Wiemy, że napastnik to Irańczyk wywodzący się z tradycji szyickiej, czyli tej, którą Państwo Islamskie zwalcza, ale Niemcy muszą odpowiedzieć, czy to był akt terroryzmu związany z islamistami, czy obłędna decyzja zdesperowanego człowieka, który nie potrafi sobie ułożyć życia w Niemczech

—powiedział w rozmowie ze stacją TVN24 szef MSZ Witold Waszczykowski, odnosząc się do piątkowych wydarzeń w Monachium.

CZYTAJ WIĘCEJ: Krwawy atak w Monachium! Zginęło 9 osób. Sprawcą zamachu był 18-letni Irańczyk z niemieckim obywatelstwem. ZDJĘCIAWIDEO

Szef MSZ przebywający w delegacji w Portland, w USA złożył „kondolencje i wyrazy współczucia” wobec tych, którzy w wyniku wczorajszej strzelaniny stracili swoich bliskich. Jednocześnie minister Waszczykowski potwierdził, że wśród ofiar zamachów nie ma Polaków.

Polski konsulat jest na bieżąco w kontakcie ze służbami niemieckimi. Nie mamy żadnych doniesień, że wśród ofiar są Polacy

—powiedział minister, potwierdzając poprzednie informacje na ten temat.

Minister Waszczykowski zapewnił jednocześnie, że uczestnicy Światowych Dni Młodzieży, które we wtorek rozpoczynają się w Polsce, będą bezpieczni.

Nasze służby są uczulone na takie przypadki. Każdą sytuacje trzeba sprawdzić, kontrolujemy granice, wszyscy pielgrzymi (przybywający na Światowe Dni Młodzieży - red.) mają świadomość niebezpieczeństw. Przygotowaliśmy się bardzo starannie, by do żadnych nieszczęść nie doszło

—zapewnił szef MSZ.

Mam nadzieję, że ŚDM w Polsce uda się przeprowadzić w sposób pokojowy

—podsumował.

Jednocześnie minister przyznał, że nie wydaje mu się, aby mogło dojść do odwołania ŚDM.

Musiałby się zdarzyć jakiś kataklizm, być może sam Ojciec Święty musiałby uznać sytuację za niebezpieczną

—odpowiedział minister Waszczykowski.

kk/TVN24