polskim akredytowanym przy komisji MAK, p.Edmundem Klichem.

Zapis rozmowy ministra Bogdana Klicha i akredytowanego przy komisji MAK, p.Edmunda Klicha znajduje się w poniższych relacjach:

a) Relacja portalu “Niezależna” z posiedzenia Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010r. W posiedzeniu udział wzięli Anita Gargas i Tomasz Sakiewicz z Gazety Polskiej, która ujawniła nagrania płk Edmunda Klicha. Sejm 14.12.2011

http://www.youtube.com/watch?v=dc6nSEcDJR0 Od 20min 00s do 21min 07s

b) Stenogramy nagrania Edmunda Klicha opublikowane przez Gazetę Polską na portalu salon24.pl

http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/375125,rozmowa-dwoch-klichow


Fragment nagrań w których Bogdan Klich opisuje automatyczne komunikaty dotyczące wysokości:


Bogdan Klich: Bardzo dobrze. To ja w takim razie panu powiem, na podstawie informacji [szum] wynika z tego, że załoga prawie do ostatnich sekund była zdeterminowana, żeby to lądowanie wykonać.

Edmund Klich: Zgadza się.

BK: Że pomiędzy załogą – ku mojemu zdumieniu – w ramach załogi nie było różnicy zdań.

EK: Tego nie wiem.

BK: Że każdy wykonywał swoje czynności, co jest dla mnie już zupełnie niewyobrażalne, do ostatnich sekund. Wykonywał w sposób, wydaje się, jak mówią specjaliści, właściwy. Pomimo tego, że ten system ostrzegania o zbliżania się do ziemi najpierw sygnalizował wysokość: „ground sixty meters, ground fifty meters, ground fourty meters”.

EK: No jeszcze więcej…

BK: …potem zaczął, że tak powiem, wypuszczać komunikaty „pull up, pull up”a potem się rozdzwonił. Pomimo tego, że kontroler lotu sygnalizował w języku rosyjskim to, co już pan opisuje w pierwszej notatce, sygnalizował wysokość i sygnalizował, tak, a potem podał komendę „horyzont
”.


1. W związku z tym, że w żadnych ujawnionych przez komisję MAK lub komisję J.Millera stenogramach zawartości „czarnej skrzynki” MARS-BM, CVR – Cockpit Voice Recorder polskiego rządowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku nie ma odliczania generowanego przez system ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi zwracam się do prokuratury z wnioskiem o ustalenie skąd biorą się te różnice i jakie nagranie rozmów załogi Tu-154m (CVR - Cockpit Voice Recorder, MARS-BM) słyszał , jakie stenogramy z nagrania CVR czytał lub o jakiej zawartości został poinformowany minister Bogdan Klich?

2. Zwracam się z wnioskiem o przesłuchanie byłego ministra MON Bogdana Klicha, jak również osób, które informowały ministra Bogdana Klicha o zawartości „czarnej skrzynki” MARS-BM, CVR – Cockpit Voice Recorder) polskiego rządowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku i ustalenie czy doszło do poświadczenia nieprawdy lub niedopełnienia obowiązków przez min.Bogdana Klicha oraz osoby, które przekazywały mu informację na temat zapisu CVR (Cockpit Voice Recorder) polskiego rządowego Tu-154m.

3. Wnioskuje także o sprawdzenie wszystkich pozostałych osób, które świadomie  lub nieświadomie (niedopełniając swoich obowiązków) mogły poświadczyć nieprawdę w sprawie badania i przedstawiania zawartości „czarnej skrzynki” MARS-BM, CVR – Cockpit Voice Recorder polskiego rządowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku.

4. Wnioskuje o sprawdzenie czy minister Bogdan Klich oraz inne sprawdzone w toku śledztwa osoby mając wiedzę, że doszło do poświadczenia nieprawdy lub/oraz niedopełnienia obowiązków zgłosiły do odpowiednich organów zawiadomienie o możliwość złamania przepisów KK jak i innych przepisów, którym te osoby podlegały.

5. Wnioskuje o sprawdzenie czy w przypadku braku zgłoszenia poświadczenia nieprawdy lub/oraz niedopełnienia obowiązków minister Bogdan Klich oraz inne osoby złamały lub naruszyły przepisy Kodeksu Karnego lub/oraz innych przepisów i prawa, którymi te osoby podlegały.

6. Wnioskuję także o wyjaśnienie, czy nie zostały popełnione inne przestępstwa w związku z katastrofą smoleńską przez ministra Bogdana Klicha i inne osoby ustalone w wyniku przeprowadzania postępowania.

7. Wnioskuje także o sprawdzenie przez prokuraturę oryginałów zapisu czarnych skrzynek:

- CVR (Cockpit Voice Recorder) MARS-BM,
- FDR (Flight Data Recorder) MSRP-64M-6,
- QAR - Quick Access Recorder KBN-1-2 (rosyjski)
- ATM Quick Access Recorder ATM-QAR (polski)
w zakresie umiejscowienia poszczególnych komunikatów o wysokości wypowiadanych przez załogę Tu-154m, nawigatora samolotu Tu-154m (porucznika Artura Ziętka) lub informacji związanych z systemem ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi.

Wniosek w wersji drukowanej zostanie przesłany drogą pocztową.

Z poważaniem

Konrad Matyszczak

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie do tej pory mi nie odpowiedziała, jednak otrzymałem kilka odpowiedzi od Prokuratury Okręgowej i Prokuratury Generalnej. Jako pierwsze otrzymałem pismo z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, która prowadzi śledztwo wobec osób cywilnych jednak jak się okazało najprawdopodobniej tylko wobec wątku „nieprzygotowania wizyty”.

W ciągu dwóch dni znaleźli winnych?

Co ciekawe, choć jedyną osobą, którą uwzględniałem konkretnie z imienia i nazwiska jako osobę mogącą popełnić przestępstwo był Bogdan Klich to Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga przesłała do Prokuratury Okręgowej w Warszawie pismo mówiące, że głównym podejrzanym są członkowie KBWL LP (zwanej komisją Jerzego Millera). Stało się to pomimo faktu, że w zawiadomieniu w żadnym momencie nie wspominałem bezpośrednio o tym, a jedynie poprosiłem w kilku punktach prokuraturę o „odszukanie” wszystkich możliwych osób, które mogły świadomie lub nieświadomie (niedopełnienie obowiązków) poświadczyć nieprawdę.

W piśmie przesłanym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, jak się okazało do Wydziału III, Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym, Prokuratura Okręgowa Warszawa- Praga, odniosła się tylko, i od razu (po dwóch dniach) do członków komisji J.Millera. Nie znam się dokładnie na znaczeniu pism prawnych ale zdaje sobie sprawę (miałem już taką sytuację, którą opisze za chwilę), że Prokuratura najwyraźniej (w moim oczywiście subiektywnym odczuciu) świadomie lub nieświadomie nie uwzględniała wszystkich możliwych i zaznaczonych opcji działania zawężając sobie możliwości śledztwa.

Dla przykładu, jakiś czas temu złożyłem zawiadomienie o możliwości popełnienie przestępstwa a dostałem odmowę wszczęcia postępowania tylko z art.271 KK (w skrócie świadome poświadczenie nieprawdy przez urzędnika państwowego) natomiast co mnie zdziwiło, gdyż to nie ja jestem prawnikiem i nie jestem od tego aby pisać we wnioskach wszystkie możliwe dostępne artykuły KK, prokuratura nie odniosła się w żaden sposób do art.231 KK, czyli nieświadomego (bo świadomość trudno udowodnić) poświadczenia nieprawdy. Biorąc to pod uwagę odrzucenie wniosku z tylko art.271 potraktowałem jako odroczenie w czasie oraz darmową lekcję i oczywiście wkrótce zostanie złożony tym razem przez osobę bezpośrednio poszkodowaną w spawie nowy wniosek, w którym będzie prośba o uwzględnieniu wszystkich możliwych art.KK.

Wracając do sprawy oczywiście Wydział III - Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie przesłał w dniu 18 stycznia 2012 roku uzupełniony o 5 kart wniosek do Pana Prokuratura Rejonowego Warszawa-Śródmieście (domyślam się, z tego powodu że tam mogło być dokonane większość przestępstw) w formie zbliżonej do wersji Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga a więc uwzględniający na czołówce zawiadomienia nie uwzględnionych przez moją osobę bezpośrednio członków KBWL LP  zwanej komisją J.Millera (były minister MSWiA).

Jednak 20 stycznia 2012 roku do tej samej Prokuratury Okręgowej (w domyśle do Wydziału III Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym) zostało przesłane pismo z Departamentu Postępowania Przygotowawczego PROKURATURY GENERALNEJ, które nie zawężało już zakresu podejrzanych tylko uwzględniało całość mego wniosku.

Wydaje się, że tym razem wydział III Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym Prokuratury Okręgowej w Warszawie przesłał do rozeznania procesowego do Pana Prokuratura Rejonowego, Prokuratury Okręgowej Warszawa Śródmieście wniosek, który nie zawężał Panu Prokuratorowi Rejonowemu Prokuratury Warszawa Śródmieście pola działania i uwzględniał najprawdopodobniej wszystkie możliwe osoby (w tym głównego bohatera mojego wniosku – byłego ministra Obrony Narodowej, obecnie senatora Bogdana Klicha), które mogły popełnić przestępstwo w sprawie wyjaśniania tragedii smoleńskiej.

Mam głęboką nadzieję, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście w sposób właściwy wypełni swoją powinność i zbada sprawę w odniesieniu do wszystkich możliwych osób i wszystkich możliwych artykułów KK i KPK, które mogły być naruszone. Jednakże gdyby Prokuratura w sposób właściwy tej powinności nie wypełniła to jest także przygotowany plan B i pisząc szczerze nie wiem, który wariant jest lepszy dla nas i naszej sprawy. Wiem tylko, który wariant jest lepszy dla prokuratury...

Z poważaniem

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Bogdan Klich prokuratura Smoleńsk

Komentarzy: 37

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Podziwiam Pana za odwagę i determinację w dążeniu do prawdy i sprawiedliwości . Oby podobnymi cechami wykazała się prokuratura !

Zgłoś nadużycie

To, co nazywano polskimi elitami intelektualnymi, jest wynarodowioną elitą posowiecką. To osoby, których nic nie obchodzą losy Polski i Polaków, a tylko własne kariery. Dopóki nie zdegradujemy ich, brutalnie nie upokorzymy ich tak, by poczuli, że są tu elementem obcym, produktem kolaboracji mniejszości narodu, Polska nie będzie niepodległa. Na pochybel, na pal i latarnie z nimi. To, co nazywano polskim dziennikarstwem, działa jak sztab PR-owców oligarchii i obcego mocarstwa. Brak śledztw dziennikarskich w sprawie śmierci polskich przywódców był wyrzeczeniem się przez polskie dziennikarstwo przynależności do swojego narodu. Decydowali o tym nieliczni zarządzający mediami. Znalazły się także, wcale liczne, dziennikarskie szumowiny, które podjęły się dezinformacji oraz ośmieszania nielicznych kolegów po fachu, którzy próbowali ustalić prawdę. Ale niestety także większość zwykłych dziennikarzy wykazała się niezrozumieniem istoty dziejących się wydarzeń lub konformizmem. Za Piłsudskiego, po 1920 r., sowieccy eksperci za przyczynę porażki uważali nie słabość własnego wojska, a przecenienie tendencji rozkładowych w narodzie polskim. Jeśli w 2010 r. uznali, że można zlikwidować polskiego prezydenta, trafnie ocenili stan rozkładu polskiego państwa. Pomysł, że zakulisowi władcy III za jakieś koncesje zgodzą się dopuścić do władzy ugrupowanie, które chce prawdy o Smoleńsku, jest kuriozalny. Jeśli nasi realiści są naprawdę realistami, świetnie to rozumieją. W ich plan polityczny wpisana jest więc zgoda na bezkarność sprawców Smoleńska, nawet jeśli nie wszyscy z nich zdają sobie z tego sprawę. Postawa Pawła Lisickiego, który jako szef „Rz” zarządził, że w Smoleńsku zamachu nie było, jest tu logiczna. Podobnie jak jego życzliwość dla rywali zawalidrogi w budowie „realistycznej” prawicy – Jarosława Kaczyńskiego. Wszystkie największe ugrupowania polityczne poza PiS, a więc PO, PSL, SLD czy Ruch Palikota realnie reprezentują interesy lobby postkomunistycznego, a więc kontynuatora grupy politycznej, która za Piłsudskiego była zdelegalizowana jako obca agentura.

Zgłoś nadużycie

Uwaga na SKRZATA - kolejna ruska agentura! Ciekaw ile bierze za kopiuj - wklej co szefostwo kazało?

Zgłoś nadużycie

Dobra robota, Panie Konradzie.

Zgłoś nadużycie

mam na zbyciu 10 czarnych skrzynek na jablka

Zgłoś nadużycie

Skrzatow, spasiba.

Zgłoś nadużycie

Ej, Skrzat, na cię czeka kat!

Zgłoś nadużycie

Wpisujący pod pseudonimem Skrzat to bolszewicki rynsztok.Odór unosi się i zasmradza Polskę.Tego typu ludzie to potomkowie bolszewii.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

..dobrze że są Ludzie,którzy znając materię nie boja się pytać.Moim zdaniem/laika w w/w sprawach/ ,"przyczyny" zostały ustalone w dniu katastrofy,dziś trwa gromadzenie "dowodów" by tezę potwierdzić.Jak najmniej na piśmie /by mieć ścieżkę awaryjną w przypadku nieuchronnych sądowych postępowań w przyszłości/,jak najwięcej mgły i platformerskich bompek by sprawę rozmydlić.Taka jest dziś strategia lewacko-kawiorowego saloonu i jego POlitycznego ramienia;Donka i Bronka.

Zgłoś nadużycie

Ja ciągle mam nadzieję na odnalezienie w prokuraturze wojskowej przyzwoitego śledczego, mogącego ratować resztki honoru polskiego wojska, który zdeptali tak obrzydliwie Przybysz, Parulski i im podobni. Mam nadzieję że Polska duma powróci niedługo do Polskiego Wojska!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kolejne celne pytania...brak odpowiedzi. A pamietacie jak pan Bogdan Klich unosił się honorem...zaprzańcy to komplement w świetle kolejnych faktów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dzieki za odwage.Prawdziwa Polska to wynagrodzi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Podziwiam Pana i jestem pelna wdziecznosci! Niech Bog Pana strzeze i pozwoli doprowadzic sprawe do konca! Jeszcze Polska nie zginela poki zyja tacy jak Pan.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

niespotykany dowód ODWAGI i KOMPETENCJI - odzyskuję wiarę w rycerską prawość Polaków

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Są jeszcze bohaterowie. Dziękuję. Dopóki będą tacy Polacy jak Pan to Polska nie zaginie. Prawda zawsze zwycięża tylko głoszący ją nie zawsze dożywają czasu ujawnienia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wielkie serdeczności.Dzięki takim jak Pan, dojdziemy do prawdy. Pozdrawiam.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

podziwiam panska determinacje i jej kibicuje!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

jak czytam skrzata to mysle ze to jest glowa radziecka ,tylko rozum dziecka.

Zgłoś nadużycie

A ja obawiam się gorszego. Janke z Kozakiem w jednym ze swych nagranych wywiadów na salonie 24 przesłuchują Lejba Fogelmana, żyda przybyłego do Polski i robiącego tu interesy. Mówi on o braku swojego poczucia polskości, ma związek z USA i z Izraelem gdzie wróci. Takie pobyty obcych, coraz częstsze, zupełnie inaczej kształtują postawy tzw. elit w Polsce. Patriotyzm ginie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Chciałbym podziękować Panu z całego serca Panie ANTONI, za to co Pan robi dla Polski i Polaków.Życzę Panu i sobie żeby wreszcie prawda o ZBRODNI Smoleńskiej jak najszybciej wyszła na jaw i Pański trud włożony w ujawnienie tego spisku nie poszedł na marne.Pozdrawiam Pana Wraz z całą rodziną, i trzymamy kciuki (JEST PAN WIELKI)

Zgłoś nadużycie

ale jaki Antoni bo nie rozumem człowieku

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

@Skrzat: Poemat o żuczku działającym na zlecenie Pana Pierdołki: "...Poszedł żuczek za chałupkę Zdjął majteczki zrobił kupkę I przygląda się tej kupce Jaki ciężar nosił w dupce..." "...Pan Pierdołka spadł ze stołka Złamał nogę o podłogę Przyszedł lew, wypił krew Pan Pierdołka zdechł..."

Zgłoś nadużycie

Apel do moderatora-wywalic na zbity pysk Skrzata-to szmata GRU-takie szmaty się utylizuje.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na świecie lata już kilka tysięcy samolotów bezzałogowych.Staje się to tak powszechne ,że niektóre kraje przystępują do zmiany prawa lotniczego.Gdyby taki moduł do bezzałogowego sterowania samolotem został zamontowany w ,,tradycyjnym ''samolocie,a za krzakiem w pobliżu lotniska znalazł się jakiś ,,szympans''z joystickiem.....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Takie szmaty jak Skrzat wrzeszczą ile sił, bo już wiedzą, że drzew dla nich w Wolnej Polsce nie zabraknie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pozdrawiam Autora i dziękuję w imieniu na pewno wielu Polaków

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Brawo.Podziwiam. Dziękuję.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Duza odwaga, doskonala fachowosc. Dziekuje Panu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Popieram takie działania.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

SZACUN Panie Konradzie. Potrzeba nam (dobrym Polakom) takich zdesperowanych i znajacych sie na rzeczy profesjonalistow. Dzieki i powodzenia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy doszło by do katastrofy smoleńskiej gdyby Ludwik Dorn będąc marszałkiem sejmu udostępnił teczkę Bolka, gdy go o to poproszono ? Twierdzę, że nie. Cały układ III RP rozleciał by się jak domek z kart. Śmierć tych ludzi oraz wszystkie konsekwencje Smoleńska, będzie Dorn miał na swoim sumieniu do końca życia ( bez względu jak będzie się tłumaczył. Pytanie jest tylko czy to z głupoty czy też świadomie taka decyzja Dorna. Niestety nie uważam go za idiotę. W jego tłumaczenia nie wierzę ani na sekundę. Albo więc potrafi to uzasadnić albo.............

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ponawiam pytanie, szczególnie do Autora. Bo od tego pytania trzeba w ogóle zacząć rozważania. Czy któryś z systemów zainstalownych na TU 101 w ogóle miał możliwość generowania takich komunikatów jakie padły w rozmowie Klichów, "ground sixty meters", czyli ogólnie automatycznego podawania wysokości? W internecie w opisach systemów TAWS nie spotkałem się z czymś takim, więc jeśli żaden system ostrzegana samolotu nie mógł ich wygenerować, to i nie mogły się zapisać na taśmie, a później zniknąć. To, że Klichowie o tym mówią może wynikać z ich ignorancji. Żeby tonie były kolejne rozważania o wiarygodności podobnej jak nieszczęsne rozpylanie helu. Jakie są fakty?

Zgłoś nadużycie

Autor odpowie Panu wieczorem.

Zgłoś nadużycie

Wieczorem to bedzie ciemno i sciema

Zgłoś nadużycie

Na SG ma Pan już odpowiedź. Oto link: http://wpolityce.pl/artykuly/23620-co-z-tym-taws-em-na-nagraniu-z-czarnej-skrzynki-kto-wprowadzil-b-klicha-w-blad-odpowiedz-dla-jana

Zgłoś nadużycie

Dziękuję, zabieram się za czytanie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

oprucz skrzata to jeszcze ina niewie ktory to antoni.drwi czy idiote udaje .ruski POmiot

Najnowsze