Zdrowie Polaków to zawsze jedna z najważniejszych rzeczy, którymi muszą zajmować się rządzący

—mówiła Ewa Kopacz podsumowując rok pracy swojego rządu.

Ciekawe co powiedziałaby mieszkańcom Łodzi, którzy od świtu stali w niekończącej się kolejce aby zapisać się do lekarza specjalisty…

Aby zapisać się na wizytę w łódzkiej Poradni Endokrynologicznej i Regionalnego Ośrodka Menopauzy i Osteoporozy trzeba było mieć żelazne zdrowie i nerwy. Poradnia wyznaczyła jeden dzień na zapisy dla pacjentów. Rejestracja odbywała się według zasady. „Kto pierwszy, ten lepszy”.

Aż się płakać chce. Przecież tu ludzie schorowani są

—mówiła w rozmowie z TVN24 pani Maria, która na zapisanie się do lekarza czekała ponad cztery godziny.

To jest obłęd. Traktowanie ludzi jak bydło. Wstyd, że takie rzeczy dzieją się w wolnym kraju

—komentowała pani Grażyna. Kobieta stała w kolejce od szóstej rano, mimo że chodzi o kulach.

Narodowy Fundusz Zdrowia w Łodzi był oburzony sytuacją z czwartku. Anna Leder, rzeczniczka funduszu podkreśla, że żadna przychodnia nie ma prawa wyznaczać pacjentom konkretnego dnia na zapisy do lekarza

—informuje tvn24.pl.

Według rzeczniczki przychodnia złamała prawa pacjenta, ale kary dla niej nie będzie.

Internauci poinformowali, że po jednym wyznaczonym „dniu zapisów” najbliższy wolny termin wizyty u endokrynologa to… wrzesień przyszłego roku.

Realnie zmieniliśmy Polskę i to widać gołym okiem. Polska nie jest w ruinie, Polska się rozwija

—podkreśla jednak Kopacz. Nie wiadomo tylko czy wierzy w to, co mówi…

fot.PAP/Radek Pietruszka
fot.PAP/Radek Pietruszka

ann/tvn24.pl