Teatrzyk „Przegniły Batonik” przedstawia
Sztukę „Szkoła partyjnej demokracji”
Osoby:
Jarosław Kaczyński – prezes PiS
Marek Suski – kandydat
Wiesio Buła – kontrkandydat lokalny
Działacze PiS z Radomia
Sekretarka prezesa
Miejsce: Biuro prezesa Kaczyńskiego przy Nowogrodzkiej. Prezes za biurkiem, przegląda papiery. Przez uchylone drzwi zagląda sekretarka.
Sekretarka: Panie prezesie, przyjechała delegacja z Radomia.
Kaczyński: Dobrze, niech poczekają chwilę.
Delegacja czeka. Pauza pół godziny. W tym czasie bileterki roznoszą kawę i prażone orzeszki.
Kaczyński (wstaje, podchodzi do drzwi): Proszę panów do środka. (wchodzi Buła z Działaczami) Witam państwa. Wybory szefów okręgów za pasem, oczywiście jak zwykle w naszym ugrupowaniu całkowicie demokratyczne, więc chciałbym państwa poinformować, kto jest moim kandydatem. To, tak samo jak poprzednio, pan Marek Suski.
Działacz I (bardzo nieśmiało): No właśnie, bo my tu, panie prezesie, mamy też naszego kandydata…
Kaczyński (z kpiącym zdziwieniem): Tak?
Działacz I: Pan Wiesio Buła. Przyjechał tu z nami. (Buła się kłania)
Działacz II: My oczywiście bardzo szanujemy pana Suskiego, ale on nie jest z Radomia…
Działacz III: A Wiesio to naprawdę bardzo kompetentna osoba.
Kaczyński (coraz bardziej kpiąco): A jakie są te jego kompetencje?
Buła (dość śmiało): Mam 35 lat, pochodzę z Radomia, ale studiowałem w Oksfordzie. Pracowałem w dużej firmie konsultingowej, sporo podróżowałem, mam tytuł magistra politologii oraz MBA. Po powrocie do kraju uruchomiłem własny biznes, mam jedną z największych firm w Radomiu. Znam angielski, francuski, niemiecki i hiszpański. No i trochę mandaryński, bo dwa lata mieszkałem w Szanghaju.
Kaczyński (podejrzliwie): W Oksfordzie się studiowało? A skąd pan miał na to pieniądze? Poza tym tam też studiował Sikorski. Młody pan jest, bez doświadczenia życiowego. Firma konsultingowa to głównie jest od chachmęcenia. Własny biznes pan ma, to musi pan mieć jakiś układ ze skarbówką, bo inaczej by pana już dawno rozłożyli. A w papierach widziałem, że w PiS to pan jest dopiero trzy lata.
Działacz II: No właśnie, panie prezesie, bo Wiesio się zapisał w trudnym dla nas okresie, nie dla profitów…
Kaczyński: I to jest najbardziej podejrzane. Kolega Suski jest w PiS od dawna, sprawdził się w wielu bitwach, jest lojalny, a poza tym pochodzi z Grójca. Przejeżdżałem przez Grójec wiele razy i to jest bardzo porządne miasto. No i z zawodu jest perukarzem, a to jest solidna profesja, nie jakieś tam oksfordzkie fiu bździu.
Buła: Ależ panie prezesie, ja myślałem…
Kaczyński: Od myślenia w tej partii to jestem ja, panie Buła. Dziękuję już panom, wybory pojutrze. Proszę mądrze wybierać.
Kurtyna
Suski (na proscenium): Ani Oksford, ani Kembrydż nic ci, bracie, nie pomogą,
Jeśli zamiast być lojalny będziesz łaził własną drogą.
Anim mądry, anim piękny, na perukach tylko znam się,
Lecz mam pewność niezachwianą, że nie znajdę się na oucie,
Bo prezesa myśl w lot chwytam. Nie potrzeba mi tłumaczeń.
Buła niech na drzewo spada, ja tu jestem wielkim graczem!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/129279-lukasza-warzechy-teatrzyk-przegnily-batonik-przedstawia-sztuke-pt-szkola-partyjnej-demokracji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.