4 czerwca Dniem Wolności i Praw Obywatelskich. Pitera: "To był moment, w którym zmieniło się wszystko w naszym życiu"

fot. PAP/Tomasz Gzell
fot. PAP/Tomasz Gzell

Sejm podjął uchwalę w sprawie ustanowienia 4 czerwca Dniem Wolności i Praw Obywatelskich. Tego dnia w 1989 r. w Polsce odbyły się pierwsze po wojnie częściowo wolne wybory. Uchwałę poparło 405 posłów, 25 wstrzymało się od głosów.

Sejm, przekonany o szczególnym znaczeniu tej daty dla Polski - suwerennego i demokratycznego państwa wolnych i świadomych swoich praw obywateli, ogłasza dzień 4 czerwca Dniem Wolności i Praw Obywatelskich

- głosi uchwała.

W uzasadnieniu podkreślono, że

niezależnie od zróżnicowanych ocen wydarzeń, które poprzedziły i doprowadziły do tych wyborów, faktem bezspornym jest, że wielkie zwycięstwo Solidarności, którego rozmiary zaskoczyły nie tylko komunistów, ale także stronę solidarnościowo-opozycyjną, stanowiły przełom dający początek demokratyzacji Państwa i pozwoliły na przywrócenie obywatelom ich podstawowych praw, które przez lata były łamane przez władze komunistyczne.

Prezentując uchwałę podczas czwartkowej debaty Julia Pitera mówiła, że 4 czerwca 1989 roku był

nadzwyczajnym dniem. (...) To był moment, w którym zmieniło się wszystko w naszym życiu i zapoczątkowało dalsze zmiany, które spowodowały, że znaleźliśmy się w miejscu, w którym jesteśmy dzisiaj

- przekonywała.

W głosowaniu posłowie odrzucili poprawkę zgłoszoną przez klub SLD, zgodnie z którą 4 czerwca miałby być dniem "wolności i porozumienia narodowego".

Wybory z czerwca 1989 r. były rezultatem porozumienia zawartego pomiędzy władzą komunistyczną a przedstawicielami części opozycji i Kościoła podczas obrad okrągłego stołu.

Frekwencja w pierwszej turze (4 czerwca) była wysoka - ok. 62 proc. Wynik wyborów był sukcesem Solidarności - 60 proc. wyborców oddało swój głos na kandydatów wystawionych przez Komitet Obywatelski "Solidarność". Na 161 możliwych mandatów poselskich "S" zdobyła w pierwszej turze 160 miejsc, a także 92 mandaty na 100 miejsc w Senacie.

W drugiej turze (18 czerwca) frekwencja była już znacznie niższa - ok. 25 proc. Przyczyny można dopatrywać się w tym, iż o brakujące 294 spośród 295 nieobsadzonych mandatów poselskich konkurowali kandydaci strony rządowej, co zmniejszyło zainteresowanie elektoratu udziałem w głosowaniu. Komitet Obywatelski "Solidarność" w wyborach do Sejmu zdobył ostatni wolny mandat sejmowy. W wyborach do Senatu "S" zdobyła w sumie 99 mandatów na 100 (92 w pierwszej i 7 w drugiej turze). Jedynym senatorem niezwiązanym z Solidarnością został wówczas Henryk Stokłosa.

Na kilka dni przed przyjęciem uchwały, bp Wiesław Mering wydał oświadczenie, w którym przypomniał, że "dzień, który Polakom niósł nadzieję był ostatnim dniem wolności i nadziei w Chinach", dlatego stosowniej byłoby 4 czerwca obchodzić Dzień Pamięci o Studentach Chińskich z 1989 roku. Podkreślił też, że w Polsce

wolność i prawa obywatelskie trzeba dopiero zdobywać; one są ideałem, od którego dzisiejsza rzeczywistość Kraju mocno nadal odbiega.

CZYTAJ CAŁE OŚWIADCZENIE: Ważne oświadczenie bp. Meringa o inicjatywie PO: dzień, który Polakom niósł nadzieję był ostatnim dniem wolności i nadziei w Chinach

mc, pap

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych