Co po zamachach w Belgii? Kowalski: Dopiero gdy zginie któryś z ważnych funkcjonariuszy unijnych, to padnie blady strach na tych idiotów

Fot. Profil Marszu Niepodległości/Facebook
Fot. Profil Marszu Niepodległości/Facebook

Marian Kowalski, lider Narodowców, uważa, że kolejne zamachy nic nie zmienią w podejściu krajów Unii do problemu terrozymu.

Sądzę, że dopiero gdy zginie któryś z ważnych funkcjonariuszy unijnych, to padnie blady strach na tych idiotów. To są ludzie, którzy żyją w zamkniętym świecie, nie mają pojęcia o realiach życia normalnych Europejczyków i narażają wszystkich na niebezpieczeństwo

— mówi Marian Kowalski w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Dodaje, że zamachy w Brukseli „to typowa akcja odwetowa”.

Chodzi o to, by nikt nie próbował w żaden sposób działać przeciwko społecznościom muzułmańskim. To jest jasny sygnał, że oni są silniejsi od państw starej Unii i nie cofną się przed niczym

— wyjaśnia.

I dodaje dlaczego przez lata nic się nie udało zrobić ws. zagrożenia terrorystycznego w Europie.

Dopóki nie zginie któryś z tych łajdaków, wysokich funkcjonariuszy unijnych, to oni będą dalej szafować życiem normalnych ludzi, w imię głupiej ideologii multikulti. Sprawa jest prosta - dzięki systemom socjalnym, których beneficjentami są uchodźcy, cała klasa polityczna, socjalistyczna starej UE żyje z rozdawnictwa, poborów podatków itd. To jest dla nich dobry biznes, ale szalenie niebezpieczny dla reszty

— wyjaśnia.

CAŁA ROZMOWA NA STEFCZYK.INFO. POLECAMY

wrp


Wnikliwy raport o najgroźniejszej grupie terrorystycznej świata: ISIS. Wewnątrz armii terroru”. Książka do kupienia „wSklepiku.pl”.

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...