NASZ NEWS. Nie ma dokumentu z rozmowy premiera z komisją Millera. Decyzja o niewznawianiu prac zapadła na spotkaniu towarzyskim

opublikowano: 21 lutego, 14:59 | ostatnia zmiana: 21 lutego, 15:57

Fot. PAP / Paweł Supernak

Na jakiej podstawie premier zdecydował, by nie wznawiać prac Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego? Jakie argumenty przeważyły? Nigdy się tego nie dowiemy.

Poprosiliśmy kancelarię premiera o udostępnienie stenogramu, notatki służbowej, nagrania albo innych materialnych zapisów sporządzonych w KPRM ze spotkania Donalda Tuska z ośmioma członkami KBWLLP 20 stycznia.

Oto odpowiedź:

Centrum Informacyjne Rządu uprzejmie informuje, że ze spotkania premiera Donalda Tuska z Komisją Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego w dniu 20 stycznia 2012 r. nie został sporządzony żaden raport, czy notatka. Spotkanie to nie było nagrywane i w związku z tym nie został stworzony także stenogram.

Krótko mówiąc, premier z członkami komisji spotkał się nieoficjalnie, towarzysko. Ktoś coś powiedział, coś zasugerował, a potem rzecznik Graś wyszedł do dziennikarzy i coś ogłosił.

Konkretnie to:

Według zgodnej opinii wszystkich biorących udział w tym spotkaniu w tej chwili nie ma żadnych przesłanek do wznowienia prac komisji pana Jerzego Millera.

Musimy Grasiowi uwierzyć na słowo, bo jak w rzeczywistości wyglądała ta zgodność opinii nigdy się nie dowiemy.

Spotkanie trwało ponad godzinę.

Przypomnijmy – doszło do niego po burzy, jaka wywołało upublicznienie przez prokuraturę fragmentów opinii fonoskopijnej krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych. Wynika z niej, że na nagraniu z czarnej skrzynki TU-154M nie ma głosu gen. Andrzeja Błasika. Jak się później okazało, członkowie komisji Millera (do dziś nie ma pewności, kto konkretnie) po prostu wymyślili sobie, że generała na nagraniu słychać.

Była to kolejna kompromitacja KBWLLP, Tym razem w sprawie, której fałszywe przedstawianie przez 20 miesięcy pozwalało na snucie bezpodstawnych tez o naciskach na załogę Tupolewa.

Właśnie kompromitacja wydaje się prawdziwym powodem strachu przed powrotem do badań komisji (w takim czy innym składzie).

Mimo, że na niezbyt wiele należało po premierze i powołanej przez niego komisji liczyć, niepojęte jest podejmowanie tak ważnych decyzji w tak ważnych sprawach na prywatnych spotkaniach.

Bo jak inaczej traktować rozmowę w kancelarii przy Al. Ujazdowskich Donalda Tuska z Jerzym Millerem i siedmioma innymi panami, z której nie sporządza się nawet kilkuzdaniowej notatki?

Oficjalnie tego spotkania nie było.

A decyzje zapadły.

 

PS. We wcześniejszej wersji tekstu znalazł się omyłkowo przytoczony fragment ustawy, za co Czytelników przepraszam.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Donald Tusk Jerzy Miller Smoleńsk

Komentarzy: 61

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Należałoby zapytać pewnego pana, wprawionego w nagrywaniu, może on nagrał to spotkanie i udostępni je mediom.

Zgłoś nadużycie

Czy POdonek zarządza straganem czy państwem? Może i słusznie niesioł nazywa POdonka IDIOTĄ.

Zgłoś nadużycie

Wiara tych ludzi w bezkarność, jest przerażająca!!! Nic się w tym kraju nie zmieni, jeżeli przestępcy, malwersanci i zdrajcy nie zostaną ukarani!

Zgłoś nadużycie

Przygłupy na pasie Niebezpieczne sytuacje na płycie lotniska Siewiernyj, po których pas startowy powinien zostać czasowo wyłączony z użytku, rozpoczęły się już półtorej godziny przed katastrofą. O godz. 7:12 czasu polskiego – tuż przed lądowaniem Jaka-40 – zagrożenie dla naszego samolotu spowodowali niezidentyfikowani dotychczas żołnierze rosyjscy lub funkcjonariusze Federalnej Służby Ochrony (FSO). „K..., żołnierze! K... twoja mać!” – denerwował się Paweł Pliusnin, kierownik lotów na wieży w Smoleńsku. Chwilę później kontrolerzy przygotowujący się do przyjęcia Jaka-40 krzyczeli: „Dzwoń do Kowaliowa, niech...”, „Żołnierzowi powie się w prawo niech... Zawołaj Kowaliowa, powiedz w prawo ochronę...”, „Sierioża, ja cię, k..., zabiję! Ci żołnierze znowu są na pasie, kurde! Ale ty... na progu, jest z nimi łączność?”, „Odsuń ich w prawo”, „W prawo ich odsuń, żeby nie przeszkadzał”. W tym czasie wieża rozmawiała z załogą polskiego jaka, która przygotowywała się do rozpoczęcia procedury podejścia do lądowania. Pilotów rządowej maszyny nie poinformowano jednak o możliwym zagrożeniu związanym z wtargnięciem Rosjan na pas startowy lotniska w Smoleńsku. Sytuacja powtórzyła się po godz. 7:30, przy próbie lądowania rosyjskiego Iła-76, przewożącego prawdopodobnie, jak wynika ze stenogramów rozmów wieży, samochody dla głównych członków delegacji prezydenckiej. Tym razem jacyś Rosjanie, przypuszczalnie funkcjonariusze FSO, weszli na... próg pasa startowego. Dokładnie o godz. 7:31:35 Paweł Pliusnin zawołał: „K..., ta ochrona, ja ich, k..., zabiję!”. Niecałą minutę później, jeszcze bardziej zdenerwowany, krzyczał: „K..., ja już dziesięć razy mówiłem, niech wyjaśni, na lewo, na prawo od pasa. Kurde! Więc dawaj sam na próg pasa, a tych przegoń, kurde, będą pisać wyjaśnienia, czemu, tu, k..., biegają w tę i nazad!!!”. O godz. 7:32:50 Pliusnin znów wołał: „... nie wybiegaj na pas, tych przygłupów z ochrony wyganiaj stamtąd, z progu”. A jeden z jego kolegów dodał: „Patrz, oni rzeczywiście chodzą zupełnie jak przygłupy, kurde, nogami machają, k...”. Ił-76 ostatecznie nie wylądował. Dotknął kołami płyty lotniska i w ostatniej chwili poderwał się, odlatując.

Zgłoś nadużycie

ja bym chetnie poczytal teczke TW JAR

Zgłoś nadużycie

poemat o tu 154 Nam lecieć nie kazano, wszedłem do kokpitu i spojrzałem na pole...trzeba brata spytać, jak przekonać pilota w mglistej atmosferze, by odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę, z której Moskal przez radio próbuje dyktować Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować. Przez mgłę dostrzeże prawdę człowiek wielkiej cnoty, co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty. I z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina. Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska; już widzę, jak się cieszy pewna morda świńska. Lecz ja się nie ulęknę broniąc racji stanu; już raz mnie zaciągnęli do Azerbejdżanu. Wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli jak Tusk, kiedy wkroczyłem na salę w Brukseli. A w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku! Przynajmniej cały naród nabierze szacunku. I aby nie mówili "Lechu-Kamikadze", najlepiej, jeśli jeszcze brata się poradzę. "Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko, Ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko"! "Ależ to oczywista przecież oczywistość, że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość! Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach, bo przecież to samolot na bazie bombowca. Nawet gdy walnie w ziemię, to się nie rozwali, powiedz wieży, że stoi, gdzie zomowcy stali. Będziemy postępować tak jak było w planie, wiesz przecież co masz robić - Wykonać Zadanie! A Błasik niech tam dobrze przypilnuje! Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz. By Ci dodać otuchy - odmówię paciora, I masz błogosławieństwo Ojca Dyrektora". Czego nie powiedziano w tej rozmowie braci, że, by władzę odzyskać, trzeba czasem stracić. "Gdybyś jednak wpakował rękę do nocnika, cały naród Cię uczci jako męczennika". >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Generał westchnął głęboko, on samolot rozbije, Mam wykonać rozkaz? Chociaż się napiję. I wspomniał na Kozietulskiego sławną ongiś szarżę, "Pijani Polacy" - tak rzekł Bonaparte. Choć pilot wylądować usilnie się starał, Zwiódł go wysokościomierz, jar zmienił plan Jara. Nie bacząc na rzeczywistość, lecz mrzonki zatrute, L rozbił samolot jak Ordon redutę.

Zgłoś nadużycie

To nie jest republika demokratyczna tylko rządy AUTORYTARNE, trzeba zacząć nazywać to po imieniu.

Zgłoś nadużycie

Ten Skrzat to taki Wiesio,wiejski głupek i popychadło na wszystkich portalach. Wszędzie kalkuje to samo, ale innych już nie czyta. Jeśli moderator go tutaj wpuszcza, to najlepiej go lekceważyć.

Zgłoś nadużycie

a co z rozmowa krótkich braci przez telefon satelitarny

Zgłoś nadużycie

Nam lecieć nie kazano, wszedłem do kokpitu I spojrzałem na pole...trzeba brata spytać. Jak przekonać pilota w mglistej atmosferze By odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę, Z której moskal przez radio próbuje dyktować Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować. Przez mgłę dostrzeże prawdę człowiek wielkiej cnoty Co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty. I z czystym sercem powie, ze mgły tej przyczyna Tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina. Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska. Już widzę jak się cieszy pewna morda świńska. Lecz ja się nie ulęknę, broniąc racji stanu. Już raz mnie zaciągnęli do Azerbejdżanu. Wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli Jak Tusk, gdy wkroczyłem na salę w Brukseli. A w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku. Przynajmniej cały naród nabierze szacunku. Tylko by nie mówili "Lechu-Kamikadze", Najlepiej jeśli jeszcze brata się poradzę. Naród cie Lechu nie uczci ,boś kawał nikczemnika Popełniłeś samobójstwo udając męczennika . "Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko, Ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko" "Ależ to oczywista przecież oczywistość Że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość. Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach, Bo przecież to samolot na bazie bombowca. Nawet gdy walnie w ziemię to się nie rozwali. Powiedz wieży, że stoi gdzie zomowcy stali Będziemy postępować tak jak było w planie. Wiesz przecież co masz robić - Wykonać Zadanie. A Błasik niech tam dobrze przypilnuje. Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz. By Ci dodać otuchy - odmówię paciorka, I masz błogosławieństwo Ojca Dyrektorka." Czego nie powiedziano w tej rozmowie braci? Że, by władzę odzyskać, trzeba czasem stracić! "Gdybyś jednak wpakował rękę do nocnika. Cały naród Cię uczci jako męczennika." Naród cie Lechu nie uczci ,boś kawał nikczemnika , Popełniłeś samobójstwo udając męczennika .

Zgłoś nadużycie

skrzat to tka sama gnida jak bloger "chwilowo z daleka"czynny funkcjonariusz BOR UMIESZCZAŁ CHAMSKIE WPISY (188.33.173.***)to kolesie

Zgłoś nadużycie

Szanowni Państwo. Będzie to wyglądało tak: "Tusk wszystkiemu winien, on to zaplanował upadek Państwa Polskiego, służalczości we wszelkich stosunkach, niemalże utratę suwerenności i absolutne zczołganie Narodu w (i po) Smoleńsku." Takie słowa padną z ust wyznaczonego przez Grzesia Schetynę polityka. Ochoczo potwierdzone przez Komorowskiego i gremialny chór post-Tuskowców i Pawlakowców, poprowadzą Tuska pod Trybunał Stanu, gdzie w kolejności czekać nań będzie najsurowszy skład sądu karnego III Rzeczpospolitej, który z powodu złego stanu zdrowia pozwanego (nie grając w piłkę podupadnie na ciele i duchu) odraczać będzie rozprawy do usranej śmierci (broń Boże premiera). W tym czasie Marcinkiewicz z Buzkiem wejdą w konszachty z Komorowskim i wspólnie z Grzesiem Schetyną stworzą rząd-ponad-podziałami. Pozwolą TV Trwam wejść na multipleks samemu tworząc TVP Religia z ks. Sową na czele (po przejęciu ITI przez Murdocha nie będzie miał tam czego szukać). PiS zostanie posprzątane (chyba że JK obudzi się ze swojego snu zawczasu i stworzy koalicję z niebytu), a w każdym bądź razie będzie musiało ostro rywalizować o procenty z pAli-Babą i jego czterdziestoma rozbójnikami :)

Zgłoś nadużycie

a skąd te czerwone "skrzatki"-krasnoludki się tu biorą? I po co się tu zbierają? Gdybyż nie było potrzeby jakiej -to przecież i ich tu by nie było. A gdzież potrzeba? Żartobliwie można by napisać -że właśnie ona ich tu przygania ,to coś co zaczyna się pojawiać w ich majteczkach ze zwykłego strachu przed odpowiedzialnością.Bo wszystko się zaczyna w ich smoleńskim kłamstwie sypać ,a że brało się w tym udział od samiusieńkiego początku i powielało po wyborczych .wprostach i tefałenach wszystkie kłamstwa wygenerowane w sztabie tow gen.Anodiny i popłuczynach milerowej komisji to i kiedyś beknąć przyjdzie za to.A czas nieubłagany ,a i pamięć dobra o głosach w kokpicie ,lądujących debeściakach ,kłótniach których nie było i brzozach powalających osiemdziesięciotonową maszynę w drobny MAK -bez śladu kokpitu i śladu pożaru ,oraz bez śladu rejestratorów zatrzymanych do "precyzyjnych" odczytów (niczym praca rosyjskich kontrolerów lotu) -na sto lat.A jak jeszcze jakimś cudem (ot,dobre słowo w państwie Tuska)) potwierdzą się zeznania chorążego Musia z Jaka o podanej z budy kontroli lotów wysokości 50-ciu metrów zarówno na jaka ,rosyjskiego iła -ale i prezydenckiego tupolewa to leżycie gazetowyborczowopodobni towarzysze ze WSI plackiem na glebie-jak ta rozbita maszyna w Smoleńsku.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To sie po prostu w glowie nie miesci.Kiedy wreszcie Polacy przejrza na oczy i powiedza -dosc- tej holocie, ktora Polske i Polakow ma za nic.

Zgłoś nadużycie

to ja sie pytam czy pan redaktor zglosil to do prokuratury.

Zgłoś nadużycie

guru tej holoty przegral 6 razy pod rzad

Zgłoś nadużycie

Do @ AS-a. Sprawę BOLKA zawalił LUTEK.Co pozwoliło rozpętać nagonkę na PiS. Teraz się tłumaczy. Taka to "Sprawiedliwa Polska". W 2008 Poncyliusz wysyłał JK do Sulejówka. Kowal konsultacyjnie ustalał treść pracy doktorskiej z Jaruzelskim. To jak tu mędrcu wygrać?. Ale ty też masz szansena poprawę swojej egzystencji. Wystarczy tylko glosować na PiS. Ale pamiętaj, że PiS to PREMIER dr JAROSŁAW KACZYŃSKI lub wskazany przez niego PUBLICZNIE sukcesor.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

JEDEN WIELKI SKANDAL! Ten NIERZAD zrobil z Polski REPUBLIKE BANANOWA, a z nas niewolnikow! Tusk robi co mu sie zywnie podoba i ani mysli przestrzegac jakichkolwkiek regul!!! LUUUDZIE, tego nie wolno tolerowac! TO ZAMACH STANU!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Redaktorze, zwracam uwagę, że w tym przypadku ustawa o dip nie ma zastosowania, ponieważ ani komisja ani premier nie są organami kolegialnymi, pochodzącymi z wyborów powszechnych.

Zgłoś nadużycie

to jaki jest status komisji ? KPA ja nie obowizuje ? Premirra też ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dyzma jest PRemierem.Dlatego jest tak jak jest.Niestety.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To nie lekceważnie prawa, to strach przed powstaniem dokumentu, który w niedalekiej przyszlości będzie dowodem w sprawie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy to oznacza, że ze wszystkich spotkań premiera Kaczyńskiego są notatki?? Ze spotkań z prokuratorami. Nie, rozmarzyłem się.

Zgłoś nadużycie

Głupku, to nie na temat a tobie się wszystko z .. kojarzy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To jest typowe dla Mafi.Tak prosperuje Mafia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Po prostu : Polska rzadza przestepcy a przewodzi im Tusk.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Herr TuSSk daje nieustanne dowody szacunku tym idiotom, ktorzy na niego glosowali.

Zgłoś nadużycie

Ja wohl!

Zgłoś nadużycie

DO TOWARZYSZA GOŚCIA 1 W żadnej KATASTROFIE nie zdarzyło się, by jednocześnie na miejscu wypadku nie można było znaleźć kokpitu, przedziału pasażerskiego, foteli, nie paliło się paliwo, nie było huku rozbijającego się samolotu, choć w Smoleńsku powinny były wylecieć szyby, czy rowu w podmokłym gruncie. Z kolei, jak to się stało, iż pęd powietrza lądującego tupolewa nie porwał całej sterty różnych rupieci, które leżały pod brzozą, drewnianych szop znajdujących Po prawej stronie do drzewa I jakim to cudem ocalało niezniszczone ptasie gniazdo na wysokości domniemanego uderzenia? No I at „pancerna brzoza”, która spowodowała pęknięcie skrzydła… do tyłu jak wykazał ukraiński bloger vlad-igorew. Takich „cudów” smoleńskich jest więcej, w zasadzie są same cuda.

Zgłoś nadużycie

TOWARZYSZU GOŚCIU 1 macie tu link z zdjęciami gniazda smoleńskiego http://niepoprawni.pl/node/50140

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ryży ma wygląd bezzębnego starca ale zaciętego i z dzikimi ślepiami

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

na spotkaniu towarzyskim to znaczy że jest lepiej bo rok temu to uzgadnialiby to na cmentarzu lub w pędzacym króliku. znaczy pełowskie bydło za jakies 100 lat znormalnieje

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Oni wiedzą, że wszystko co dotyczy Smoleńska będzie niedługo przedmiotem dokładnej analizy w ramach różnych postępowań. W tym kontekście nie chcą niczego podpisywać, nawet notatek nie sporządzają. Swoją drogą to wszystko wskazuje na upadek państwa polskiego. Nie zdziwiłbym się gdyby już teraz niektórzy z tych panów planowali "ewakuację" z Polski za jakiś czas.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

widze, ze Tusk niemal wszystko zalatwia na "gebe" z Putinem tez sie umowil na "gebe" ws badania katastrofy, jak mniemam nie ma tez zadnego sladu o czym rozmawial z Putinem na molo w Sopocie..ile jeszcze trupow w szafie ma Tusk?

Zgłoś nadużycie

Już mieliśmy takiego premiera co to wszystko załatwiał na gębę (W.Sikorski).Przypomnę że wtedy straciliśmy Kresy(1/3 kraju) i niepodległość na prawie 50 lat a póżniej jego samego w katastrofie lotniczej.

Zgłoś nadużycie

Thuzk bierze wszystko na klate

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak Kaczyński zwołał naradę w sprawie Blidy gdzie byli obecni Ziobro, Swięczkowski i inni funkcjonariusze IV RP to też notatki nie sporządzono. Odnośnie ekspertyzy krakowskiej to udowadnia ona ponad wszelką wątpliwość że jakiś PiSdzielec zmusił załogę do lądowania str. 144/171 .

Zgłoś nadużycie

Cesia, ty masz na strychu bałagan.

Zgłoś nadużycie

Ponad wszelką wątpliwość, to ty masz kłopoty z rozumem. Homo cogitans to ty może jesteś ale na pewno nie sapiens. Ot co!

Zgłoś nadużycie

CESIA, spokojnie,siadaj,pielęgniarz zaraz POluzuje Ci kaftan,spokojnie,siadaj.

Zgłoś nadużycie

DLACZEGO DYSKUTUJECIE Z TĄ SZMATĄ-uwiarygodniając ją- trzeba jej nie dostrzegać- chyba ,że lubicie tirówki.

Zgłoś nadużycie

Sesja, jeśli porównujesz "naradę" w sprawie Blidy do rządów Tuska, to musisz postawić tez znak równości co do odpowiedzialności ... idź dalej za ciosem. Rozumiem, że składasz zawiadomienie na Tuska ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

W wyniku braku tego dokumentu obezwładniony samolot spadł na ziemię

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Premier to niezły jajcarz. Ci z POmorza wszyscy jacyś niedorobieni (np. ten Nowak, czy Kaczmarek, czy Netzel, czy otumaniony Borusewicz, nie mówiąc o samym Lechu Wałęsie z watahą dzieci).

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ty Gosciu- przepraszam ale inaczej nie moge-tepaku.Mija prawie 2 lata ,a Ty swoje.Jedno mnie zastanawia,jak ludzie pokroju Goscia sa tolerancyjny.Czy Wy wiecie co to jest PANSTWO?Tusk zachowuje sie jak by rzadzil folwarkiem.To wszystko jest jeden wielki skandal.

Zgłoś nadużycie

To nie jest żaden gość.To agent Putina-a właściwie agencik,który inkasuje 2zeta za komentarz!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

jak Putin tak czule obejmował w Smoleńsku swojego "brata" z Polski musiał mu podszepnąć dyskretnie do uszka jak oni -tam w Rossiji załatwiają takie sprawy. Przy butelce siwuchy i koniaku na stole i decyzjach podejmowanych pod jego blatem.Tusk to zdolny uczeń.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A mnie ogarnia zgroza , gdy pomyślę o wyborcach tej partii ! Prominentni politycy , zasiadający w ławach rządowych , w parlamencie mają nas za nic , traktują jak przygłupów (chyba słusznie) i w nagrodę za to wszystko , co nam zgotowali , zostają wybrani na drugą kadencję ! To naprawdę jest powód do rozpaczy !

Zgłoś nadużycie

a co nie wierzycie panu Premierowi ? Pan Premier nie bedzie się nikomu tłumaczył. POza tym raz zdobytej władzy nikomu nie odda.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Typowe dla tuskowych rządów. Wszystkie ważniejsze decyzje zawierane "na gębę".

Zgłoś nadużycie

Albo na cmentarzach. Jeśli nie ma dokumentu rządowego w sprawie podstawy prawnej prowadzenia śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej, to dla Tuska jakaś tam komisja to mały pikus. Przeciez to laik i leń. Najlepiej kopie mu się piłke, ale ostatnio drużyna mu się posypała więc zaczął grę w tenisa.

Zgłoś nadużycie

Plusk zaczął gre w tenisa i robi z siebie penisa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A jaka to będzie teraz wygoda dla urządników. Żadnych dokumentów, pełny luz. A, gdy trzeba będzie na coś odpowiedzieć, odpowiedź będzie brzmiała wg. wzorca pewnego sądu: prawo sądowi jest znane, ale teraz mamy inną rzeczywistość. Właściwie archiwa i sekretariaty będzie można zacząć likwidować. Jaka to będzie oszczędność !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mafia kwitów nie produkuje. Ma się to zaufanie do rodziny! No chyba, że już się nie ma, wtedy pozbawiony zaufania szuka najbliższego odkurzacza, czy choćby syna...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Śledztwo smoleńskie tez było ustalone na GĘBĘ- NIC TAK NIE PLAMI JAK ATRAMENT-prawda tusku ? Ale i jest inne powiedzenie- na oko i na gębę żyd umarł-pilnuj się tusku.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

panie Marku, oglądając "Ojca chrzestnego" nie zauważyłem, by przy spotkaniach "głów rodzin" prowadzono jakieś notatki bądź stenogramy ;-)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przypominam, że tusk powołując komisję, sam siebie ustanowił naczelnym tej komisji i wziął na siebie całą odpowiedzialność za jej prace.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No cóż, syndrom spotkań na cmentarzu - to przecież typowe dla premiera i jego formacji.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ależ dowiemy się ... tylko dopiero na przesłuchaniach Pana Premiera i reszty towarzystwa. Taktyka nie zostawiania śladów ma pewien feler, brakuje też jakichkolwiek "podkładek" i wspólnego frontu, a to oznacza że zeznania się posypią i pociągnąć do odpowiedzialności za zaniedbania i złamanie prawa będzie można. Cierpliwości.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jakieś dziwne komentarze ukazują się pod nickiem, którego dotychczas używałem. To nie ja.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ten rząd już dawno wystawił sobie opinię podwórkowego rządzenia , podpisywania aktów prawnych bez ich przeczytania i rozpoznania skutków dla Polski i Polaków, arogancji i oszustw. Czy nie czas zakończyć jego działalności, bo to prowadzi w prostej linii do upadku Polski.

Najnowsze