Blamaż Piotrowskiej po "inspekcji granic": myli status uchodźcy ze "statutem" i usypia ministrów. Mina Schetyny mówi wszystko!

fot. twitter.com
fot. twitter.com

Ministrowie mają ciężki dzień! Nie dość, że obradują na wyjeździe, to jeszcze musieli wysłuchać Teresy Piotrowskiej. Najnudniejsza z nudnych „psiapsiółek” Ewy Kopacz wygłaszała raport po „inspekcji granic”. Grzegorz Schetyna patrzył wymownie i zamykały mu się powieki…

Zaangażowanie Piotrowskiej w sprawę imigrantów już wczoraj przykuwało uwagę komentatorów.

Obudziła mnie myśl, że właśnie w naradzie nad najpoważniejszym problemem Europy od czasów Stalina Polskę reprezentuje Teresa Piotrowska. Boże!

— napisał na Twitterze publicysta Rafał Ziemkiewicz.

fot. twitter.com
fot. twitter.com

Obrady w Białymstoku rozpoczęła Kopacz.

Poleciłam minister spraw wewnętrznych Teresie Piotrowskiej dokonanie inspekcji granic, ze szczególnym uwzględnieniem granicy wschodniej, która jest wschodnią granicą UE

— powiedziała premier.

Jak stwierdziła, ważnym wzmocnieniem polskiego głosu w Europie w debacie o imigrantach „jest to, że Polska swoją lekcję odrobiła”.

Ta część zewnętrznej granicy UE, która przypada na Polskę, jest dobrze i skutecznie chroniona. W tym zakresie nikt nie powinien udzielać nam lekcji, wielu powinno się od nas uczyć

— zaznaczyła Kopacz.

Szefowa rządu podkreśliła, że wtorkowe posiedzenie rządu odbywa się w wyjątkowym regionie.

Województwo podlaskie jest najlepszą pamiątką po dawnej Rzeczypospolitej, której wielkość budowana była wielokulturowością, współpracą wszystkich, którzy niezależnie od narodowości i wyznania czuli się synami jednej ojczyzny”

— mówiła Kopacz.

Dzisiaj Białostocczyzna to miejsce, w którym żyją obok siebie Polacy, Białorusini, Litwini, Ukraińcy. To miejsce, którego krajobraz wyznaczają katolickie kościoły, prawosławne cerkwie, meczety i synagogi

— podkreśliła premier.

Województwo podlaskie - zaznaczyła - „to miejsce, gdzie, choć nie bez problemu, modelowo pokazujemy szacunek nowoczesnego państwa polskiego do mniejszości narodowych i religijnych”.

To także symbol sukcesu polskiego rolnictwa

— dodała Kopacz.

Jak mówiła, polscy rolnicy pokazują, że „być dobrym Polakiem i dobrym Europejczykiem to nie sprzeczność, ale oczywistość”.

Po tym wstępie szefowa MSW przedstawiła swój raport dot. sytuacji na granicach Polski.

Sytuacja na granicach jest stabilna, ruch graniczny utrzymuje się na podobnym poziomie w porównaniu do analogicznego roku ubiegłego[pisownia oryginalna - red], jest wzrost zaledwie o 4 proc. Nie zauważamy istotnych zmian w zagrożeniach migracyjnych. W związku z powyższym nie zachodzi konieczność dodatkowego wzmocnienia w oddziałach ochraniających zewnętrzną granicę UE

— powiedziała Piotrowska.

Analogiczny rok ubiegły” to nie jedyny „kwiatek” w wypowiedzi Piotrowskiej. Szefowa MSW zamiast o statusie uchodźcy uporczywie mówiła o zagadkowym „statucie”.

Wpadkę minister natychmiast odnotowali internauci.

fot. twitter.com
fot. twitter.com

Informuję Państwa, że było to zwykłe przejęzyczenie. Jak bardzo trzeba być złośliwym żeby z całej tej informacji wyciągnąć tylko to?

— broni szefowej MSW, w korespondencji z portalem wPolityce.pl, Małgorzata Woźniak, rzecznik resortu.

Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że z obowiązku zapewniania odpowiedniej ochrony Polakom wywiązujemy się właściwie

— zapewniła Piotrowska.

Czytaj dalej na następnej stronie

123
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...