Rozwiały się sny o paradzie w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa i dronowo-rakietowym ataku na Pl. Czerwony. Ukraina zgodziła się na trzydniowy rozejm, by nie wyglądało, że Kijów dążył do eskalacji. Dużą rolę odegrały tu naciski Donalda Trumpa na Zełenskiego, który czuje, że Moskwa powoli zbliża się do decyzji o końcu wojny. Jednak stanowisko prezydenta USA wcale nie musi oznaczać, że tak się stanie. Po raz kolejny Kacap co innego obiecał, a co innego zrobił. Tzw. rozejm trwał trzy doby, a jedyną korzyść odnieśli Ruscy, którzy spokojnie przeprowadzili obchody, na froncie zaś wykorzystali przerwę w walkach do przegrupowania sił i atakowania cichaczem Sił Zbrojnych Ukrainy. Odnotowano 147 starć – poinformował ukraiński Sztab Generalny. Na kierunku pokrowskim obrońcy zatrzymali 28 szturmów rosyjskich…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/760430-ogniem-na-wprost-wojna-nie-matka-glod-nie-brach
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.