Donalda Tuska tęsknoty za szlachetnością. Córka byłego premiera o modowych upodobaniach swojego ojca

Fot. Youtube.com
Fot. Youtube.com

Kleider machen Leute – to niemieckie przysłowie oddające wagę, jaką Niemcy przywiązują do ubioru przy ocenie człowieka, musi być Donaldowi Tuskowi dosyć bliskie. W polskiej historii zapisze się jako polityk – najdelikatniej mówiąc - o wyjątkowo nieeleganckich manierach, szczególnie w stosunku do opozycji. Za to  jeśli chodzi o garnitury, to jak ocenia jego córka robiąca karierę blogerki, zawsze chce wyglądać „porządnie i schludnie”.

Donald Tusk, który przeczuwając porażkę PO ewakuował się do Brukseli, z pewnością chciałby, żeby Polacy zapamiętali go przez pryzmat garniturów, które – trzeba przyznać – miał nienagannie skrojone. Tyle tylko, że liczne afery, do których dochodziło za jego rządów, i stan, w jakim zostawił Polskę, sprawiają, że akurat modowe rozterki Donalda Tuska najmniej obchodzą Polaków. Kasia Tusk prawdopodobnie tego nie rozumie, bo snuje sielankowe opowieści o swoim ojcu.

W rozmowie z polskatimes.pl Kasia Tusk opowiada, że jej tata „miał zawsze klasyczny styl”. Szczególnie upodobał sobie kolor granatowy.

Miał swoje wyczucie mody, bardzo lubił ciemne, stonowane kolory. Zawsze wiedział, że granat świetnie wygląda z bielą, a ja szczerze podzielam ten pogląd

– ocenia autorka „Elementarza stylu”.

Granat zawsze wygląda porządnie, nie jest on tak demoniczny jak czerń i pasuje do każdego typu urody. Wygląda szlachetnie. Można go też nosić w codziennych sytuacjach. Potrafi być niezobowiązujący, jeśli odpowiednio go zestawimy. Dlatego rozumiem, dlaczego tata miał słabość do granatu

– recenzuje Tuskówna.

Oczywiście nie wypada córce „króla Europy” nie zauważyć, że Donald Tusk nie przywiązuje szczególnej wagi do ubrań. To przecież byłoby zbyt małostkowe, jak na polityka tej miary przystało.

Chce wyglądać porządnie, schludnie i wydaje mi się, że to bardzo dobrze mu się udaje. Poza tym, jak wiadomo, ładnemu we wszystkim ładnie (śmiech)

– komentuje skromnie Kasia Tusk.

Podobno już jako dziecko doradzała ojcu, jaki krawat ma założyć na wywiad w telewizji. Kasia Tusk, która robi karierę pisząc o modzie twierdzi, że w jej rodzinie „podejście do ubrań zawsze było pragmatyczne”. Dodaje też, że jej ojciec nie lubi buszować po sklepach z odzieżą.

Tata w ogóle nie znajduje w tym przyjemności. Ma kilka marynarek, a kiedy jedna mu się zniszczy, to idzie i kupuje nową. Robienie zakupów nie jest naszą rodzinną pasją

– zaznacza córka byłego premiera Polski.

Donald Tusk lubi brylować na salonach, a tam schludny wygląd to podstawa. Ale ubiór zawsze pozostanie tylko ubiorem, a o szlachetności człowieka mówią jego czyny. Byłemu premierowi pozostały tylko granatowe garnitury…

Czytaj także: Kaczyński odpowiada Tuskowi: „Panie premierze, pan mówi o honorze i rycerskości? Daj pan spokój!” ZOBACZ WIDEO

bzm/polskatimes.pl

Fot. Youtube.com
Fot. Youtube.com

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...