Pojawiły się sondaże CBOS wykazujące przewagę PiS nad PO w grupie wyborców w wieku 18-24 lata. Byłaby to rewolucyjna zmiana w stosunku do tendencji występujących w ubiegłych latach w elektoracie młodzieży.

Pamiętam jeszcze z czasów działalności w Forum Młodych PC, że analiza głosowań najmłodszych wyborców zawsze wykazywała odchylenie liberalne. Artykuł opublikowany w biuletynie „Nowe Forum” wydawanym przez Forum Młodych Chrześcijańskich Demokratów podsumowujący sympatie młodych wyborców podczas wyborów prezydenckich w 2000 r. nosił tytuł „liberalnie skwaśniali” (nadreprezentatywne poparcie dla Kwaśniewskiego i Olechowskiego, Krzaklewski poniżej średniej). Wcześniej młodych wyborców pozyskiwał Kongres Liberalno-Demokratyczny a Stowarzyszenie „Młodzi Demokraci” byli najsilniejszą organizacją młodzieżową.

Po drugie wśród najmłodszych wyborców tradycyjnie była najgorsza frekwencja. Sytuację zmienił 2007 r. gdy młodzi podpuszczeni przez Owsiaka i Wojewódzkiego pogalopowali walczyć z PiS o demokrację wspierając PO . Wtedy tłumaczyliśmy, że skończą jak lemingi - na bezrobociu. Dane obecne to potwierdzają – liczba bezrobotnych w najmłodszej grupie wiekowej jest dwukrotnie większa niż za rządów PiS. Oczywiście można zacytować wypowiedź byłego działacza PO i SMD związanego dzisiaj z Pawłem Piskorskim, że „SMD to największe biuro pośrednictwa pracy”. Ale chyba zapycha się coraz bardziej – w końcu ilu Rosołów można zatrudnić. W dodatku nie każdy może liczyć na powrót po potknięciu – w końcu Rosół wcześniej był zamieszany w sprawę wyłudzania funduszy partyjnych.

Ciekawe co zdecydowano o zmianie preferencji. Najmłodsi wyborcy zwykle byli motywowani opiniami gwiazd popkultury. Cała produkcja kultury masowej skierowana do młodych ludzi jest lewicowa o krytyczna wobec wartości konserwatywnych. W pewnym wieku największą opresją są rodzice każący zbyt wcześnie wracać do domu oraz szkoła. To przesłanie nie trafia do całości młodzieży ale narzuca pewne odchylenie w lewo.

W 2007 r. „Gazeta Wyborcza” była pełna zachwytów wobec młodych wyborców, ponieważ prawie połowa z nich zagłosowała na PO czyli „zmieniła kraj”. Dzisiaj ci wyborcy są starsi o 5 lat i warto zapytać jak oceniają swoje ówczesne decyzje. Retoryka upupiająca młodych wyborców jest zawsze identyczna – sugestie, że PiS nie zajmuje się sprawami ważnymi (np. bezrobocie, nowoczesne państwo, Europa) tylko historią i tematami zastępczymi (np.walka z korupcją). Klasyczna wrzutka z GW:

Grzegorz Lewandowski, właściciel modnej w Warszawie klubokawiarni Chłodna 25, gdzie odbywa się wiele ideowych debat i spotkań: - Młodzi ludzie starają się żyć jak najdalej od polityki. Istnieje ona raczej w formie anegdot i żartów niż poważnej rozmowy. Większość z nich postrzega zbliżające się wybory negatywnie. Albo na nie nie pójdą, albo zagłosują na mniejsze zło, czyli Platformę. Dla nich PO skompromitowała się przez ostatnie cztery lata. Młodzi chcieliby dyskusji o budowaniu nowoczesnego, prężnie rozwijającego się państwa. Zamiast tego spory o emerytury, gaz łupkowy i polityczne przepychanki. Nikt nie mówi, jak osiągnąć sukces naukowy w Polsce, jak się prężnie rozwijać. Są zniechęceni.

Dostrzeżenie związku pomiędzy np. bezrobociem młodych a fikcyjnością procedur zamówień publicznych czy zatrudnienia stanowiło skomplikowany proces myślowy. Również zrozumienie, że gaz łupkowy to szansa na rozwój gospodarczy Polski wymaga pewnego wysiłku. Komunikacja z  młodymi wyborcami w polityce to trochę żartów internetowych bez wchodzenia w głębszą treść. To zresztą widać przy spotkaniu przeciętnego młodego wyborcy PiS i przeciętnego „młodego wykształconego” z PO. Większość zwolenników PiS ma swoją decyzję przemyślaną i umie ją uzasadnić. Sympatyk PO zwykle nie sięga poza ogólną niechęć „do Kaczorów” lub opowiastek o „obciachu w Europie”. Młodym sympatykom PO serwowany jest Palikot i konopie jako alternatywa jeżeli są rozczarowani Tuskiem.

Młodzi ludzie mniej czytają gazet a częściej korzystają z internetu. Donald Tusk usiłował przeforsować ACTA pozbawiające możliwości nieodpłatnego korzystania z filmów, klipów czy gier stanowiących ważny element życia. Mamy dwukrotnie większe bezrobocie w grupie wiekowej 18-24 lata niż za rządów PiS. Sytuację najmłodszych wyborców trafnie ujmuje tytuł filmu Fundacji Republikańskiej „To nie jest kraj dla młodych ludzi”. Miejscem robienia kariery i zarabiania pozostają kraje Zachodu a nie Polska. Moment przejścia z utrzymania na koszt rodziców na swoje pozostaje szokujący. Tymczasem za rządów PiS powstało milion nowych miejsc pracy.

Zobaczymy czy prymitywna propaganda rządowa spowoduje przełamanie stereotypu lemingów zaczadzonych przez celebrytów wiarą w partię liberalnych populistów i maszerujących do przepaści. Przebudzenie najmłodszych wyborców może zmienić Polskę. Z mojego podwórka – na zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” młodzież stanowiła połowę reprezentacji Katowickiego Klubu „Gazety Polskiej” im. Sławomira Skrzypka.