Zwycięstwo Francois Hollande’a nad Nicolasem Sarkozym może oznaczać nie tylko wsypanie piasku w tryby „walca drogowego” zwanego Merkozy. To po prostu może być początek końca Unii Europejskiej jaką dziś znamy, czyli głównie systemu zaopatrywania w dożywotnią kasę polityków i stada służących im urzędniczych cwaniaków.
Ale nie stanie się tak dlatego, że Hollande jest eurosceptykiem. Dojdzie do tego, bo jest euroentuzjastą. Swoimi lewackimi pomysłami rozsadzi byt, który ciągnie w dół Europę jak głaz przywiązany do szyi ciągnie na dno związanego nieszczęśnika.
Tylko wówczas stworzy się szansa na zrobienie z Unii czegoś w rodzaju stowarzyszenia wolnych państw, które chcą ze sobą robić interesy. I tylko to chcą razem robić, a nie wspólnie ustalać dopuszczalną krzywiznę bananów czy ogórków.
Wielu Polaków, mających „serce po prawej stronie” trzymało kciuki za Hollanda dlatego, że stało się w ostatnich latach nie tylko erurosceptykami, ale wręcz przeciwnikami Unii. Prawdopodobnie ta fala wzrosła po słynnym berlińskim expose Radosława Sikorskiego, w którym złożył hołd lenny Niemcom, choć oczywiście – już post factum - próbował to ubrać w ciuszki europejskie.
Podczas kolejnego wystąpienia, tym razem w polskim Sejmie, Sikorski całkowicie zdjął maskę i potwierdził polską podległość Berlinowi, co trafnie opisał Łukasz Warzecha na łamach „Rzeczpospolitej”:
http://www.rp.pl/artykul/9157,853804-Satelita-Niemiec.html
Trzymanie kciuków za zwycięstwo Hollanda dało więc nadzieję na odwrócenie procesów, które zapoczątkował proniemiecki historyk Donald Tusk i jego podwładny - Sikorski.
Poza tym. Czy Sarko wprowadzał jakieś wartości, które teraz zniszczy Hollande? Dbał o coś, co obecnie zaprzepaści Hollande?
Sarkozy wzmocnił militarnie Rosję Putina potężnymi okrętami. Doprowadził do tego, że Unia stała się tak naprawdę niemieckim supermarketem, w którym Francja pełni rolę kogoś w rodzaju elegancko ubranego i pachnącego markowymi perfumami, ale jednak tylko odźwiernego. Jak zwykle strojącego fochy.
Sarkozy wprowadził na powrót Francję do struktur wojskowych NATO. Czy wzrosło nasze bezpieczeństwo? Na szczycie w Bukareszcie, wraz z Niemcami, ku radości Putina, przekreślił kalendarz wstąpienia do NATO Gruzji i Ukrainy.
A pamiętamy ile było nadziei związanych z Sarko jako potomkiem uchodźców zza żelaznej kurtyny, a więc teoretycznie potrafiący wczuć się w sytuację wschodnich Europejczyków...
Gdy podobne świństwa zrobi Hollande będzie to łatwiejsze do przełknięcia.
Zwycięstwo Francois Hollande’a nad Nicolasem Sarkozym może oznaczać nie tylko wsypanie piasku w tryby „walca drogowego” zwanego Merkozy. To po prostu może być początek końca Unii Europejskiej jaką dziś znamy, czyli głównie systemu zaopatrywania w dożywotnią kasę polityków i stada służących im urzędniczych cwaniaków.
Ale nie stanie się tak dlatego, że Hollande jest eurosceptykiem. Dojdzie do tego, bo jest euroentuzjastą. Swoimi lewackimi pomysłami rozsadzi byt, który ciągnie w dół Europę jak głaz przywiązany do szyi ciągnie na dno związego nieszczęśnika.
Tylko wówczas stworzy się szansa na zrobienie z unii czegoś w rodzaju stowarzyszenia wolnych państw, które chcą ze sobą robić interesy. I tylko to chcą razem robić, a nie wspólnie ustalać dopuszczalną krzywiznę bananów czy ogórków.
Wielu Polaków, mających „serce po prawej stronie” trzymało kciuki za Hollanda dlatego, że stało się w ostatnich latach nie tylko erurosceptykami, ale wręcz przeciwnikami unii. Prawdopodobnie ta fala wzrosła po słynnym berlińskim expose Radosława Sikorskiego, w którym złożył hołd lenny Niemcom, choć oczywiście – już post factum - próbował to ubrać w ciuszki europejskie.
Podczas kolejnego wystąpienia, tym razem w polskim Sejmie, Sikorski całkowicie zdjął maskę i potwierdził polską podległość Berlinowi, co trafnie opisał Łukasz Warzecha na łamach „Rzeczpospolitej”:
http://www.rp.pl/artykul/9157,853804-Satelita-Niemiec.html
Trzymanie kciuków za zwycięstwo Hollanda dało więc nadzieję na odwrócenie procesów, które zapoczątkował proniemiecki historyk Donald Tusk i jego podwładny - Sikorski.
Poza tym. Czy Sarko wprowadzał jakieś wartości, które teraz zniszczy Hollande? Dbał o coś, co obecnie zaprzepaści Hollande?
Sarkozy wzmocnił militarnie Rosję Putina potężnymi okrętami. Doprowadził do tego, że Unia stała się tak naprawdę niemieckim supermarketem, w którym Francja pełni rolę kogoś w rodzaju elegancko ubranego i pachnącego markowymi perfumami, ale jednak tylko odźwiernego. Jak zwykle strojącego fochy.
Sarkozy wprowadził na powrót Francję do struktur wojskowych NATO. Czy wzrosło nasze bezpieczeństwo? Na szczycie w Bukareszcie, wraz z Niemcami, ku radości Putina, przekreślił kalendarz wstąpienia do NATO Gruzji i Ukrainy.
A pamiętamy ile było nadziei związanych z Sarko jako potomkiem uchodźców zza żelaznej kurtyny, a więc teoretycznie potrafiący wczuć się w sytuację wschodnich Europejczyków...
Gdy podobne świństwa zrobi Hollande będzie to łatwiejsze do przełknięcia.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131957-hollande-euroentuzjasta-to-paradoksalnie-nadzieja-eurosceptykow-na-zburzenie-unii-europejskiej-jaka-dzis-znamy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.