Nasza zaprzyjaźniona osa, uzależniona od podsłuchiwania i donoszenia w służbie publicznej, wpadła ostatnio na korytarze telewizji publicznej. Nie była to miła wizyta.
Nasza skrzydlata przyjaciółka zobaczyła smutne i przybite twarze. Usłyszała jęki i narzekania. Poczuła na czym polega prawdziwe rozczarowanie. Bo przecież miało być tak pięknie... Wróciła władza "normalna", swoja, od zawsze rządząca na Woronicza i na Placu Powstańców. Wróciła koalicja SLD-Unia Wolności, ubrana w nowe szaty, z nowymi szyldami, ale przecież kadrowo i ideologicznie ta sama. Miało być tak cudnie.
Ale nie jest. Nie przewidzieli pracownicy TVP, że nowe już są imperia medialne na rynku i nowe priorytety. I że "zaprzyjaźnione" z władzą, by użyć nieśmiertelnego zwrotu Andrzeja Wajdy, stacje mają swoje interesy. A władza im sporo zawdzięcza. Właściwie wszystko. Co może więc ekipa rządząca zrobić by choć trochę się odwdzięczyć? Trzy rzeczy. Po pierwsze tak osłabić telewizję publiczną, by jeszcze większy kawałek tortu reklamowego zjedzono w stacjach prywatnych. I to się robi. Po drugie, może zniszczyć abonament, co od czasu wypowiedzi Donalda Tuska z roku 2008 iż to "haracz", dokonuje się w tempie błyskawicznym. A po trzecie... I tu już sięgnijmy do notatek zaprzyjaźnionej donosicielki:
To niewyobrażalne, ale pomysł prywatyzacji jednego z kanałów TVP powraca z niezwykłą siłą. I nie tylko jako plotka. Podobno sprawę omawiano już na jednym z zarządów
- notowała osa wypowiedzi jednego z doświadczonych telewizyjnych dyrektorów. Zaś w gabinecie pewnej pani zapisała fragment jej telefonicznej rozmowy z przyjaciółką:
Zapewne pod młotek pójdzie Dwójka. Do tego likwidacja oddziałów regionalnych. I będzie po nas. Sprawa jest naprawdę poważna, bo telewizja tonie finansowo. A jak to zrobią? Proste. Doprowadzą do bankructwa, wejdzie syndyk masy upadłościowej, który część majątku zostawi i uruchomi w formie jakiejś nowej firmy, a reszta zostanie sprzedana. Komu? No, wiadomo, że najbardziej zainteresowana jest Agora.
- rzucała podsłuchiwana przez osę przez telefon.
Czyli mamy za rogiem aferę Rywina dwa. Ciekawe czy tym razem ktoś kogoś też nagra?
- myślała skrzydlata księżniczka odlatując na kolejne łowy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132597-osa-nadaje-121-w-telewizji-publicznej-coraz-glosniej-i-powazniej-mowi-sie-o-prywatyzacji-jednego-z-kanalow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.