Rostowski wystraszył się Gilowskiej. "Jeszcze kilka dni temu twierdził, że może debatować z każdym"

opublikowano: 6 września 2011 roku, 19:07

1. W ostatni piątek Prezes PiS Jarosław Kaczyński w liście do Premiera Tuska, zaproponował serię debat eksperckich w takich dziedzinach jak rolnictwo z udziałem europosła Janusza Wojciechowskiego, sprawy wojskowe z udziałem posła Ludwika Dorna, sprawy zagraniczne z udziałem byłego ministra Witolda Waszczykowskiego, sprawy społeczne z udziałem byłego przewodniczącego Solidarności Janusza Śniadka i wreszcie finanse publiczne z udziałem profesor Zyty Gilowskiej.

Jako zwieńczenie tych debat eksperckich, Kaczyński nie wyklucza swojej debaty z Premierem , wcześniej jednak Donald Tusk i Platforma powinni rozliczyć się przed społeczeństwem z 4 lat rządzenia i realizacji obietnic wyborczych złożonych i uroczyście podpisanych w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej w październiku 2007 roku.

Po kilku dniach namysłu, Premier Tusk odpowiedział na list w poniedziałek, stwierdzając że z zadowoleniem przyjmuje propozycje merytorycznych debat, sugerując tylko ustalenie szczegółów technicznych tych debat przez sztaby wyborcze PO i PiS.

Wieczorem jednak przedstawiciele Platformy, a w szczególności Minister Rostowski, uderzyli w mediach w tarabany, że debaty tak ale nie z udziałem prof. Gilowskiej bo jest ona członkiem RPP. Wygląda na to, że Rostowski, który jeszcze kilka dni temu twierdził, że może debatować z każdym, wręcz wystraszył się Gilowskiej.

2. Tak zwyczajnie po ludzku Rostowskiemu się nie dziwię szczególnie po przeczytaniu wczorajszego wywiadu Gilowskiej dla "Uważam Rze", w którym Pani profesor zrobiła z niego dosłownie wiatrak.

Wykazała jego niekompetencję, a w szczególności bardzo częste mijanie się z prawdą, a mówiąc precyzyjnie zwyczajne kłamstwa, co jest szczególnie dyskwalifikujące dla człowieka zajmującego się od 4 lata naszymi pieniędzmi.

Rostowski twierdzi, że prof. Gilowska siadając z nim do eksperckiej rozmowy, łamie zapisy ustawy o NBP.

Artykuł 14 tej ustawy mówi w ustępie 1, „że członek Rady nie może zajmować żadnych stanowisk, podejmować działalności zarobkowej, publicznej poza działalnością naukową, dydaktyczną lub twórczością autorską”, a więc zabrania osiągania dochodów z innej pracy niż praca w Radzie, poza dochodami z działalności naukowej, dydaktycznej lub honorariów autorskich.

Ustęp 2 tego artykułu mówi z kolei, „że członek Rady będący członkiem partii politycznej bądź związku zawodowego obowiązany jest na okres kadencji zawiesić działalność w tej partii lub w tym związku pod rygorem odwołania z Rady”.

Gilowska nie osiąga innych dochodów niż dochody za pracę w Radzie i pracę na uczelni, a także nie jest członkiem żadnej partii politycznej (z ostatniej tzn. z Platformy usunął ją osobiście Donald Tusk) więc spełnia obydwa warunki zapisane w artykule 14 ustawy o NBP.

O zabranianiu udziału członków Rady w publicznych debatach eksperckich nic w ustawie nie ma więc stwierdzenia Rostowskiego o łamaniu ustawy przez prof. Gilowską gdyby w takiej debacie wzięła udział, są mówiąc najoględniej mijaniem się z prawdą.

3. Prof. Zyta Gilowska ma moim zdaniem moralne prawo do takiej eksperckiej debaty z Rostowskim także dlatego, że minister w publicznych wypowiedziach często krytykował jej posunięcia jako ministra finansów, a nawet wręcz dyskredytował jej wiedzę ekonomiczną.

Mówił, że obniżając składkę rentową i stawki podatku dochodowego doprowadziła do zmniejszenia dochodów budżetowych i w ten sposób powiększenia deficytu budżetowego w kolejnych latach.

Gilowska natomiast we wspomnianym wywiadzie dla Uważam Rze udowadnia, że to wzrost wydatków publicznych, w latach 2008-2010 aż o 140 mld zł (czyli o 10% PKB) był główną przyczyną gwałtownie powiększającego się deficytu sektora finansów publicznych i długu publicznego, który w przeciągu tych trzech lat wzrósł aż o 300 mld zł i rośnie dalej.

Dobrze byłoby, żeby racje obecnego i byłego ministra finansów zostały skonfrontowane w bezpośredniej debacie, choć wczorajsze nerwowe reakcje Rostowskiego w mediach, świadczą o tym, że najwyraźniej strach go obleciał.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Gilowska Zyta gospodarka Rostowski Jacek

Komentarzy: 32

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie klam Kuzmiuku! I przestan sie kompromitowac! Dobrze wiesz, ze Gilowska lamie polskie prawo!

Zgłoś nadużycie

Gilowska nie może, bo członek Rady nie może:...podejmować działalności...,/przecinek/PUBLICZNEJ poza...Kużmiuk nie umie czytać ze zrozumieniem ???!

Zgłoś nadużycie

A jak rozumieć apel szefa Narodowego Banku Polski w kontekście pretensji pod adresem p.Zyty Gilowskiej newsne.nowyekran.pl/post/25880,byli-premierzy-apeluja-o-wiecej-europy-i-unie-gospodarczo-fiskalna Byli premierzy apelują o więcej Europy i unię gospodarczo-fiskalną

Zgłoś nadużycie

Dowody Stary Pisowcu, dowody. Wtedy pogadamy. Dzisiaj prof. Marek Chmaj w jednym z programów, na pytanie, czy Komorowski może odwołać prof. Zytę Gilowską z RPP odpowiedział, że byłoby to ryzykowne posunięcie. I za to można by postawić Prezydenta przed Trybunałem Stanu. Ot, co. Więc nie pleć pleciugo. Dyżurna!!

Zgłoś nadużycie

Dobrze gadasz Mlody Pisowcu! Pisowiec to ubek!

Zgłoś nadużycie

@Gość - Mądralo podaj definicję prawną: "działalności publicznej". Mam wrażenie, że nie tylko nie czytasz ze zrozumieniem, ale gęgasz jak bezrozumny ptasior. Już dyżurne "tęgie" POgłowy uruchomiły swe komórki szare, jak tu się "wadzy" podlizać i wymodzić dla Pani Profesor bolesną karę!!!!

Zgłoś nadużycie

@Zdzichu z Polski - coś ci się pokręciło, chyba z....Hula Gula. Wrodzony takt ministra Rostowskiego ! Lepszego żartu dawno nie słyszałam! Gbur z rozdętym ego - to najłagodniejsze określenie tego pana.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Sowieciarze umierają ze strachu już od dawna. Teraz, gdy czas rozliczeń nadchodzi, po prostu, jak to mówią w eleganckim towarzystwie, Rosenthala mają na własność. Skądinąd upodobanie do eleganckiej porcelany może im wyjść na dobre. Będą mogli wprowadzać nowe standardy w zakładach karnych opowiadając współwięźniom na jakich to oni kiblach nie siedzieli. Będą mogli błysnąć etykietą i politurą. W końcu będą wśród swoich ( 90 % głosujących w zakładach karnych głosowało na Sowieciarzy).

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Rostowski wyraźnie powiedział,że nie uchyla sie od debaty,ale nie bedzie uczestniczył w łamaniu prawa.Uzależnił debate od rezygnacji pani profesor z członkostwa w RPP, której członkowie, hojnie opłacani przez państwo, mają obowiązek być apolityczni i nie mogą podejmować działalności politycznej i publicznej. Czy naprawdę już nie mozna mieć chociaż kilku apolitycznych instytucji?Wszystko musi być polityczną jatką? Jeżeli Gilowska ma taki temperament polityczny, to po co zgodziła się być wybraną do RPP?A jeżeli tak kocha PiS i prezesa, to niech zrezygnuje z RPP i zaryzykuje włączenie sie oficjalnie do kampanii. Owszem,można stracic tłusta synekurę i, w razie porazki PiS-u nie mieć nic w zamian, ale to byłoby uczciwe i honorowe.

Zgłoś nadużycie

Przytacza artykuł ustawy o NBP,a mądrale swoje.Zwyczajny strach i to ma być mężczyzna(chyba z pełnymi gaciami).Przecież on ma taki cięty język i ciężki dowcip,a tu taki tchórz przed drobną kobietą.Widocznie jest niekompetentny i boi się blamażu.

Zgłoś nadużycie

He he bodzio drogi, Rostowski nie boi się adwersarzy politycznych spętanych przez "zaprzyjaźnione media". On się boi merytorycznej rozmowy. Dlatego popluwa na Zytę Gilowską. Bodziom gratulujemy autoryteta.

Zgłoś nadużycie

To wyobraźmy sobie,że np. w debacie o wymiarze sprawiedliwości po stronie którejs z partii angażują się sędziowie Sądu Najwyższego, czy Trybunału Konstytucyjnego. Kto potem poważnie traktowałby ich wyroki?

Zgłoś nadużycie

BODZIO, zastanów się co piszesz. Obecny wymiar sprawiedliwości ( z nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę )nie tyle, że bierze udział w debacie - on wręcz współrządzi z obecnym rządem. Dlatego też nikt zdrowo myślący nie traktuje poważnie ich wyroków.

Zgłoś nadużycie

Wincent ze strachu przed prof Gilowska moze skonczyc jak Lepper cala PO ma pelne gacie za przekrety swoich MiroPOdobnych

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pozdrowienia dla Autora artykulu! Podobalo mi: Gilowska zrobila z niego wiatrak. Swietne. Chetnie obejrzalbym te debate, bo Pani Profesor to wybitny i blyskotliwy ekspert e sprawach ekonomii.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tajfun Vincent - ściemniacz numero uno -przeciwko ekspertowi - tak nie może być -lemingi mogłyby się obudzić po usłyszeniu prawdy a wybory tuż, tuż - żyjmy dalej w bajce, tylko zakończenie nie będzie ok.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pisowcy mając w nazwie "prawo" bardzo chętnie naciągają go dla własnych miernych gierek, przy okazji niszcząc niezależność instytucji. A p.Gilowska to osoba pozbawiona klasy, taki pisowiec na uchodźstwie (ciepłej posadzie). Śmiesznie i żałosnie.

Zgłoś nadużycie

Ty baranie mówisz chyba o PO ("niezależna" telewizja, "niezależne" media to domena PO, czyż nie?) Potok niedorzeczności po to aby usprawiedliwić strach Rostowskiego przed rozjechaniem przez... drobną Panią Profesor.

Zgłoś nadużycie

Poznaniak:Ty pisowski gnoju ale śmiesznie piszesz. Woda ma więcej inteligencji. Ale zaczadzony cham. Hi hi

Zgłoś nadużycie

4 RP - Piszesz niezbyt składnie. Przeczytałam kilka razy i jak domyślam się, chodzi o to, że bo, oni kogoś naciągają bo nie mają własnego Gierka, ale niszczą niezależność instytucji. A Pani Gilowska jest poza klasą bo jest na uchodźstwie i chodzi? po sadzie. I z tego powodu jest śmiesznie i żałośnie. No, no wygibasy językowe, ale pasują do lemingów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ludzie kiedy do was dotrze, że Platformiarze i związane z nimi biznesy maja pełne gacie, bo jak PiS dojdzie do władzy to trzeba będzie sie ze wszystkiego rozliczyć

Zgłoś nadużycie

Rostowski z niczego się nie rozliczy. Będzie grał głupa do końca, bo to jedyna rzecz, w której jest mistrzem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kuzmiuku! Wrzeszczacej Gilowskiej to moze Ty sie boisz. Bo my sie Zyty nie boimy.

Zgłoś nadużycie

Może mi pan wytłumaczy dlaczego krowy miałyby się bać pani profesor. Ona jest profesorem ekonomii a nie technikiem weterynaryjnym

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dla ----STAREGO PISOWCA----przypuszczam,że pod tym nickiem ukrywa się poseł Olszewski z PO. Przecież już ktoś z waszych twierdził,że prawo jest tam gdzie wy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Fizjonomia ministra Rostowskiego wskazuje na poziom jego inteligencji.Platforma wytacza największe działa.Straszy Prezydentem,łamaniem prawa.Pytam-gdzie jest napisane,że członek RPP nie może mówić o gospodarce????

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

NIe mogę się doczekać, kiedy Kuźmiuk zniknie z życia publicznego i zajmie się hodowlą bydła.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

...Vincent Rostowski bez Polskiego Peselu...TYRA jak KSIEGOWY...mafii,przekladajac kasiore z jednego KARMANA w drugi.A co,gdzie i na co JEST...juz mu sie samemu POjebutalo.JEDNO wie NAPEWNO ILE w co polokowane ma na PRYWATNYM koncie...w ZAGRANICZNYM/bezpiecznym/...banku.Przeciez on TU mieszkal NIE bedzie!!!Chyba w to nawet SWIR "Stefan CUDEM ocalony" NIE wierzy!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

dla---WIKI---a może ty znikniesz???POWIETRZE NAD POLSKĄ BĘDZIE CZYŚCIEJSZE.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Już na pewno PO najbardziej się martwi tym, że Gilowska prawo złamie. Gdyby tak było, to by tylko czyhali na na taką okazję i później donieśli do prokuratury. Po prostu się boją!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Malek znowu bedzie mial polecenie do wykonania. ****** PiS nie obawia się procesu, jaki wytoczyło jej PSL - zapewnił w środę szef Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński. Jego zdaniem, PSL brakuje odwagi i merytorycznych argumentów, dlatego przenosi debatę polityczną na salę sądową. http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/354846,brudzinski-nie-boimy-sie-procesu-z-psl.html

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Rostowski po przeczytaniu Uważam Rze.. przestraszył sie spotkania z Panią Profesor, nic dodać, nic ująć, po prostu się przestraszył.On i jego szef zniszczyli Polskę, Polsków i zaczątki polskiej demokracji, wróciliśmy ze zdwijoną siłą do PRL.

Najnowsze