Jeszcze porozumienie mińskie nie zostało wdrożone w życie przez rosyjskiego agresora, a już Francuzi śpieszą ze sprzedażą Kremlowi Mistrali.

Jak informuje rosyjska agencja Interfax:

Paryż jest skłonny w ten sposób (sprzedażą pierwszego z dwóch zamówionych okrętów Mistral) odpowiedzieć na zaangażowanie Moskwy w mińskie rozmowy pokojowe.

Chodzi o dwa okręty desantowe: „Władywostok” i „Sewastopol”, które już wiele miesięcy temu zostały zwodowane. Jednak Francja wstrzymała ich przekazanie – jak tłumaczyła - ze względu na aneksję Krymu i pomoc, jakiej Rosja udziela separatystom z Donbasu, a de facto ze względu na ostry sprzeciw potencjalnych ofiar francusko-rosyjskiej współpracy militarnej, czyli m.in. Polski i krajów bałtyckich.

Nikt nie ma specjalnie wątpliwości, że „porozumienie mińskie”, które jeszcze przecież nie weszło w życie, (na dodatek Rosja w czasie negocjacji wprowadziła dodatkowe czołgi na wschodnią Ukrainę), służy za pretekst dla Paryża, aby uzbroić Moskwę.

Slaw/ „Polskie Radio”