Kurski o Okrągłym Stole: „Dość kłamstw. Byliśmy frajerami. Kulawy kompromis kosztował zbyt wiele”

fot. PAP/Rafał Guz
fot. PAP/Rafał Guz

Podpora Solidarnej Polski, europoseł Jacek Kurski, dosadnie tłumaczy dlaczego jego partia nie zgadziła się na przyjęcie przez aklamację projektu uchwały ws. rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu.

Nasza niemała partia, nadzieja polskiej prawicy postanowiła, że trzeba w dwóch akapitach wyrazić hołd dla Okrągłego Stołu, ale w jednym trzeba oddać prawdę prawdzie historii

– stwierdził w RMF FM.

Byliśmy frajerami, bo poszliśmy na umowę z komunistami. Naród odrzucił ustalenia Okrągłego Stołu. Wałęsa zdradził swoich wyborców. Polska ciągle spała. Nie kłammy. Okrągły Stół to nie jest coś, czemu trzeba klaskać. To nie Korea Północna!

- mówił Kurski.

Europoseł, który był gościem Kontrwywiadu RMF FM, tłumaczył, że kiedy Sejm pięć lat temu przyjmował przez aklamację uchwałę w sprawie Okrągłego Stołu, nie protestował, bo „nie interesował się, miał kontuzję, złamany palec i w PiS nie miał nic do gadania”.

Co innego w Solidarnej Polsce…

Jesteśmy wyrzutem sumienia dla PO i PiS. Tam cep cepa cepem pogania a my jesteśmy z ludźmi

– zapewniał Kurski.

Odniósł się też do uwagi, że Solidarna Polska ma 0 proc. w sondażach.

W Elblągu dostaliśmy 10 proc.

- przypominał.

O uchwale ws. Okrągłego Stołu wypowiedziała się również Marzena Wróbel. Poseł Solidarnej Polski zapowiedziała w radiowej Trójce, że również w Senacie – gdzie SP ma jednego przedstawiciela – nie będzie przyjęcia uchwały przez aklamację, jeśli tekst nie zostanie uzupełniony o poprawkę.

JKUB/RFM FM/Trójka Polskie Radio

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...