Uwaga! Tusk z Rostowskim znowu nas okradną! Rośnie VAT na kawę, lody i "posiłki gotowe"

fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

Linia brzegowa zielonej wyspy przestaje już istnieć nawet w imaginacjach tego, który ją wymyślił. Tusk, wespół z Rostowskim obdarują nas wkrótce większym podatkiem VAT, dając jasny sygnał, że podwyższenie go do 23 proc. było tylko przygrywką. Na razie rząd położy łapę na kawie, lodach i – jak określa – posiłkach gotowych. Z dotychczasowych 5 proc. zrobi się 8 proc.

Będzie coraz cieplej, kawiarniane i restauracyjne ogródki się zapełnią, trzeba więc obywatelom przypomnieć, że zanim zakosztują lodów, zanim zapachnie im kawa, będą musieli złożyć kolejną daninę na rządzących nieudaczników. A posiłki gotowe? Ładnie brzmi, ale w rzeczywistości w ich skład wchodzą zarówno posiłki barowe, restauracyjne, jak podawane w przedszkolach, szkołach, szpitalach. Jak znamy Rostowskiego, to nie przepuści nawet bułki z masłem, nie wspominając o różnych hot–dogach i im podobnych. Wszystko, czego nie zrobisz sam, jest posiłkiem gotowym.

To widok jednej strony nieudaczników. Drugi wiedzieliśmy przed kilku dniami, kiedy to lekką ręką przekazano do Międzynarodowego Funduszy Walutowego 8 miliardów dolarów. Nikt nie wie na jakich warunkach, bo po co takimi drobiazgami zawracać głowę prawdziwym właścicielom tych pieniędzy, czyli obywatelom. Z pewnością jednak oprocentowanie tej pożyczki nie przekracza 0,5 proc. Który bank udzieliłby nam kredytu na takich warunkach?

Z tego widać, że pieniędzy mamy jak lodu. Tylko wszystko drożeje na potęgę, lekarstwa dla biedniejszej części ludności są już często niedostępne. Dla cierpiących z powodu nowotworów nikt już nawet nie pofatygował się zakupić leków. Za drogie. Arłukowicz powiedział wprawdzie, że już w tym tygodniu pewna partia lekarstw przyjedzie do Polski, ale zapomniał dodać, że to jest dawka, która w hurtowniach wystarczy na jeden dzień.

Takich mamy wybrańców. Każdego z nich można śmiało nazwać oszustem bez obawy o porażkę przed sądem. Wystarczy przypomnieć ich własne słowa. Sprzed paru lat, paru miesięcy, paru tygodni, paru dni. Jak się na to patrzy, to ręka automatycznie szuka papierowej torebki. Takiej z samolotu.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych