Stara metoda ukrywania niekorzystnych faktów przez stosowanie „drobnego druku”, który klient powinien przeoczyć lub przestać zgłębiać po pierwszej linijce zawitała do menu pizzerii Da Grasso.
Dziennikarka opisuje rozmaite „ukryte koszty” na jakie natrafiła w restauracji. Ilustruje przykładami.
Biorąc do ręki menu oraz rozmawiając z kelnerem nie pozostajemy w czujności charakteryzującej nasze kontakty choćby z bankami. Mimo, że de facto mamy do czynienia ze zwykła umową kupna-sprzedaży – nie szukamy kruczków. A już na pewno nie spodziewamy się, że jadłospis skonstruowany z natury przejrzyście, krótko i na temat będzie zawierał zapisy nie ustępujące zawiłością umowie kredytowej. Nie tylko nie wczytujemy się w długaśne przypisy drobniutkim druczkiem, ale nasz mózg nastawiony na poszukiwanie pożywienia i relaks, nawet nie zauważa ich istnienia. No i kłopot.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/159953-dzis-na-wgospodarcepl-anna-raciniewska-przestrzega-by-uwazac-na-umowy-i-to-nie-tylko-te-ktore-zawieramy-z-bankami
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.