Protesty, jak na przykład w ostatniej sprawie LOT-u, pokazują, że można skutecznie walczyć o swoją, niepoprawną wizję świata
opublikowano: 21 lutego, 12:15 | ostatnia zmiana: 21 lutego, 15:46
Fot. wPolityce.pl
W „Nowym wspaniałym świecie”, antyutopii Aldousa Huxleya, idee wymarzonego świata zostały ujęte w trzech zasadach: Wspólności, Identyczności oraz Stabilności. Rzeczywistość goni świat Huxleya. Zwłaszcza trzecia zasada, tępiąca wszelkie odstępstwo od normy, choć niespisana, powoli zaczyna obowiązywać.
Kilka przykładów z ostatnich dni. W czwartkowy wieczór dwa polskie kluby walczyły w Lidze Europy, broniąc resztek honoru polskiej piłki. Zarówno w Warszawie, jak i Krakowie kibice przygotowali efektowne oprawy meczowe. Niestety, tak w stolicy, jak i na stadionie Wisły nie można było w pełni podziwiać efektu starań kibiców. O co poszło? Na Wiśle delegatowi UEFA przeszkadzał napis „Nie trzeba być faszystą, by kochać ziemię ojczystą”. Po interwencji ochrony, transparent zdjęto. Wizerunek przekreślonego Che Guevary pozostał chyba tylko dlatego, że był wykonany z mnóstwa kartonów, a nie jednej flagi. Fanom Legii w ogóle odmówiono wniesienia oprawy na stadion, nakazując jej wcześniejsze pokazanie i otrzymanie akceptacji ze strony klubu.
Ci którzy woleli obejrzeć mecz w pubie zdążyli się już przyzwyczaić, że na papierosa muszą wyjść w przerwie. Państwo postanowiło bowiem uregulować kwestie palenia także w prywatnych restauracjach. Całkiem możliwe, że za jakiś czas w takim lokalu zabraknie też alkoholu. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przygotowała specjalny dokument, przyjęty przez wszystkie unijne kraje, który postuluje (choć w Szwecji zostało to już wprowadzone) stopniowe wygaszanie (oraz niewydawanie nowych) licencji na sprzedaż alkoholu w barach. Problemy mogą mieć też właściciele sklepów monopolowych: WHO przewiduje ich zamknięcie i przekazanie dystrybucji napojów wyskokowych państwu. Rzecznik polskiego resortu zdrowia powiedział „Dziennikowi Gazecie Prawnej”, że ministerstwo konsultowało ten dokument i nie zgłosiło do niego żadnych uwag.
Uwag nie mają także zmęczeni ludzie, którym raz po raz serwuje się przykłady mowy nienawiści, języka homofobii czy też innych wykroczeń z gatunku lingwistyki. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do oskarżeń, a przynajmniej wyrzutów, za „Murzyna” czy „zakaz pedałowania”. Co jakiś czas (na szczęście, póki co, nie w Polsce) ukazywany jest absurd takich rozwiązań. W Wielkiej Brytanii o rasizm oskarżono siedmioletniego chłopca, który zapytał czarnoskórego kolegę o powód jego ciemnej karnacji. Portal Dailymail donosi, że takich oskarżeń o ‘hate crimes’ tylko na przestrzeni zeszłego roku odnotowano ponad 20 tysięcy. A statystyka ta obejmuje jedynie dzieci poniżej jedenastego roku życia.
Stawianie jakichkolwiek wyroków i sądów też zresztą nie jest mile widziane. Przy ostatniej dyskusji na temat filmu „Sponsoring”, ze strony feministek padły oskarżenia o użycie określenia ‘prostytutka’ wobec bohaterki filmu, co miało być wyrazem haniebnej oceny młodych dziewczyn, które zarabiają na życie u boku sponsora. Nie należy oceniać czyjegoś zachowania, a już broń Boże, używać tak przebrzmiałych słów jak grzech czy po prostu zło.
Przestrzeń publiczna, język rozmowy, nawet treść transparentów i okrzyków na stadionach – wszystko ma podlegać regułom i być wyzute z jakichkolwiek idei i jednoznaczności. Każde określenie się: religijne, polityczne czy ideowe jest ograniczeniem horyzontów. Wiara, światopogląd, moralność – wszystko ma zostać ograniczone do tajemniczej „prywatnej sprawy człowieka”, która nijak na niego nie wpływa. Każdy ma swoją, równorzędną prawdę, każdy ma swoje wartości, każdy ma swoją wizję świata. I nie wolno jej oceniać.
Ale sprawa nie jest do końca przegrana. Protesty, jak na przykład w ostatniej sprawie LOT-u, pokazują, że można skutecznie walczyć o swoją, niepoprawną wizję świata. O to, by w samolotach nosić krzyż, a w sali szpitalnej na niego spojrzeć, by na stadionach móc sprowokować kontrowersyjną oprawą i przekląć w nerwach, by móc zapalić papierosa w swoim barze, by wreszcie móc jasno precyzować dobro i zło, prawdę i kłamstwo. Rzeczywistość, która nas otacza, może i jest chora, ale to od nas zależy, czy damy radę ją uzdrowić.
U Huxleya jeden z bohaterów, Dzikus, wyartykułował swoje oczekiwania wobec zapewniającej niemal wszystko rzeczywistości jednym zdaniem: „Domagam się prawa do bycia nieszczęśliwym”. Dzikus nie był jednak wychowany w modelowym świecie, pochodził z Rezerwatu. Dbajmy o swój Rezerwat.
kategorie: Społeczeństwo
tagi: Polska społeczeństwo
Komentarzy: 13
Prosze się przyłączać!Może wspólnie coś zdziałamy i zmienimy tvn24 w normalną telewizje. http://www.facebook.com/events/329011093801448/
Nice!
Więcej katechezy i rekolekcji w miejsce matematyki, fizyki czy chemii i będziemy społeczeństwem huxleyowskich Epsylonów i zajdlowych "Szóstaków".
To nie o katechezę, czy matematykę idzie. Obecnie wycina się lekcje historii ze szkoły żebyśmy już zapomnieli kim jesteśmy, powstają jakieś durne ruchy autonomii czy to Śląska, Mazur czy Konina... Żenada panie Tusku, żenada, proponuję jeszcze obowiązkowy niemiecki wprowadzić, żebyśmy rozumieli komendy Frau Merkel.
Maria to stara Czubaszek-wiedzmo spadaj.
Właśnie,tak długo będą molestować nasze umysły i urabiać Nas,aż staniemy się manekinami,pokazanymi wyżej.To jest od lat w programie Michninika,Waltera,Solarza i mnóstwo sowieckich przydupasów,zwanych"redaktorami"
Oczywiście,że damy radę uzdrowić chorą sytuację w Polsce, ale do tego trzeba wysiłku wielu osób. Polacy róbmy swoje . Odrzućmy te kłamstwa, którymi nas Tusk ,"Komorowski", Sikorski i wielu, wielu , wielu .... innych karmi.
Autorze! Przed tym jak coś napisać trzeba coś przeczytać. Mr Huxley miał na imię Aldous. Z jakim Adolfem kojarzy się współczesnym studentom świetny brytyjski pisarz - jest to pytanie do redakcji i oczywiście do Uniwersytetu który ma zaszczyt mieć Pana wśród swoich uczniów. Serdecznie pozdrawiam i życzę dobrego wykształcenia.
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Proszę wybaczyć ten błąd, wkradł się chochlik. :) A książkę, zapewniam - przeczytałem. Z pozdrowieniami. :)
Gdyby protesty były dobrą metodą, to trza by ich pisać ze trzy dziennie i w końcu wszyscy przestaliby na nie reagować. Lepiej napisać Jeden Duży Protest - PANOM JUŻ DZIĘKUJEMY, NA ODCHODNYM PROSIMY WYZNACZYĆ TERMIN WYBORÓW! Ba, ale bo też kogo by tu wybrać, jeśli prawica made in SB żre się ze sobą, jakby Polsce nic nie groziło.
fajnie napisane, ale trzeba uważać aby nie popaść ze skrajności w skrajność, ponieważ ogólnie, niezadowolenie o którym pisze pan F. może także sprzyjać rozwojowi mentalnego wariactwa i anarchii we własnym nawet "rezerwacie"...Palikotowi też podobałby się pana tekst.
no tak - UKSW :D
Panie Fijolek! Nie ma potrzeby tak sie obnosic z wlasnym niedostatkiem intelektu.
Nie przegap
- Sławomir Cenckiewicz: dwa świadectwa na temat pisowni „sowiecki” a nie „radziecki
- Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. "Aby zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo"
- Jarosław Kaczyński dla wPolityce.pl na 3 maja: "Front naprawy Rzeczypospolitej rośnie w siłę, i to widać gołym okiem"
- Na Jasnej Górze odsłonięto Epitafium Smoleńskie. "Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci"
- Piotr Zaremba: Trzy racje i trzy pułapki bojkotu Ukrainy. W tej sprawie jestem jednak za Jarosławem Kaczyńskim
- Zuzanna Kurtyka dla Stefczyk.info po odsłonięciu epitafium smoleńskiego: "wyręczamy władzę w jej psim obowiązku"