Polacy najbardziej lubiani przez Ukraińców. Ale zarazem nad Dnieprem gromadzą się ciemne chmury

Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Nie tylko świadomi agenci wpływu Kremla; również niektórzy uczciwi polscy patrioci, ukształtowani przez pamięć o zbrodniach UPA hołubią pogląd o rzekomo powszechnych na Ukrainie antypolskich emocjach. Nie przekonuje ich niemal całkowity brak jakichkolwiek przejawów tego zjawiska; antypolskich incydentów, czy to skierowanych w polskie państwo, czy w polską mniejszość. Sądzę, że nie przekonana ich nic – bo są oni zdeteminowani, by nie zmienić tego poglądu. Konsekwentnie zatykają uszy i zasłaniają oczy.

Tych, którzy nie należą do tych grup warto jednak wyposażyć w wiedzę, której dostarcza sondaż, miesiąc temu zrobiony na Ukrainie przez szanowany amerykański International Republican Institute (związany przede wszystkim ze środowiskami republikańskimi, kierowany przez senatora Johna McCaina, utrzymywany głównie przez administrację). Otóż Polska jest wśród Ukraińców absolutnym liderem sympatii (dzieli tę pozycję z Białorusią, tradycyjnie uważaną nad Dnieprem za bratnią). Swój stosunek do naszego kraju jako bardzo przyjazny lub przyjazny określa w sumie 55 procent ankietowanych, jako nieprzyjazny lub zdecydowanie nieprzyjazny – w sumie 5 procent.

WIĘCEJ NA IRI.ORG

Warto zauważyć, że sympatia do Polski znacząco przewyższa sympatię do samych Stanów Zjednoczonych, do Niemiec, a także do tradycyjnie bardzo przyjaznej Ukrainie Kanady (centrum ukraińskiej diaspory). I – co równie znamienne – zauważalnie bardziej od Litwy, która prowadzi wobec konfliktu donbaskiego politykę znacznie radykalniej antyrosyjską, niż Rzeczpospolita.


Ale sondaż daje też interesujące informacje na temat innych poglądów Ukraińców.

A więc po pierwsze - dość zdecydowanie przeważa obecnie wśród nich opcja prozachodnia. Czyli chęć wejścia do Unii Europejskiej (55 procent wobec 14 procent zwolenników integracji gospodarczej z Rosją) i – choć tu odsetek zwolenników akcesji jest znacznie niższy – do NATO (41 do 30). Przy czym warto zauważyć, że na wschodzie kraju (tym nieobjętym secesją, podporządkowanym Kijowowi) nastroje są inne. Tu zdecydowanie przeważają przeciwnicy wejścia do Sojuszu Atlantyckiego, a także – choć śladowo – integracji ekonomicznej z Rosją.

Po drugie jednak, wśród Ukraińców przeważa – i to z biegiem czasu coraz bardziej – przekonanie, że ogólnie sprawy w kraju idą w złym kierunku. Obecnie sądzi tak aż 72 procent badanych.

Tylko 24 procent badanych aprobuje obecnie działalność prezydenta Poroszenki. Tylko 11 procent – premiera Jaceniuka. I – to może najbardziej znamienne i niepokojące – jedynie 11 procent uważa, że w okresie po Majdanie polepszyła się sytuacja w dziedzinie walki z korupcją. Zaś aż 51 procent sądzi, że pod tym względem jest obecnie gorzej, niż za czasów Janukowycza (!).

Dodajmy, że przygniatająca większość ankietowanych (79 procent!) wypowiada się przeciw prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (chce pozostawienia w rękach rządu ich wszystkich lub niemal wszystkich). Jedynie 13 procent jest przeciwnego zdania. Stawia to pod znakiem zapytania społeczną akceptację dla reform rynkowych w wersji, którą nad Dnieprem chce widzieć Zachód.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...