Zlecone przez prokuraturę wojskową analizy toksykologiczne materiału genetycznego ofiar katastrofy smoleńskiej, o których jako pierwszy informował portal wPolityce.pl, dotyczą części próbek wcześniej wykorzystanych do badań przez rosyjskich śledczych. O sprawie pisze „Nasz Dziennik”.
Obecnie badany materiał to próbki, które miały trafić do Polski po tym, jak ich analizy przeprowadzono w Rosji.
W sierpniu 2012 roku Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej przekazał Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie próbki materiału biologicznego, pobrane z ciał ofiar katastrofy w Moskwie w kwietniu 2010 roku, które pozostały po przeprowadzeniu przez Rosjan badań molekularno-genetycznych, toksykologicznych, gazowo-chromatograficznych i biologicznych
– tłumaczy „ND” płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego.
Płk Rzepa zaznacza, że materiał został przesłany do IES w Krakowie. Eksperci z Instytutu skatalogowali materiał i opisali. Na tej podstawie prokuratura wojskowa postanowiła zasięgnąć opinii IES w zakresie przeprowadzenia „określonych badań toksykologicznych części z ww. próbek”.
Na temat tego, o jakie badania chodzi i ile próbek jest badanych, prokuratura oficjalnie milczy.
Brak możliwości przekazania bardziej szczegółowych informacji w tej sprawie wynika z faktu poszanowania dóbr osobistych ofiar katastrofy oraz ich rodzin
– podkreśla prokurator Rzepa.
Jak ujawnił portal wPolityce.pl badania dotyczą w sumie 21 ofiar tragedii smoleńskiej. W postanowieniu, do którego dotarła redakcja, czytamy, że śledczych chcą określenia zawartości alkoholu etylowego i wyznaczenia zażyciowego stężenia alkoholu etylowego we krwi w chwili śmierci, stwierdzenia obecności śladów środków odurzających, ustalenia zawartości hemoglobiny tlenkowęglowej.
Śledczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” nie tłumaczyli, jaki cel ma zlecenie takich badań. Zaznaczyli jedynie, że prowadząca śledztwo WPO w Warszawie „zleca biegłym tylko takie czynności, które mogą mieć znaczenie dla przedmiotu prowadzonego postępowania”.
Jak podała NPW, strona rosyjska przesłała dotąd dokumentację sądowo-medyczną z przeprowadzonych sekcji zwłok, która zawierała m.in. opinie toksykologiczne, biologiczne i genetyczne. Możliwe zatem było porównanie protokołów z polskich i rosyjskich badań bliźniaczych kompletów próbek. W aktualnie zleconych badaniach próbek wykorzystanych wcześniej przez Rosjan może zatem chodzić o weryfikację przekazanych stronie polskiej rosyjskich wyników
- tłumaczy „Nasz Dziennik”.
Jednak jeśli rzeczywiście taki jest cel działań prokuratury mamy do czynienia z zaskakującym brakiem profesjonalizmu. Bowiem próbki pobrane przez Rosjan w Rosji nie mogą być podstawą do weryfikacji rosyjskich badań. Do tego potrzebny jest materiał pobrany w Polsce przez polskich biegłych.
Czytaj więcej na temat badań zleconych przez prokuraturę:
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/153588-po-co-prokuratorzy-badaja-probki-z-cial-ofiar-katastrofy-smolenskiej-nd-sugeruje-ze-chodzi-o-weryfikacje-rosyjskich-ustalen
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.