Gdyby w minioną niedzielę odbyły się wybory do Sejmu, weszłyby do niego cztery partie – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej.”

Badanie wskazuje, że najwięcej posłów wprowadziłaby PO, która może w tej chwili liczyć na poparcie 33 proc. wyborców. Notowania tej partii utrzymują się na tym poziomie od końca września. Jak pisze „Rz” - w tym samym okresie poparcie PiS spadło z 33, do obecnych 29 proc. W stosunku do poprzedniego badania spadek wyniósł 
2 punkty procentowe.

Na trzecim miejscu sytuuje się SLD, na które zagłosowałoby 11 proc. badanych. To wynik lepszy o 2 punkty procentowe. Z wzrostu poparcia może cieszyć się również PSL które odnotowuje 8 proc. wynik.

Pozostałe ugrupowania znalazłyby się pod progiem wyborczym. Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego utrzymuje poparcie  na poziomie 4 proc. od początku października, Twój Ruch Janusza Palikota zaś na poziomie 1 proc. od końca sierpnia.

Jak pisze Rzeczpospolita identyczny układ sił powstałby także w wariancie, w którym PiS wystawiłby wspólne listy z Polską Razem i Solidarną Polską. W Sejmie znalazłyby się cztery partie. Z poparciem 33 proc. Polaków prowadziłaby PO (wynik utrzymuje się od kilku pomiarów). Zjednoczona prawica, która miała ostatnio identyczne poparcie jak PO, straciła natomiast aż 3 punkty.

Zagłosowałoby na nią 30 proc. respondentów. Wyniki SLD i PSL nie zmieniają się w stosunku do wariantu, w którym PiS startuje samodzielnie. Jak zaznacza dziennik badanie zostało przeprowadzone w piątek i sobotę, 7 i 8 listopada, czyli w czasie, gdy dopiero rozwijała się afera związana z posłami PiS Adamem Hofmanem, Mariuszem Antonim Kamińskim i Adamem Rogackim. Dziś trudno jeszcze oszacować skutki tej afery.

ansa/Rzeczpospolita

———————————————————————————

Promocje wSklepiku.pl! „Pakiet Seawolfa” autorstwa Tomasza Mierzwińskiego.

W kolekcji:”Alfabet Seawolfa”, „Dziennik pokładowy” oraz „Seawolf o polityce”. Polecamy!