Jeśli ktokolwiek miał nadzieję, że partia miłości tym razem wykona choć jeden krok w tył, zrobi choć jeden gest pokazujący, że ją także obowiązują elementarne standardy - mylił się. Stefana Niesiołowskiego nie spotkają żadne konsekwencje za brutalny, słowny i fizyczny, atak na red. Ewę Stankiewicz. Szef klubu Platformy Obywatelskiej Rafała Grupiński rozwiewa wątpliwości:
Stefan Niesiołowski był zdenerwowany, bo najpierw został zelżony przez związkowców, a potem był przez długi czas indagowany po pracy przez dziennikarkę, kiedy czekał na wyjazd z Warszawy
- przekonywał w TVN 24 w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Dziennikarz nie mógł uwierzyć w to co słyszy:
Wszystko jasne, ale to nie dziennikarka lżyła posła Niesiołowskiego, tylko on używał bardzo brzydkich słów typu "won" i usiłował naruszyć jej kamerę! Czy pana zdaniem zachowanie posła Niesiołowskiego było chamskie?
- dopytywał Rymanowski. Grupiński odpowiadał, że "było to zachowanie człowieka zdenerwowanego". I utrzymywał, że... Niesiołowski był (przed Sejmem, w czasie demonstracji "Solidarności") po pracy:
Jeśli ktoś już nie wykonuje swoich obowiązków to ma prawo by go nie filmowano, jeśli o to prosi. Ma pełne prawo do prywatności. Mam prawo by mnie ktoś nie nagrywał po kryjomu. (...) Został dopadnięty z kamerą, żeby go sprowokować, wiedząc, że łatwo się denerwuje. Był prowokowany, bo nagrywano go kamerą przez 20 minut.
- dowodził, sprawnie dokonując manipulacji. Bo Ewa Stankiewicz nie nagrywała po kryjomu!
Grupiński stwierdził też, że Stefan Niesiołowski pozostanie szefem sejmowej komisji obrony narodowej.
Nie będzie żadnych konsekwencji, żadnego wniosku do sądu partyjnego
- postawił kropkę nad i Grupiński. Wniosek - mamy bardzo nerwowego szefa komisji obrony.
gim, źródło: TVN 24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132424-im-wolno-wszystko-wladza-podjela-decyzje-bronia-agresji-i-niesiolowskiego-ani-kroku-w-tyl-bo-on-latwo-sie-denerwuje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.