1 września koszalińska lewica zorganizuje manifestację w obronie odsłoniętego 4 marca 1965 r. pomnika "Byliśmy - Jesteśmy - Będziemy", który ma być przeniesiony z placu przed ratuszem do parku przy amfiteatrze.

O planowanej akcji poinformowali w czwartek na konferencji prasowej szefowie koszalińskich struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej Adam Ostaszewski i Unii Pracy Grzegorz Andrzej Niski.

Wszystkich szczegółów manifestacji, nazywanej mityngiem obywatelskim w obronie pomnika, na konferencji nie ujawnili. Wiadomo jedynie, że akcja ma się rozpocząć od odegrania przez trębaczy ustawionych w kilku punktach placu hejnału Koszalina.

Na rozdanych dziennikarzom ulotkach zachęcających mieszkańców do udziału w mityngu poproszono potencjalnych uczestników o przyniesienie po jednym goździku, "aby oddać cześć koszalińskim pionierom i budowniczym polskiego Koszalina".

Pomnik, który tworzą trzy pionowe betonowe słupy o wysokości 10 metrów, połączone opaską z płaskorzeźbą piastowskiego orła i napisem "Byliśmy - Jesteśmy - Będziemy", ma zmienić lokalizację w ramach planowanej przez władze miasta przebudowy placu przed ratuszem.

Projekt architektonicznej rewitalizacji Rynku Staromiejskiego ma przygotować do lutego 2013 r. wybrana w przetargu Autorska Pracownia Architektoniczna Jacka Bułata z Poznania - firma ta zaprojektowała budowaną w Koszalinie filharmonię.

Projekt przebudowy ma kosztować 498 tys. zł. Cała inwestycja szacowana jest na ok. 10 mln zł i ma być zrealizowana do 2014 r. Władze Koszalina chcą dzięki niej doprowadzić do tego, by centralny plac miasta stał się jego wizytówką, miejscem przyciągającym mieszkańców i turystów.

Przeniesienie pomnika "Byliśmy - Jesteśmy - Będziemy" zapisano w programie użytkowym inwestycji. Ma to poprawić funkcjonalność placu.

Lewica jest temu przeciwna. Plan przeniesienia pomnika odczytuje jako "wymazanie z przestrzeni publicznej symbolu świadczącego o odbudowie miasta ze zniszczeń wojennych i rozbudowie Koszalina w okresie PRL" oraz "zniszczenie znaku koszalińskiej tożsamości".

Zapowiedziana na 1 września manifestacja to jedna form obrony obecnej lokalizacji pomnika. Działacze lewicy zbierają podpisy w obronie monumentu. Planują również debatę na ten temat.

W lipcu br. SLD apelowała w liście do popieranego przez PO prezydenta Koszalina Piotra Jedlińskiego o pozostawienie pomnika na placu. W odpowiedzi prezydent napisał, że "koncepcja zagospodarowania Rynku Staromiejskiego, która wkrótce się urzeczywistni, ma sprawić, że centrum Koszalina będzie bardziej przyjazne dla mieszkańców miasta oraz turystów. ( ) W koncepcji tej nie ma niestety miejsca dla pomnika >>Byliśmy - Jesteśmy - Będziemy<<, który w ten obraz się nie wpisuje".

Koszalinem rządzi Platforma Obywatelska, która w ubiegłorocznych wyborach samorządowych zdobyła 14 na 25 mandatów w Radzie Miasta.

Można zapytać, który część hasła "Byliśmy - Jesteśmy - Będziemy" przeszkadza PO?

Byliśmy? Byliśmy.

Jesteśmy? Jesteśmy.

Wychodzi, że przeszkadza trzecia część: będziemy.

Sil/PAP