W ubiegłym tygodniu premier Ewa Kopacz złożyła wizytę Ojcu Świętemu Franciszkowi. Z powodu nieobecności Pani Premier w kraju, o dwa tygodnie odroczono głosowanie nad projektem ustawy dotyczącym in vitro. Rzecznicy Pani Premier twierdzili, że powinna uczestniczyć w tym głosowaniu, gdyż jej rola w przyjęciu tej ustawy jest zasadnicza. Pewnie nie wypadało jechać do Ojca Świętego tuż przed czy zaraz po uchwaleniu, tej niezwykle liberalnej ustawy, jawnie sprzecznej z nauką Kościoła katolickiego. Ustawy, która nie szanuje prawa do życia poczętej istoty ludzkiej.

Media poinformowały nas, że podczas spotkania poruszano aspekty międzynarodowe w tym sytuację na Ukrainie, emigrację z Afryki oraz problem ubóstwa.

Ciekawe czy Pani Premier pochwaliła się wprowadzeniem w Polsce do wolnej sprzedaży środka wczesnoporonnego pigułki „dzień po”, już dla dziewcząt piętnastoletnich, bez wiedzy ich rodziców i konsultacji lekarskiej?

Czy przedstawiła argumenty za przeforsowaniem ratyfikacji przemocowej konwencji Rady Europy CAHVIO, której celem jest wykorzenianie podstawowych wspólnot społecznych, jakimi są małżeństwo i rodzina, a także walka z tradycją i Kościołem?

Czy poruszając problem ubóstwa wspomniała o wyjątkowo wysokim, na tle krajów Unii Europejskiej, odsetku polskich dzieci żyjących w ubóstwie?