Stoi dzisiaj przed nami w Polsce bardzo poważny problem osób, które wzięły kredyty we frankach szwajcarskich - mówił dziś Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej. Prezes PiS zaproponował rządowi współpracę w znalezieniu rozwiązania, które maiłoby poprawić sytuację zadłużonych.

Tą sprawą zajęliśmy się już trzy lata temu. Nasze pomysły sprowadzają się do tego, żeby pozycja tego, który pożyczył była silniejsza. Żeby nie było tak, jak jest teraz, że zabiera się dom, który jest zastawem, a rodzina i tak zostaje z kredytem, który trzeba spłacać. Ta sytuacja jest dalece niesymetryczna

— mówił Kaczyński. Prezes PiS dodał, ze w jego ocenie to ważna sytuacja, bo może dotyczyć nawet miliona osób w Polsce.

Drugą kwestią, którą lider opozycji podjął na konferencji była sprawa ZUS. W ocenie Kaczyńskiego to kwestia istotna nie tylko dla emerytów, ale także tych, którzy do wieku emerytalnego się dopiero zbliżają.

Powstał rządowy raport na temat działalności ZUS i jego wyniki zostały utajnione. Apeluję do pani premier o odtajnienie wyników kontroli. Polacy mają prawo do wiedzy na ten temat

— mówił prezes PiS.

Było wiele obietnic w expose pani premier Kopacz, jedną już złamała, godząc się na obarczenie naszej gospodarki poprzez zgodę na pakt klimatyczny, mam nadzieje, że to ostatni raz

— mówił Kaczyński oceniają początek pracy nowego gabinetu i deklarując współpracę z nim w istotnych dla Polski sprawach.

Jarosław Kaczyński mówił także o debacie, do której ministra rolnictwa zaprosił były ludowiec, obecnie europoseł PiS Janusz Wojciechowski.

Ta debata jest potrzebna, bo on robi zaskakujące i kontrowersyjne rzeczy, a pani premier powiedziała w expose, że nie pozwoli uciekać swoim ministrom przed debatą

— wyraził nadzieję na jej spełnienie Kaczyński. Nie potwierdził jednak, czy PiS poprze wniosek SLD o odwołanie ministra Sawickiego.

W serii pytań dla dziennikarzy Jarosław Kaczyński opowiadał na temat nadzoru, jaki PiS zamierza roztoczyć nad zbliżającymi się wyborami.

Zrobimy wszystko, żeby zgodnie z prawem i praktyką policzyć głosy, to nie jest procedura nadzwyczajna. Demokracja opiera się także na tym, żeby ja kontrolować. Mieliśmy wiele zastrzeżeń do PKW, po raz kolejny się one niestety potwierdziły

— powiedział prezes PiS komentując test serwerów PKW, które znów go nie wytrzymały.

Wuj