Wyjazdy z kraju za pracą, to często nie jest wyraz naszej wolności wyboru, ale brutalny przymus ekonomiczny spowodowany tym, że nie dba się o rynek pracy i właściwą politykę społeczną.

Swobodne podróżowanie po krajach Unii Europejskiej i podejmowania tam legalnej pracy jest pozytywne. Możliwości podjęcia pracy za granicą stały się jednak łatwym rozwiązaniem dla rządzących, problemu bezrobocia i biedy.

Stopa bezrobocia w  sierpniu 2012 r. wyniosła 12,4 % i dotyczyło ono 1964,7 tyś. osób bez pracy. Bezrobotnych jest więcej niż w analogicznym czasie roku ubiegłego. Do wielkości bezrobocia nie zaliczamy ludzi, którzy z braku pracy w Polsce wyemigrowali poza jej granice, a dotyczy to setek tysięcy osób.

Wobec trudności na rynku pracy, szczególnie dla ludzi młodych, są oni wręcz wypychani z kraju. Sprzyja temu brak dbałości o racjonalne gospodarowanie i rynek pracy, czego przykładami są rozłożenie przemysłu stoczniowego, wyjątkowo wysokie koszty budowy autostrad czy stadionów na Euro 2012, dynamiczna rozbudowa aparatu urzędniczego i.t.d. Sprawia to, że możliwości rozwojowe naszego kraju maleją.

Wyjeżdżają ludzie aktywni, nieźle wykształceni, którzy swoje plany coraz częściej wiążą z życiem poza granicami Polski. Nakłada się na to dramat demograficzny, czego ilustracją jest nasze 13 od końca miejsce w rankingu 222 krajów świata w przyroście demograficznym. W takiej sytuacji jako remedium na różne sposoby odmienia się politykę rodzinną, ale tylko odmienia, bo jeśli chodzi o jej program, to od wielu lat go nie posiadamy. Nic dziwnego, że Polki chętnie rodzą dzieci za granicą gdzie perspektywa utrzymania się jest lepsza, a polityka rodzinna wyraża się realnym wsparciem tych, którzy mają dzieci.

Nieprzemyślane podwyższenie wieku emerytalnego do 67 roku powoduje, że ludzie będą trzymać się pracy jak najdłużej, niezależnie od swojej wydolności fizycznej i psychicznej, a młodzi nie mając pracy, będą ciągłym strumieniem wypływać z naszego kraju.

Wyjazdy z kraju za pracą, to często nie wyraz naszej wolności wyboru, ale brutalny przymus ekonomiczny spowodowany tym, że nie dba się o rynek pracy i właściwą politykę społeczną.

Wyjazdy z kraju za pracą, to często nie wyraz naszej wolności wyboru, ale brutalny przymus ekonomiczny