Lech Wałęsa w „Die Welt”: Wojna domowa? Stanę na czele!

— w ten oto sposób serwis Deutsche Welle promuje wywiad, jaki były prezydent Polski udzielił niemieckiemu pismu.

Przyznają państwo - że już sama reklama rozmowy wzbudza troskę o stan zdrowia Wałęsy. Ale, niestety, dalej jest jeszcze gorzej…

Kaczyński stosuje wobec mnie, jak i wobec innych obywateli Polski, metodę szerzenia strachu i niepewności. Nie jestem jedynym, którego wziął na celownik

— żali się Wałęsa niemieckiej prasie.

Zdaniem byłego prezydenta wkrótce nad Wisłą powinien obudzić się wielki ruch społeczny, który odrzuci aktualnych rządzących. Zresztą Wałęsa nie chce być bierny.

Gdy młodzi ludzie będą gotowi ratować ojczyznę, ja z kolei jestem gotowy ich poprowadzić i ze wszystkich sił wspierać ich w walce z ludźmi szerzącymi nienawiść

— czytamy.

Wracając do kwestii teczek odnalezionych w domu Czesława Kiszczaka, Wałęsa raz jeszcze stwierdza, że są one sfałszowane.

Generał Kiszczak zlecił ich sfałszowanie. Pytam więc: dlaczego był gotowy mnie szantażować i oczerniać? I jeśli te dokumenty są prawdziwe: dlaczego trzymał je u siebie, skoro dla niego pracowałem? Być może dlatego, że – w imię jego wiary w komunizm – był skłonny sprzedać i zdradzić każdego agenta? Coś mi się w tej historii jednak nie zgadza

— podkreśla były szef „Solidarności”.

I dodaje:

W cywilizowanym świecie taka kampania oszczerstw jest nie do pomyślenia. Można powiedzieć, że mają w rękach papiery na mnie, ale najpierw muszą udowodnić ich prawdziwość. Zamiast tego, dzieje się odwrotnie: najpierw mnie oskarżają, a potem zaczynają dowodzić autentyczności dokumentów. I dopiero potem chcą mi je pokazać. To niesamowicie głupie i barbarzyńskie. Jak można robić takie rzeczy w wolnym świecie?

— pyta Lech Wałęsa.

Były prezydent porównuje swoją dzisiejszą sytuację do prześladowań za czasów komunizmu.

Chcieli mnie zastraszyć i zdyskredytować. Chcieli mnie nawet zabić, mam na to świadków. I tak jak wtedy, mogą chcieć mnie teraz zabić, ale mnie nie pokonają

— kończy.

W zasadzie trochę szkoda, że Wałęsa kończy w taki sposób. Apelowaliśmy już, by odciąć mu dostęp do internetu i serwisu wykop.pl - ale na brednie głoszone w niemieckiej prasie nie ma chyba rady…

svl, Deutsche Welle


Każdy, kogo interesuje prawda, powinien zapoznać się z tą książką!

Konfidenci” autorstwa Sławomira Cenckiewicza, Witolda Bagieńskiego i Piotra Woyciechowskiego. Pozycja w ciągłej sprzedaży „wSklepiku.pl”. Polecamy!