Aby bezkompromisowo wyrzucić prokuratora... Czyli o "demokratycznej kontroli"

Fot. ms.gov.pl
Fot. ms.gov.pl

Przykryta deregulacją zawodów (46, 92?), likwidacją sądów rejonowych (100, 110?), europejską płcią kulturową, klauzulą sumienia dla aptekarzy, in vitro oraz „katolicką ciotą”, Gowinowa nowelizacja ustawy o prokuraturze nie doczekała się odpowiedniego rezonansu. A szkoda! Bo oto resort sprawiedliwości forsuje w tym projekcie pogląd, że władza powinna mieć wpływ na politykę karną państwa.

Cóż na to premier Tusk? I minister Ćwiąkalski (naturalnie pamiętają go państwo jeszcze, co prawda w pierwszym rządzie Donalda Tuska rotacja na stanowisku ministra sprawiedliwości była znaczna, ale niemożliwe, żebyście nie pamiętali państwo ministra Ćwiąkalskiego)? Reforma prokuratury – dla jej odpolitycznienia, oczywiście – była przecież daniem firmowym gabinetu. Pichciły je przepasane fartuszkami znane autorytety w rodzaju profesora Zolla i profesora Widackiego.

Na nic się zdała uporczywa walka Lecha Kaczyńskiego, który najpierw wielokrotnie przekonywał, że rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jest może pomysłem chwytliwym, ale za to - w wersji zaproponowanej przez PO - pełnym poważnych błędów i niedoróbek, a potem odesłał Sejmowi projekt ustawy do powtórnego rozpatrzenia, choć był przekonany, że jego weto zostanie odrzucone. Chciał jednak dać świadectwo.

Prezydent widział w ustawie wiele kardynalnych wad. Przypomnę dwie najważniejsze. Po pierwsze Lech Kaczyński podkreślał, że rząd pozbawiony istotnego wpływu na prokuraturę – przy jej zakresie kompetencji – nie będzie mógł wykonywać swego konstytucyjnego obowiązku zapewnienia państwu bezpieczeństwa wewnętrznego i porządku publicznego. Po drugie przestrzegał przed tworzeniem z prokuratorów kolejnej korporacji wyposażonej w ogromną władzę nad ludźmi i to działającej poza jakąkolwiek demokratyczną kontrolą. Prezydent specjalizował się co prawda w prawie pracy, ale miał znakomite rozeznanie w teorii prawa, w związkach prawa i polityki. Był także wybitnym praktykiem, znawcą problematyki funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Najskuteczniejszym ministrem sprawiedliwości III Rzeczpospolitej. Najskuteczniejszym ze względu na przymioty swego charakteru oraz intelektu – to prawda. Ale także w związku z tym, że będąc ministrem, pozostawał jednocześnie prokuratorem generalnym. I również dlatego, że jako polityk co parę lat musiał stawać przed wyborcami, zdawać im sprawę i czekać na ich werdykt.

Rządząca większość była jednak zachwycona przegłosowaną ustawą. Aż przestała. Trafiona przez pułkownika Przybyła, który chybił tylko do siebie? Przez detektywa Rutkowskiego po sprawie małej Madzi? Przez wrednych amerykańskich agentów CIA i ich tajne więzienia?

Po styczniowym konflikcie prokuratora generalnego z jego zastępcą, naczelnym prokuratorem wojskowym, w Prokuraturze Generalnej zaczęto przygotowywać projekt nowej ustawy, zgodnie z którą szef mógłby wyrzucić swego niechcianego wice. Ale Jarosław Gowin oświadczył, że rząd nie zgodzi się na nową ustawę o prokuraturze, postulowaną przez środowisko prokuratorów. Stwierdził, że opowiada się za nowelizacją dotychczasowych przepisów tak, „żeby zapewnić pełną, demokratyczną kontrolę nad prokuraturą”. Jak dodał, w tej sprawie nie będzie kompromisu.

Powinienem się cieszyć, że rząd Platformy Obywatelskiej, choć po paru latach, ale udał się jednak po rozum do głowy. Ale jakoś mi nie sporo. Bo nie jestem pewien, czy „demokratyczna kontrola nad prokuraturą” nie ma się sprowadzić do wyrzucenia prokuratora Seremeta i zastąpienia go człowiekiem skuteczniejszym, bo "swoim".

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych