Jak poinformował „Polska Dziennik Zachodni” kontrowersyjny dyrektor Muzeum Śląskiego Leszek Jodliński nie otrzyma nowej umowy i kończy pracę.

Oczywiście będzie mógł wystartować w nowym konkursie na dyrektora. Teoretycznie o obsadzie funkcji będzie decydować komisja złożona z urzędników, praktycznie Marszałek Województwa Śląskiego Mirosław Sekuła. Ta decyzja pokaże czy śląska PO mam wolę realnej zmiany kursu wobec RAŚ czy odsunięcie Gorzelika od kultury i dziedzictwa to tylko maskarada mająca wyciszyć hałas w mediach.

Dyrektor Leszek Jodliński w ubiegłym roku przedstawił kontrowersyjną propozycję wystawy na temat historii Górnego Śląska w nowym Muzeum Śląskim. Po protestach i miażdżących krytycznych ocenach (m.in. zespołu historyków stworzonego przez arcybiskupa Wiktora Skworca oraz polityków PiS, PO i SLD) dyrektor Jodliński broniony przez RAŚ utrzymywał, że wystawa ma charakter merytoryczny i wspierają go fachowcy z rady programowej a politycy nie powinni się wtrącać. Na Komisji ds. Kultury, Rekreacji i Sportu Rady Miasta Katowice w ubiegłym roku na moje pytania dyr. Jodliński oświadczył, że on ma pewną wizję autorską i zamierza ją zrealizować.

W listopadzie 2012 r. odbyła się debata w Sali Sejmu Śląskiego z udziałem licznych polityków, historyków i dziennikarzy. Wtedy Jodliński zapowiadał, że to go nie interesuje bo program już zatwierdziła rada programowa Muzeum Śląskiego.
Ostatnio zweryfikował swoje poglądy o czym świadczy scenariusz przekazany radnym Sejmiku Śląskiego. Jodlińki zapewnia w nim, że scenariusz uzupełniony zostanie m.in. o rolę Śląska Cieszyńskiego i kształtowanie się granic Górnego Śląska po 1918 roku, o postaci takie, jak: Henryk Sławik czy Jerzy Ziętek. Uzupełnione będą watki dotyczące I wojny o Pszczynę, jako siedzibę sztabu generalnego, o losy Górnoślązaków na frontach tej wojny i walkach Cieszyniaków w Armii Austriackiej oraz Legionach. Pojawią się w scenariuszu ekspozycji relacje Górnego Śląska i Zagłębia (m.in. w kontekście industrializacji, powstań śląskich, czasach po 1945 roku).
Po 31marca Jodlińskiego na na stanowisku zastąpi dotychczasowy zastępca, Janusz Gawron, który zajmował się sprawami administracyjnymi, technicznymi i pilnowaniem budowy nowej siedziby. Oczywiście w konkursie także były dyrektor będzie mógł wystartować.


Marszałek Sekuła w rozmowach z podwładnymi najczęściej używa zwrotów audyt, kontrola, zwolnienie i dymisja. Bajzel wywołany w naszym regionie rządami PO-RAŚ (sprawa Kolei Śląskich to tylko wierzchołek góry lodowej) wywołał ostrą reakcję góry PO. Co jakiś czas wychodzą na wierzch kolejne sprawy – ostatnio dzięki aktywności radnych PiS kwestia spółki powołanej wspólnie przez Koleje Śląskie i Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. – największą taką firmę w Polsce. Przestały się ukazywać RAŚ-owskie pisemka historyczno-literackie jak „Fabryka Silesia” (w marcu redakcja pisała, że nowy numer będzie w kwietniu) i cisza o transferach środków na fundacje czy sztuki teatralne w stylu „Miłość w Konigshutte”. Nie czas na igrzyska kiedy są długi i nudne bieżące problemy jak transport czy szpitale.


Jerzy Gorzelik zapowiadał zerwanie koalicji jak dyrektor Muzeum Śląskiego straci stanowisko. Czekamy na męską decyzję. Dowiemy się czy RAŚ to klasycznie dupowaci Ślązacy (ocena Kazimierza Kutza) czy autentyczna nowa jakość.