Wczoraj w Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona sytuacji w Polsce. W trakcie dyskusji pojawił się również wątek „śląski”. Eurodeputowany Josep Maria Terricabras zapytał bowiem premier Beatę Szydło o sytuację „mniejszości śląskiej”, którą - jego zdaniem –

spotykają w Polsce prześladowania a nawet kary.

Terricabras reprezentuje w Strasburgu Wolny Sojusz Europejski, który skupia egzotyczną mieszankę ugrupowań separatystycznych i etnonacjonalistycznych, a w PE tworzy wspólną frakcję z Zielonymi.

Jedynym polskim członkiem Sojuszu jest Ruch Autonomii Śląska. Z naszej części Europy do WSE należy jeszcze separatystyczna partia Morawianie oraz Rosyjski Związek Łotwy (na razie w charakterze obserwatora). Można powiedzieć, że RAŚ znalazł się w doborowym towarzystwie.

Josep Maria Terricabras jest Katalończykiem i działaczem Republikańskiej Lewicy Katalonii, która w systemie politycznym tego regionu zajmuje najbardziej skrajne, nacjonalistyczne stanowisko. Krótko mówiąc, RLK żąda pełnej niepodległości Katalonii i całkowitego oderwania się od Hiszpanii. Jest znamienne, że to właśnie skrajnie nacjonalistyczny polityk kataloński okazał się wczoraj rzecznikiem obozu ślązakowskiego. Jego liderzy, nie tylko się tego nie wstydzą, ale wręcz walczą o miano najbardziej skutecznego skarżypyty.

Niemal równocześnie: Ruch Autonomii Śląska, Marek Plura (eurodeputowany Platformy Obywatelskiej) i Andrzej Roczniok (lider Związku Ludności Narodowości Śląskiej) – ogłosili, że to na ich prośbę - Terricabras mówił w Parlamencie Europejskim o „śląskiej mniejszości”! To byłoby nawet śmieszne, gdyby nie było żałosne i groźne dla państwa polskiego.

facebook.com
facebook.com

facebook.com
facebook.com

facebook.com
facebook.com

Kiedy Josep Maria Terricabras kłamie, mówiąc, że Ślązacy w Polsce są prześladowani i karani - można uznać to za skandaliczną i nieuzasadnioną ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski.

Kiedy okazuje się, iż proszą go o to polscy obywatele, którzy publicznie się tym chwalą – jest to wyrazem nielojalności wobec Polski. Czego się jednak spodziewać po ruchu politycznym, którego lider powiedział, swego czasu, w wywiadzie prasowym, że „nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa”.

Po wczorajszym „śląskim” występie w Strasburgu, deklaracje inicjatorów zmiany ustawy o mniejszościach narodowych, że ma to być „ubogacenie polskości”, które jest zgodne z polską racją stanu – wydają się czczą gadaniną. RAŚ sam strzelił sobie w kolano i jeszcze chyba to do niego nie dotarło. Mam nadzieję, że Platforma Obywatelska zweryfikuje w końcu swój stosunek do koalicjanta w Sejmiku Województwa Śląskiego, a radni tegoż sejmiku wycofają się z kuriozalnej uchwały popierającej przekształcenie, nas Ślązaków, w odrębną od narodu polskiego, grupę etniczną.

Piotr Spyra, były wojewoda śląski, pozbawiony stanowiska za sprzeciw wobec koalicji PO z RAŚ.