Prezydent Karol Nawrocki, mimo odrzucenia jego poprzedniego projektu postanowienia o zarządzeniu ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej zapowiedział na spotkaniu z wyborcami w powiecie sokołowskim w województwie mazowieckim, złożenie nowego wniosku referendalnego.
Przypomnijmy, że w ostatnią środę, wynikiem 32 głosy za, 62 głosy przeciw , 1 głos wstrzymujący, Senat odrzucił prezydencki wniosek o referendum, przeciw byli wszyscy senatorowie rządzącej koalicji, a za senatorowie Prawa i Sprawiedliwości, było to więc wręcz ostentacyjne odrzucenie tego wniosku, mimo żądania tysięcy protestujących w Warszawie. Wtedy kiedy w Senacie trwała debata dotycząca prezydenckiego wniosku o referendum od Placu Zamkowego pod budynek Parlamentu, przemaszerowało przez kilka godzin ponad 200 tys. protestujących domagających się między innymi zgody senatorów na tę propozycję głowy państwa.
Mimo tak masowego protestu senatorowie koalicji zagłosowali przeciw, a w debacie często padały zastrzeżenia do postawionego przez prezydenta pytania, głównie, że jest to pytanie z tezą, a takie nie powinny być pytaniami referendalnymi. W tej sytuacji prezydent zapowiedział zmianę pytania, na takie, któremu nie będzie można zarzucić, że jest z tezą, dotyczącego odrzucenia unijnej polityki klimatycznej i w ten sposób ułatwić senatorom rządzącej koalicji, głosowanie za referendum. Zresztą to zadziwiające, że senatorowie koalicji rządzącej, którzy w debatach publicznych, odmieniają demokrację przez wszystkie przypadki, głosują jednak przeciwko referendum, które jest przecież najwyższą formą demokracji.
Prezydent zdeterminowany
Determinację prezydenta Nawrockiego w sprawie przeprowadzenia referendum dotyczącego unijnej polityki klimatycznej, potwierdzają jego wcześniejsze inicjatywy ustawodawcze w tej sprawie, czy też presja na rząd, aby na unijnym forum dążył jej zmiany. Przypomnijmy, że, inicjatywa ustawodawcza prezydenta Nawrockiego z listopada 2025 roku „Tani prąd – 33 proc.”, to projekt oparty na 4 filarach, przy czym ten pierwszy- to likwidacja kilku opłat wchodzących w skład rachunków za energię elektryczną: opłaty OZE, mocowej, kogeneracyjnej i przejściowej, drugi- ograniczenie kosztów tzw. zielonych i niebieskich certyfikatów, trzeci- obniżenie opłat dystrybucyjnych i czwarty- to obniżka stawki podatku VAT obciążającej sprzedaż energii z obecnych 23 proc. do najniższej wynoszącej 5% . Jak wyjaśniała po złożeniu tego projektu ustawy w Sejmie, ekspertka pracująca przy tym projekcie Wanda Buk, mimo tego, że zawiera on propozycje, których wartość jest szacowana w przedziale 11-14 mld zł rocznie, to powinien on być obojętny dla budżetu państwa, bo koszty te powinny zostać pokryte z dochodów ze sprzedaży certyfikatów ETS. Dochody z tego tytułu w 2024 roku wyniosły ok 4 mld euro, a więc ponad 16 mld zł i jak należy się spodziewać w kolejnych latach, powinny być jeszcze wyższe, a 80-90 proc. wpływów z nich, przeznaczane byłoby na pokrycie finansowych konsekwencji obniżek cen energii elektrycznej w Polsce. Projekt byłyby więc neutralny dla budżetu państwa, a mimo tego, nie ma woli rozpoczęcia jego procedowania, zarówno przez wywodzącego się z Lewicy marszałka Czarzastego, jak i całej koalicji 13 grudnia.
Jak oszacowali eksperci z Kancelarii Prezydenta wprowadzenie rozwiązań zawartych w projekcie ustawy w przypadku gospodarstwa domowego zużywającego roczne około 2 MWh energii, oszczędność będzie wynosiła około 800 zł. Przy czym ponieważ rozwiązania przedstawione przez prezydenta, nie polegają tak jak tarcze energetyczne na mrożeniu cen, a na obniżaniu kosztów wytwarzania energii, to jeżeli gospodarstwo domowe będzie zużywało mniej, oszczędność ta będzie mniejsza, niż wspomniane 800 zł, a w przypadku zużycia większego, będzie po prostu większa. Oszczędności będą dotyczyły co niezwykle ważne ,także wszystkich innych podmiotów korzystających z energii elektrycznej w tym przede wszystkim przedsiębiorców i wyniosą mniej więcej 1/3 do tej pory ponoszonych na ten cel ich wydatków. W uzasadnieniu tego projektu pokazano także zróżnicowanie korzyści dla poszczególnych rodzajów podmiotów w zależności od rodzaju taryfy po jakiej rozlicza zużytą energie elektryczną , dla gospodarstw domowych, ta obniżka wynosiłaby ponad 35% dla firm produkcyjnych w tym energochłonnych o blisko 30 proc., dla małych i dużych punktów usługowych o około 25 proc.
Ciekawe, jak zachowają się senatorowie koalicji
Drugi już prezydencki wniosek o referendum jest także konsekwencją ponad półrocznego mrożenia jego projektu ustawy przez koalicję 13 grudnia, której przyjęcie dawałoby realną możliwość obniżki cen prądu o ok 1/3 dla gospodarstw domowych i o ok. 25 proc. dla przedsiębiorstw i to w sytuacji kiedy wprowadzenie tego rozwiązania, byłoby neutralne dla budżetu państwa.
Przeprowadzenie referendum w tej sprawie z dającym się przewidzieć rezultatem odrzucenia unijnej polityki klimatycznej, dawałoby rządowi mocny argument w debacie na forum Rady Europejskiej o odejściu o tej polityki, zwłaszcza że w kilku krajach Europy Zachodniej, emocje społeczne są bardzo podobne jak w Polsce, więc nasz rząd miałby w tej sprawie sporo sojuszników. Niestety rząd Tuska nie jest takim rozwiązaniem zainteresowany, bo premier spłaca zobowiązania wobec establishmentu europejskiego jakie zaciągnął w zamian za poparcie jakiego te mu udzielił w kampanii parlamentarnej 2023 roku. Dlatego także wydał dyspozycję polityczną swoim senatorom, aby głosowali przeciwko propozycji prezydenta, obawiając się negatywnych reakcji wszystkich tych w Brukseli i Berlinie, którzy go wspierali w kampanii wyborczej 2023 roku. Ciekawe jak zachowają się senatorowie koalicji 13 grudnia przy drugim wniosku o referendum, bo przecież muszą pamiętać przestrogę związkowców, którzy już po pierwszym głosowaniu w Senacie, zapowiedzieli im, że „mogą powoli się pakować”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761031-prezydent-nawrocki-zlozy-nowy-wniosek-referendalny-w-senacie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.