Od chwili, gdy kryzys struktur unijnych zaczął się coraz bardziej umacniać, brukselskie elity zaczęły tracić grunt pod nogami. Przejawem paniki pośród unijnych decydentów było coraz częstsze ujawnianie „co im tak naprawdę siedzi w głowie”. I tak dowiedzieliśmy się od Martina Schulza, że „demokracja nie jest filozofią Unii Europejskiej”, a pan Soros orzekł wszem i wobec, że państwa narodowe to największe zło, które stoi mu na drodze. Brexit dolał tylko oliwy do ognia.

Swoimi złotymi myślami podzielił się na łamach gazety Foreign Policy Magazin członek Rady Stosunków Zagranicznych (CFR) James Traub, który wezwał elity do „buntu przeciwko bezmyślnym masom”. W opinii pana Trauba miałoby to uchronić globalizacje przed populistycznymi rewoltami, które były źródłem Brexitu i popularności Donalda Trumpa.

Dzisiejsze bunty obywateli - w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Europie - mogą odwrócić politykę jak nic innego za mojego życia

— pisze zatrwożony Traub podkreślając, że Brexit był „bezczelnym odrzuceniem bankierów, ekonomistów i szefów państw zachodnich, którzy ostrzegali przez niebezpieczeństwem jakie niesie za sobą wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Brytyjskiej.

W oczach członka CFR powiązanej z Rockefellerem przeciwko globalizacji są głównie ludzie starsi.

A globalizacja oznacza kulturę jak i ekonomię: Starsi ludzie, których znany im świat zanika pod mnóstwem obcych języków i wielokulturowych uroczystości wymachują pięściami w kierunku kosmopolitycznych elit

—pisze Traub.

Dziennikarz wspomina także o swoim pobycie w Polsce.

Byłem ostatnio w Polsce, gdzie skrajnie prawicowa partia odwołując się do nacjonalizmu i tradycji zyskała bardzo silne poparcie pomimo dobrych rządów poprzedniego rządu

—czytamy.

Traub zadrwił z wyborców w Polsce pisząc o powtarzanych ciągle przez skrajną prawice słowach „wartości i tradycja”, które miały zakotwiczyć się w głowach wyborców mających głosować „za polskością przeciwko nowoczesności Europy Zachodniej”. Dziennikarz wzywał „elitę” do „odwiedzenia mass od ich zwiedzenia, któremu się poddały”.

kk/Foreignpolicy.com