Bez zahamowań parafrazuję to bolszewickie hasło, bo i chwila jest dramatyczna. Wszystkie, zwłaszcza zachodnioeuropejskie panie, które do tej pory narzekały na męski szowinizm i walczyły o kolejne poziomy swego „wyzwolenia” – stanęły nagle twarzą w twarz z ekstremalnym, bezlitosnym patriarchatem islamskim. W tym świecie nie całuje się kobiety w dłoń, nie przepuszcza przodem w drzwiach, nie ustępuje miejsca w tramwaju.

W rzeczywistości dżihadu kobieta traktowana jest przedmiotowo, jako absolutna własność mężczyzny. Nie dostosowanie się do surowych praw narzuconych przez ich religię karane jest okrutnie, od brutalnego masakrowania po  ukamienowanie.

Zwyczaje muzułmańskich fanatyków wobec niewiast testowane są aktualnie na ulicach wielu zachodnich miast. Uległość kobiety wobec mężczyzny z kultury islamu – wymuszana pięścią, kopniakami, czy gwałtem – jest niczym innym jak tradycyjnym niewolnictwem przeniesionym do naszych czasów.

A ratunku znikąd żadnego! Zniewieściali europejczycy w niczym nie przypominają dawnych walecznych rycerzy czy Wikingów. W Sztokholmie – podczas „wkręcania” przechodniów w inscenizację zaczepiania dziewczyny jedynie przypadkowo napotkany Polak chciał spuścić łomot agresywnemu „napastnikowi”. I ledwo go odciągnęli…

Tu mam radę dla zachodnich feministek: Dziewczyny! Brońcie się same! Dla islamisty największą ujmą jest dostać wpiernicz od dziewczyny!

Rada dla polskich kobiet – wysyłajcie swych facetów na kursy samoobrony. Nie ma lepszej lekcji savoir vivre’u dla gości jak dobitne, stanowcze „przypominanie” im, kto tu jest tak naprawdę gospodarzem i kto ustala obowiązujące prawa…

PS 1 marca – w Święto Żołnierzy Wyklętych – miałem okazję spotkać setki, tysiące fantastycznych młodych Polaków-patriotów. Z myślą o nich napisałem kiedyś poniższy wiersz:

ODA DO MŁODYCH PATRIOTÓW

Chylę przed Wami czoła, młodzi patrioci,

Wszak mogliście zdryfować, jak lemingów krocie.

Zapomnieć o przeszłości. O swej polskiej duszy.

Zresetować uczucia. Niczym się nie wzruszać.

Zaprzedać przekonania. Wykorzenić wiarę.

Odrzucić precz sumienie. Wyśmiać pieśni stare.

Stanąć w chórze klakierów. Wyłączyć myślenie.

Żyć chwilą – „tu i teraz”. Niczego nie zmieniać.

Myśleć tylko o sobie. Uciech świata zaznać.

Życie garściami czerpać. Przyszłość jest nieważna!


Lecz wyście – złu na przekór – wybrali inaczej;

Współczucie macie dla tych, co po zmarłych płaczą.

Choć „Smoleńskiem rzygają” kreatury podłe,

Waszą tarczą jest Rozum, Nadzieja i Godność…


Szukacie zapomnianych dawno drogowskazów,

Pod prąd ściekom mainstreamu – bronicie swych marzeń…

(Nawet przeciw rodzicom – jeśli pobłądzili,

I szyderstwu przyjaciół, którzy się skundlili…)


Znaleźliście sens Prawdy i naszego Trwania

Wbrew wszystkiemu i wszystkim – od Polski zarania.

Dumni ze swej Historii – nie masz takiej w świecie!

Szczęśliwi – lepszych wzorców nigdzie nie znajdziecie…


Spadkobiercy pogromców Mongołów, Krzyżaków,

Szwedów i Bolszewików, Turków i Prusaków –

Tęsknicie za Wolnością… I Wolność się stanie!

Wszak w każdym polskim sercu kryje się powstaniec…


Dziś możecie swym przodkom z dumą spojrzeć w oczy;

Ciemność Was nie pokona! Ona Was zjednoczy…


(z tomiku „Pro publico bono”)

A ja apeluję dziś o zwykłą ludzką solidarność i stanowcze działanie (czyli zdecydowany odpór) wobec wszelkich aktów agresji z jakimi spotykamy się na co dzień. Jak pisał Wieszcz: „Gwałt niech się gwałtem odciska”. Zero tolerancji dla tych, którzy nie respektują świata naszych wartości!

Uległość zachodnich społeczeństw stanie się wkrótce przyczyną ich zagłady. Druga strona nie jest zupełnie skłonna do tolerancji. Spróbujcie wejść do meczetu w krótkich spodniach czy z dekoltem do pasa, to zrozumiecie dobitnie, o czym teraz piszę…

A z cyklu znalezione w sieci przypominam biografię naszego eksperta od „dyscyplinowania” dżihadu… Gorąco namawiam drużyny strzeleckie do przyjmowania Hetmana Czarnieckiego na swego patrona.

HETMAN (Stefan Czarniecki – napis nagrobny)