Poseł Dworczyk: "Wierzę, że ponad 50 rodzin znajdzie dom w naszej ojczyźnie". Polacy z Mariupola lecą właśnie do Polski. NASZ WYWIAD i ZDJĘCIA

fot. M. Dworczyk
fot. M. Dworczyk

W dużej części są to młode rodziny. Ponad jedna czwarta osób to są dzieci, tym dzieci w wieku 5-6 lat. To są ludzie, z których duża część ma wykształcenie techniczne lub wyższe. Są wśród nich lekarze i inżynierowie

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Michał Dworczyk, który od lat zajmuje się organizowaniem powrotów Polaków do kraju.

wPolityce.pl: Ile osób przylatuje dzisiaj do Polski?

Michał Dworczyk: Startuje z lotniska w Zaporożu pięć samolotów. Łącznie wejdzie do nich 149 osób z Mariupola, z okolic tego miasta oraz kilkadziesiąt osób z terenów kontrolowanych przez separatystów, które nie wyjechały do tej pory z poprzednimi grupami i mają teraz okazję ewakuować się do naszej ojczyzny.

Czy długo te wszystkie osoby czekały na możliwość wyjazdu?

Długo, zbyt długo. Przypomnijmy, że zwrócili się do polskiego rządu na początku lutego po tym, gdy 24 stycznia Mariupol został ostrzelany rakietami grad. Zginęło wówczas kilkadziesiąt osób, ponad setka zostało rannych. Właśnie wtedy nasi rodacy poprosili o możliwość przyjazdu do ojczyzny. Bardzo długo trwały te zabiegi przygotowawcze do ich sprowadzenia. Było szereg wystąpień do rządu Platformy Obywatelskiej i PSL. Ostatnie, najbardziej dramatyczne we wrześniu, gdy Jarosław Kaczyński w otoczeniu przedstawicieli organizacji polskich z Litwy, Białorusi i Ukrainy zaapelował do władz, aby tym osobom z Mariupola umożliwić przyjazd do Polski. Dziś szczęśliwie wyjeżdżają i wierzę, że te ponad 50 rodzin znajdzie dom w naszej ojczyźnie.

Poprzedniej grupie Polaków, z Donbasu, która przyleciała do kraju w styczniu, udało się w olbrzymiej części zaaklimatyzować, prawda?

CZYTAJ TAKŻE: Polacy ewakuowani z Donbasu są już w Ojczyźnie. Szefowa MSW apeluje do samorządów i organizacji pozarządowych o pomoc

Tak jest. Przytłaczająca większość osób wówczas ewakuowanych doskonale odnalazła się w Polsce. Ci ludzie znaleźli pracę, mają mieszkania, funkcjonują już normalnie jak każdy z nas. Jestem przekonany, że ci nasi rodacy, którzy dzisiaj opuszczają Ukrainę, tak samo dobrze odnajdą się w polskiej rzeczywistości.

Ciąg dalszy czytaj na następnej stronie.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...