Stonoga podsłuchuje Sikorskiego z Bondarykiem. I ostrzega Beatę Szydło: "Proszę uważać, wyciągają Pani rodzinne sprawy!"

Uwaga Pani Szydło! Przed chwilą w jednej z warszawskich restauracji odbyło się spotkanie Sikorskiego z jakimś facetem którego zdjęcie zaraz opublikuję, a które to spotkanie dotyczyło wyciągnięcia jakichś Pani rodzinnych spraw oraz prześwietlenia Pani kariery w powiecie chrzanowskim. Proszę uważać

napisał na swoim profilu, Zbigniew Stonoga - biznesmen, który zasłynął opublikowaniem kompletu akt ze śledztwa ws. afery taśmowej.

Po chwili umieścił zapowiadane zdjęcie

fot. facebook
fot. facebook

i uzupełnił je kolejnym komentarzem.

Szanowna Pani Szydło to z tym Człowiekiem rozmawiał o Pani prywatnych sprawach. Rozmowę mam zarejestrowaną. ps. Bondaryk (nie poznałem) bardzo się postarzał…

Na koniec uzupełnił swoją relację filmikiem z Radosławem Sikorskim, który orientując się, że jest nagrywany pospiesznie reguluje rachunek i skarżąc się kelnerowi na uciążliwych sąsiadów - wychodzi.

W tle słychać komentarz Stonogi:

Uciążliwi panie Sikorski to wy jesteście. Nie ludzie, nie zwykli obywatele, ale wy sejmowi złodzieje. To wy niszczycie ludziom, to wy każecie matkom zabijać dzieci, wyrzucać na śmietnik. A nie ludzie są uciążliwi. Jesteście bandą złodziei w tym sejmie i nie ma nikogo, kto by was wreszcie złapał za mordy i wyrzucił z tego sejmu. I nie ma co się co się obrażać. Po prostu trzeba was pozamykać Rozliczyć i pozamykać. Tych wszystkich kolesi - z Platformy i nie z Platformy.

Życzę miłego dnia. Szczęść Boże

— rzuca na odchodnym Sikorski.

Wzajemnie

— odpowiada Stonoga, ale zaraz dodaje.

Pan nie wie, kto to jest Bóg. Pan ma żonę Żydówkę

Bóg zapłać

— odpowiada Bondaryk.

Treść komentarza podsumowującego całe zdarzenie - nie bardzo nadaje się do cytowania.

No cóż, druga afera taśmowa raczej z tego nie wyniknie. Chyba, że Zbigniew Stonoga opublikuje zapowiadaną treść rozmowy na temat Beaty Szydło. Tak czy inaczej politykom PO przyjdzie niedługo spotykać się wyłącznie we własnych domach, bo w restauracjach najwyraźniej nie mogą czuć się bezpiecznie.

Swoją drogą ciekawe, czy dzisiejsza nadaktywność Zbigniewa Stonogi ma jakiś związek wezwaniem go do odbycia kary?

CZYTAJ TEŻ: Kampania zza krat? Sąd wezwał Zbigniewa Stonogę do odbycia rocznej kary więzienia. Ten zapewnia, że nigdzie się nie wybiera. I grozi…

ansa

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...