Podczas manifestacji tzw. Komitetu Obrony Demokracji w Warszawie padło zaskakujące stwierdzenie. Jacek Żakowski obwieścił uczestnikom antyrządowego spędu, że media mogły jeszcze bardziej się postarać, by nie rządziło Prawo i Sprawiedliwość.

Nie jestem tu po to, by bronić telewizji, wielokrotnie krytykowałem media. Gdyby media stanęły na wysokości zadania, PiS nie rządziłby w Polsce. Ludzie nie mogą być nawozem historii, mamy prawo tworzyć historię. Nie jesteśmy sprzętem, który można wystawiać i przestawiać

— grzmiał dziennikarz.

Jesteśmy grzesznikami, my dziennikarze, ale na miejsce grzeszników przychodzą niemoralni

— oburzał się Żakowski.

Publicysta stwierdził również, że PiS chce niedoskonały świat uczynić „piekłem”.

A czym chce go uczynić Żakowski? W końcu trudno przejść obojętnie obok nawoływań do zaplanowanego atakowania opozycji w mediach.

gah/Onet.pl