Gdzie są trzy miliardy wyprowadzone ze SKOK Wołomin? Gdzie był rząd Platformy, gdy defraudowano tak niebagatelną kwotę?

fot. M. Czutko
fot. M. Czutko

Oskarżając o wyprowadzenie trzech miliardów ze SKOK Wołomin, Platforma oskarża samą siebie i podlegle sobie instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo finansowe Polski. Tylko w państwie sparaliżowanym bezprawiem jest możliwe złodziejstwo idące w miliardy.

W ramach nagonki na PiS rozpowszechniana jest informacja, że teraz społeczeństwo będzie musiało pokryć trzy miliardy złotych, które zniknęły z kasy SKOK Wołomin. Każdy biedny emeryt, rencista, dziecko złoży się na pokrycie pisowskich malwersacji, które zresztą uderzyły przed wszystkim w tych emerytów, rencistów i dzieci.

Teza prosta, wręcz prostacka, ale profesjonalnie nagłaśniana może być skuteczna.

I nie ważne, że sedno sprawy jest zupełnie gdzie indziej.

Co to za państwo, w którym można bezkarnie wyprowadzić trzy miliardy złotych i nie interesują się tym żadne służby? To znaczy interesowały się tym służby, teoretycznie nieistniejące czyli WSI. Z tym, że skupiły się na tym jak wytransferować gotówkę z Polski  i nikt de facto im w tym nie przeszkadzał. Przecież mamy chyba jakiś wywiad czy kontrwywiad gospodarczy monitorujące przepływy finansowe, sprawdzające kto robi przelewy do rajów podatkowych i przedsiębiorące odpowiednie kroki by temu zapobiec.

Gdzie było chociażby ABW, do którego zadań należy rozpracowywanie przestępstw godzących w podstawy ekonomiczne państwa?

Żyjemy w kraju, w którym ciemne interesy są na porządku dziennym. Córka jednego z przedstawicieli świata przestępczego, zwierzała się koleżance: wszyscy wiedzą, że ta nasza knajpa to tylko na przykrywkę, ale rodzicom już znudziło się jej prowadzenie, bo i tak nikt nas nie pyta skąd mamy pieniądze. Chcą ją wcisnąć mnie, ale mnie się też nie chce tym zawracać głowy i stoi zamknięta.

Niewykluczone, że SKOK Wołomin został założony z premedytacją przez służby by w odpowiednim momencie skompromitować ideę spółdzielczości opartą na polskim kapitale. SKOK Wołomin bardzo chętnie wiązał się z prawicą. Być może po to, żeby się uwiarygodnić w SKOK – wym środowisku, a być może, by potem padł cień na wszystkich, którzy skorzystali ze sponsoringu tej firmy albo bywali na jej imprezach.

Dla Platformy nie liczy się tak naprawdę dobro obywatela. O pewnych sprawach jest cicho.

Ile z miliardów z Polski wyprowadzają banki należące do międzynarodowej finansjery?

Profesor Kieżun twierdzi, że na ok. 60 działających u nas banków, tylko trzy mają kapitał polski, a jeden w 100%. A ile miliardów wypływa od nas przez zagraniczne sieci supermarketów czy fast foodów. Nadużycia związane z wyłudzaniem podatku VAT sięgają 41 miliardów rocznie. Czy ktoś podnosi larum? A skąd!

Wiadomo było, że przed wyborami prezydenckimi zostanie zrobiona medialna zadyma, która przykryje wszelkie wpadki obecnej głowy państwa, nieudolny rządy premier Kopacz, a z opozycji zrobi strasznego Luda.

I zamiast merytorycznej kampanii, mamy odrażającą awanturę.

Platforma oskarżając SKOK – i, stosuje znany z bazarów chwyt, gdy złodziej tuż po kradzieży głośno krzyczy „Łapaj zalodzieja!!!”

Cienizna intelektualna musi panować w sztabie prezydenta Bronisława Komorowskiego i wspierającej go patii rządzącej, gdy jedynym pomysłem na kampanię jest zorganizowanie prymitywnej nagonki na kandydata opozycji.

Wszystko oczywiście pod szyldem zgody i racjonalności.

Chyba tracą głowę. Oby po wyborach stracili też głowę państwa, bo żal patrzeć, że ludzie takiego formatu okupują najważniejsze stanowiska w państwie.

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...