Wydaje mi się, że każdego wodza w jakiejś mierze wydaje z siebie społeczeństwo. A nawet jeśli nie wydaje, to przynajmniej może wpływać na jego działanie. Jeśli Putin jest akceptowany przez znaczną większość, to znaczy, że się narodowi podoba” – powiedział w programie „Polityka przy kawie” w TVP1 historyk Bohdan Cywiński, komentując politykę zagraniczną prowadzoną przez Władimira Putina.

Putin wie, co robi. Nie wierzę, że zawieszenie broni w Donbasie to koniec, to niewątpliwie taktyczne zagrywki. Z jednej strony Putin „uspokaja” sytuację w Donbasie, z drugiej – szaleje na Bałtyku – podkreślił Cywiński.

Dodał, że działania prezydenta Rosji nie mogą być oczywiste, bo chodzi o to, żeby „zaskoczyć kontrpartnera”.

Nie wiem jak on rozumuje, natomiast to, co widać, szerzej biorąc jego styl uprawiania polityki zagranicznej, to jest to bardzo chytry sposób działania, który cały czas zaskakuje stronę przeciwną – powiedział Cywiński.

Według Cywińskiego silny wpływ na ocenę sytuacji i zachowań Putina mają opinie płynące z zachodu.

Ja sądzę, że my tu jesteśmy pod wpływem komentarzy z Zachodu. Oni muszą mieć sytuację bardzo udramatyzowaną. Trzeba głośno powiedzieć, kto jest największym szatanem, a kto reprezentuje siły dobra – powiedział historyk.

Podkreślił jednocześnie, że w znacznej mierze te zachowania to „testowanie przeciwnika”.

Rosja ma być wielka, Rosja ma być rządzona autorytarnie, Rosja ma być groźna dla świata, ma być imperialna. Wyobrażam sobie, że to jest testowanie. Spędziłem ostatnio dłuższy czas na Łotwie. Tamtejsza ludność martwi się mnóstwem spraw, ale na Putina patrzy raczej z pewnym lekceważeniem, nie wyobraża sobie, żeby on miał wkroczyć. Ludzie stamtąd są pewni, że to jest jedynie testowanie Europy – powiedział Cywiński.

TVP1/Sil