Ojciec Święty podczas podróży na Filipiny zwrócił uwagę na to, że

Istnieją kolonizacje ideologiczne, które usiłują zniszczyć rodzinę. Nie pochodzą z wizji, z modlitwy, ze spotkania z Bogiem, z misji, którą Bóg nam daje. Pochodzą z zewnątrz. Dlatego mówię, że są to kolonizacje. Nie traćmy wolności, niezbędnej do kontynuowania misji, którą Bóg nam powierzył, misji rodziny. I tak jak nasze narody w pewnej chwili dziejowej doszły do dojrzałości i umiały powiedzieć «nie» jakiejkolwiek kolonizacji politycznej, tak jako rodziny musimy być bardzo mądrzy i silni, by z mocą powiedzieć «nie» jakiejkolwiek próbie kolonizacji ideologicznej, co do rodziny. I prośmy o wstawiennictwo św. Józefa, abyśmy wiedzieli, kiedy powiedzieć «tak», a kiedy powiedzieć „nie”.

Słowa te silnie opisują także naszą rzeczywistość. Jesteśmy bowiem w sytuacji, w której:

— narzuca się ideologię gender poprzez starania o wprowadzenie (pod pozorem przeciwdziałania przemocy wobec kobiet), konwencji Rady Europy opartej na tej ideologii, która marginalizuje małżeństwo i rodzinę,

— wprowadza się środek pod nazwą pigułka „dzień, po…” który nie tylko nie ma nic wspólnego z leczeniem, ale którego jednym z podstawowych działań jest niedopuszczenie do zagnieżdżenia ludzkiego zarodka, a więc działanie poronne,

— upowszechnia się metodę In vitro, której jednym ze skutków jest mrożenie i następnie niszczenie nadliczbowych zarodków ludzkich. Jednocześnie marginalizuje się naprotechnologię, która to metoda faktycznie sprzyja leczeniu niepłodności i w żaden sposób nie narusza zdrowia kobiety i dobra dziecka poczętego,

— usiłuje się nadać taki sam status, jaki ma małżeństwo, wszelkim innym związkom, nie wyłączając związków osób tej samej płci, poprzez propagowanie i zamiar wprowadzenia tzw. związków partnerskich,

— atakuje się wychowanie prorodzinne w szkołach, by na jego miejsce wprowadzić permisywną edukację seksualną, bez odniesienia do małżeństwa i rodziny,

— upowszechnia się rozwody np. poprzez wykreślenie z rozwiązań prawnych posiedzeń pojednawczych, ukazywanie w mediach rozwodu i kolejnych związków jako czegoś zwykłego i obecnie typowego, co nie niesie negatywnych skutków dla małżonków i ich dzieci.

Niestety nie jest to pełna lista kolonizacyjnych posunięć.

CZYTAJ TAKŻE: Czy papież Franciszek potępił wielodzietność? Kilka zdań uzupełnienia, zanim ulegniemy manipulacji