Lansowane przez ekipę Tuska pomysły zmian w systemie bezpieczeństwa państwa to czysta kosmetyka, a nie prawdziwe reformy. Tymczasem Polska potrzebuje nowoczesnych służb specjalnych jako ważnego elementu systemu bezpieczeństwa państwa. Żeby tego dokonać, potrzebne są polityczne uzgodnienia, choćby dotyczące głównych zasad, oraz zaangażowanie jak najszerszego i różnorodnego grona ekspertów. Za przykład może nam służyć Hiszpania.

Pod koniec lipca rząd Donalda Tuska ogłosił projekty zmian w systemie bezpieczeństwa państwa i służb specjalnych. Najważniejsze są dwie zmiany. Zlikwidowane rządowe Kolegium ds. Służb Specjalnych zastąpić ma Komitet Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Państwa (KRMBP). Natomiast ABW – z lekko okrojonymi zadaniami - zamiast premierowi, podlegać będzie ministrowi spraw wewnętrznych.

Projekty ustaw o Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (dotychczas była to jeda ustawa) oraz projekt zarządzenia premiera o powołaniu KRMBP to spełnienie obietnicy Tuska sprzed niemal roku, gdy zapowiadał gruntowną reformę służb specjalnych. Oficjalnie nie podano, kto jest autorem projektów, prawdopodobnie napisali je pracownicy Biura Kolegium ds. Służb Specjalnych w Kancelarii Premiera.

Obniżanie rangi kontroli

Kolegium ds. Służb Specjalnych (KSS) działa na podstawie ustawy o ABW i AW – jako organ opiniodawczo-doradczy Rady Ministrów w sprawie programowania, nadzorowania i koordynacji działalności służb specjalnych. Na czele Kolegium, jako przewodniczący, stoi premier, a w jego skład wchodzą ponadto sekretarz oraz 6 członków: 5 ministrów rządu (spraw wewnętrznych, finansów, obrony narodowej, spraw zagranicznych oraz koordynator ds. Służb Specjalnych, o ile został powołany) i szef BBN. Uczestnikami Kolegium, nie posiadającymi prawa udziału w głosowaniach, są szefowie 5 służb specjalnych (AW, ABW, SWW, SKW, CBA) oraz przedstawiciel prezydenta i przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

Rząd chce zlikwidować Kolegium, choć nie podaje faktycznego powodu takiej decyzji. Chce je zastąpić organem "pomocniczym Prezesa Rady Ministrów" o nazwie Komitet Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Państwa (KRMBP). Organem pod każdym względem mniej znaczącym, niż obecne Kolegium. Ma być powołany zarządzeniem Prezesa Rady Ministrów, a więc aktem niższej rangi niż ustawa. Na czele stać ma nie premier, ale pozbawiony formalnych kompetencji wobec służb specjalnych szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Członków ma być tylko czterech – ministrów spraw wewnętrznych, finansów, obrony narodowej oraz spraw zagranicznych. Rolą komitetu ma być "inicjowanie, przygotowywanie i uzgadnianie opinii lub ocen" w zakresie spraw dotyczącej działalności służb specjalnych. Termin wprowadzenia planowanych zmian nie jest na razie znany, choć premier publicznie wyraził nadzieję, że nastąpi to do końca roku.

Kontynuacja ponad podziałami

Niemal równo dwa miesiące przed ogłoszeniem projektów zmian w Polsce, 30 maja br., prawicowy rząd Hiszpanii przyjął Strategię Bezpieczeństwa Narodowego 2013 (ESN2013 - Estrategia Nacional de Seguridad) oraz uchwalił Dekret Królewski (odpowiednik polskiego Rozporządzenia Rady Ministrów) nr 385/2013 powołujący Radę Bezpieczeństwa Narodowego (CSN - Consejo de Seguridad Nacional).

ESN2013 to kontynuacja i rozwinięcie pierwszej Hiszpańskiej Strategii Bezpieczeństwa 2011 (EES2011 - Estrategia Española de Seguridad), uchwalonej w 2010 roku przez socjalistyczny rząd José Luísa Zapatero. Była ona wynikiem prac szerokiego grona zewnętrznych ekspertów pod kierunkiem byłego ministra w gabinetach Felipe Gonzaleza oraz b. sekretarza generalnego NATO Javiera Solany. Wśród licznych wniosków wskazywała na konieczność gruntownej modernizacji systemu zarządzania bezpieczeństwem państwa, w szczególności przebudowy struktur i procedur na najwyższym szczeblu, odpowiedzialnych za koordynację działań państwa w zakresie bezpieczeństwa.

Po zmianie władzy w grudniu 2011 roku nowy rząd Partii Ludowej (PP) Mariano Rajoya, pomimo zaciekłej walki politycznej z rządzącą przez 7 lat lewicową PSOE, kontynuował wdrażanie przyjętej przez poprzedników strategii bezpieczeństwa i w sierpniu 2012 roku powołał do życia Departament Bezpieczeństwa Narodowego przy Ministerstwie Prezydencji (odpowiednik naszej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów). Kulminacją prac nad doskonaleniem systemu bezpieczeństwa narodowego było przyjęcie przez gabinet Rajoya w maju br. ESN2013 oraz uchwalenie dekretu regulującego działalność CNS.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego

Strategia z 2013 r. zakłada powołanie Systemu Bezpieczeństwa Narodowego (Sistema de Seguridad Nacional), precyzując jego strukturę i zasady działania. Fundamentem systemu jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego (CSN). W jej skład wchodzą premier, wicepremier oraz ministrowie: spraw wewnętrznych, obrony narodowej, spraw zagranicznych, finansów, rozwoju, przemysłu i energetyki, gospodarki. Członkami Rady są także szef sztabu generalnego, szef Narodowego Centrum Wywiadu - CNI (jedynej formacji mającej status służby specjalnej), sekretarz stanu ds. bezpieczeństwa (w MSW) oraz szef gabinetu premiera (jako sekretarz Rady). CSN zbiera się z inicjatywy premiera co najmniej raz na dwa miesiące lub w każdym przypadku wystąpienia zdarzeń mających wpływ na bezpieczeństwo narodowe.

CSN ma wspierać szefa rządu w kierowaniu Polityką Bezpieczeństwa Narodowego, planować strategicznie i podejmować decyzje w kluczowych sprawach dla bezpieczeństwa, formułować wytyczne w zakresie planowania i koordynacji Polityki Bezpieczeństwa Narodowego. Rolą CSN jest również inicjowanie projektów aktów normatywnych niezbędnych dla ustanowienia Systemu Bezpieczeństwa Narodowego, zatwierdzanie rocznego raportu dot. bezpieczeństwa przed przedłożeniem go parlamentowi oraz ocena stopnia realizacji Strategii Narodowej. Godnym uwagi sposobem na usprawnienie działania CSN jest uprawnienie premiera do zwoływania w wybranych przypadkach tylko tych jej członków, których obecność jest wskazana ze względu na ich bezpośrednie zaangażowanie w omawiane kwestie.

Inne organy

Oprócz CSN istnieją również inne współdziałające z nią komisje rządowe, z których na szczególną uwagę zasługuje Rządowa Komisja ds. Służb Specjalnych - CDGAI (Comisión Delegada del Gobierno Para Asuntos de Inteligencia), będąca odpowiednikiem polskiego Kolegium ds. Służb Specjalnych. Jej zadaniem jest zgłaszanie premierowi propozycji celów rocznych dla CNI (uwzględnianych następnie w wytycznych rocznych), monitoring i ocena stopnia realizacji celów rocznych przez CNI oraz zapewnienie koordynacji działalności CNI ze służbami informacyjnymi Policji i Guardia Civil, oraz organami administracji cywilnej i wojskowej. Przewodniczącym CDGAI jest wicepremier (któremu bezpośrednio podlega CNI), a członkami są ministrowie: spraw zagranicznych, obrony narodowej, spraw wewnętrznych, gospodarki oraz sekretarz stanu ds. bezpieczeństwa, zastępca szefa Ministerstwa Prezydencji oraz szef CNI, będący jej sekretarzem.

W ramach działań wdrożeniowych już 26 lica br. uchwalono Dekret Królewski 571/2013 wprowadzający nieznaczne porządkujące i uszczegóławiające zmiany w zasadach funkcjonowania Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego. W efekcie został on określony jako stały organ wykonawczy premiera w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Do jego zadań należy także stała i bieżącą obsługa merytoryczna i techniczna działań Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Lekcja hiszpańskiego

Wnioski z porównania działań rządów polskiego i hiszpańskiego nasuwają się same. Zwraca uwagę przede wszystkim, gdzieś ponad bieżącą walką polityczną, umiejętność zawarcia i wprowadzenia w życie porozumienia głównych partii w fundamentalnych sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego. Godne uwagi jest kompleksowe podejście do sprawy – zaangażowanie wszystkich istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa struktur państwa oraz oparcia systemu na fundamencie w postaci CNS i szeregu filarów. Jednym z nich są służby specjalne, których koordynacją i zadaniowaniem, zgodnie ze strategią bezpieczeństwa, zajmować się ma osobna wyspecjalizowana komisja rządowa (CDGAI). Podkreślić należy, że CNS jest organem wyposażonym w realne uprawnienia decyzyjne i wykonawcze, a nie wyłącznie doradcze. Jest najważniejszym organem planowania strategicznego oraz zarządzania bezpieczeństwem państwa.

Fakt, że polski rząd zadeklarował wolę przeprowadzenia reformy sektora służb specjalnych stanowi dobrą okoliczność do skorzystania z doświadczeń sojuszniczego państwa. Nie ulega bowiem wątpliwości, że budowa systemu służb specjalnych (bo takowego de facto na dziś w Polsce nie ma) powinna być poprzedzona rekonstrukcją, a w zasadzie budową systemu bezpieczeństwa państwa (który jako całość także nie istnieje). Jego elementem składowym, tak jak w Hiszpanii, powinien stać się system zarządzania służbami. Propozycje rządu Tuska nie są ani rozwiązaniem systemowym ani kompleksowym. Zamiast budowy całościowej struktury państwowej planuje się powołać jedną instytucję, relatywnie niskiej rangi, pozbawioną jakichkolwiek uprawnień decyzyjnych, skoncentrowaną wbrew nazwie wyłącznie na wyrażaniu opinii w sprawach służb specjalnych (a nie bezpieczeństwa państwa).

Najbardziej racjonalnym postępowaniem byłoby odstąpienie od dalszych prac nad zawieszonymi w całkowitej próżni projektami przepisów zawartych w "pakiecie" (a zwłaszcza zaniechanie pomysłu likwidacji Kolegium ds. Służb Specjalnych) i podjęcie prac nad budową całościowego systemu bezpieczeństwa państwa. Koncepcję budowy takiego systemu powinien opracować powołany specjalnie do tego celu zespół, z udziałem zaproszonych zewnętrznych, niezależnych ekspertów różnych dyscyplin. Tylko takie działania mogą doprowadzić do wypracowania warunków, w których możliwa będzie budowa struktury i mechanizmów zapewniających bezpieczeństwo państwa i realizację jego strategicznych interesów.

Płk Grzegorz Małecki, Sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych w latach 2005-2008