Zaczynam się bać, co Pan i Platforma gotowi jesteście zrobić, by wygrać jesienią

pisze w dość zaskakującym felietonie Jacek Żakowski na łamach „Gazety Wyborczej”.

Prorządowy publicysta z „Polityki”, która oficjalnie wparła Bronisława Komorowskiego w majowych wyborach, tym razem przekonuje, że kandydat Platformy zachowuje się nieracjonalnie.

Chodzi o zaproponowany przez Komorowskiego pomysł na referendum, w którym prezydent chce zapytać obywateli o trzy sprawy: ordynację wyborczą (JOW-y), sprawę podatków i finansowanie partii politycznych. Żakowskiemu nie podoba się żaden z tych pomysłów - na czele z samą organizacją referendum.

To ważne, by wygrał Pan w II turze. Ale nie za wszelką cenę. Za mało Pan z nami przez ostatnie lata rozmawiał, za lekko Pan traktował upadek publicznej debaty i mediów publicznych, by teraz zadawać nam tak trudne pytania

— ocenia.

Cztery razy ‘NIE’! Czwarte „nie” jest dla pomysłu organizowania takiego referendum. Mam nadzieję, że parlamentowi starczy mądrości i odpowiedzialności, by ten plan odrzucić. Ale zaczynam się bać, co Pan i Platforma gotowi jesteście zrobić, by wygrać jesienią

— dodaje.

Żakowski przekonuje przy tym, że kampania Komorowskiego jest katastrofalna.

Jest Pan dobrym prezydentem, ale słabym kandydatem. To, jak pełnił Pan urząd, przemawia za Panem. Zwłaszcza na tle konkurencji. To, jak Pan nas przekonuje w kampanii - zniechęca. Mamy wybór między doraźnym wrażeniem a długim doświadczeniem. Jest też jednak wątpliwość, czy te wybory Pana nie zmieniły. Od 11 maja trudno Pana poznać

— ubolewa.

Wypowiedzenie posłuszeństwa? Czy tylko chwilowy „foch”?

wwr, wyborcza.pl