Zwycięstwo Andrzeja Dudy nie mogło umknąć uwadze redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”. Adam Michnik w specjalnym komentarzu video, stylizowanym niemal na orędzie, ze zwycięstwa kandydata PiS w wyborach prezydenckich uczynił niemal zamach stanu.

Oczywiście rezultat tych wyborów i zwycięstwo pana Dudy oznacza radykalne przemeblowanie polskiej sceny politycznej. To otwiera drogę do zwycięstwa PiS-u w wyborach parlamentarnych, co w konsekwencji otwiera drogę do tego, że Polska przestanie być państwem demokratycznym na takiej zasadzie, jak była dotąd, a stanie się państwem na podobieństwo IV RP, to znaczy drogi kroczącej ku – różnie mówią – jedni: systemowi autorytarnemu, inni demokraturze, a ja powiem wprost: to aksamitna droga do dyktatury!

— grzmiał Michnik.

To niebezpieczne. Jest obowiązkiem opinii publicznej przypominać, że prezydent ma być strażnikiem konstytucji. To jest konstytucja Rzeczypospolitej i jest rzeczą, o której będziemy opinii publicznej przypominać, że blisko połowa wyborców głosowała na Bronisława Komorowskiego. (…) Obrona demokracji będzie obowiązkiem polskiej opinii publicznej i na pewno my w gazecie zrobimy wszystko, żeby tę demokrację w naszym kraju obronić!

— podkreślał redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”.

Panu Redaktorowi przypominamy, co mówił w styczniu tego roku w programie Tomasza Lisa:

Pycha Michnika ukarana! Szef „GW” u Lisa : „Komorowski musiałby po pijanemu przejechać niepełnosprawną zakonnicę w ciąży, żeby nie wygrać”. WIDEO

Czy Adam Michnik odniesie się do tej kompromitującej wypowiedzi?

gah