To Platforma Obywatelska sprzeciwiała się temu, żeby rzeź wołyńską nazwać ludobójstwem. W 70. rocznicę rzezi wołyńskiej PiS i PSL zabiegało, by w uchwale sejmowej użyto właśnie tego sformułowania

— mówił Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego w programie #RZECZoPOLITYCE.

Wiceminister kultury dodał, że 11 lipca będzie dniem upamiętnienia polskich ofiar rzezi wołyńskiej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów.

Podkreślił, że PO sprzeciwiało się użyciu słowa „ludobójstwo”.

Zabiegaliśmy, by w uchwale sejmowej użyto sformułowania ludobójstwo, ale PO się sprzeciwiało. Użyto sformułowania „czystki etniczne o znamionach ludobójstwa”

— podkreślił Jarosław Sellin.

Wiceminister zwrócił także uwagę na to, że Polska powinna wspomóc Ukrainę, aby to państwo przetrwało.

Jeśli chcemy w przyszłości pewne sprawy z Ukrainą wyjaśnić, jeśli chcemy, by odcięli się od tradycji ludobójczej, to warunkiem jest przetrwanie państwa ukraińskie. Jak nie przetrwa to z kim będziemy rozmawiać?

— zaznaczył Jarosław Sellin.

W kontekście szczytu NATO w Polsce podkreślił, że Ukraina jako sojusznik NATO jest zaproszona na szczyt.

Ukraina chce wstąpić do NATO i nadal tę chęć podtrzymuje. Powinniśmy o to zabiegać, by Ukraina prędzej czy później znalazła się w NATO

— powiedział Sellin.

Wiceminister kultury mówił także w programie #RZECZoPOLITYCE o komisji śledczej w sprawie Amber Gold. Polityk opowiedział się za tym, żeby przed komisją staną Donald Tusk.

Afera Amber Gold rozwijała się w czasach, gdy premierem był Donald Tusk, w dodatku polityk trójmiejski, a ten biznes wyszedł z Trójmiasta. Warto dopytać, co na ten temat wiedział

— ocenił Jarosław Sellin.

wkt/rp.pl