Fotoplastikon Markiewicza. Kierunek obnażania tzw. obywateli i obywatelek. "Niech red. Lis zacznie, to potem samo pójdzie"

Rys. Andrzej Krauze
Rys. Andrzej Krauze

Ja, Panie Premierze, protestuję, bo na całego zaczęło się obnażanie władzy, w tym ministra Grasia oraz ministry Muchy przez pismaków,  tyle, że ministrę obnażono - że się tak wyrażę - po łebkach.

Nie tu trzeba obnażania. Obnażyć trzeba ich - czytelników, tych, tak zwanych zżeraczy chleba, którzy niczego nie rozumieją.

Oto, przecie powszechnie wiadomo, że kradną. To w zasadzie nic złego, ale bez umiaru już kradną. Jeden taki niedaleko mieszka. Wydaje zezwolenia na przyłączenia, odłączenia, rozbudowy i zburzenia i w porządku. Kraść przecież nie jest wstyd. Ale nie na wydrę. Nie starczyłby jeden Lexus w rodzinie? A tu dwa, czasem trzy, jakby hamulców nie mieli. Ci bardziej szarzy to papier z roboty wynoszą. W niejednym domu się widzi, że rolki nie ma, tylko taki zwinięty, pod biustonoszem wynoszony.

To oni wszyscy nie rozumieją, że jak dłużej będą pracować, to i okazji będzie więcej, a i autostrad nie rozjeżdżą, bo w pracy będą siedzieć.

Tę głupotę i niezrozumienie intencji Rządu trzeba obnażyć, wypunktować, zdemaskować.

Chorują, Panie Premierze, jakby rozumu nie mieli.

Byle rak się pojawi, to od razu do lekarza rodzinnego żebrać o skierowanie, jakby rodzinny raka nie widział. A potem lekarstwa takie, siakie, jakby nie wiadomo było, co z tego będzie, a NFZ ledwo zipie. Nie tylko rozumu, ale i serca nie mają.

A te staruszki, co im wszyscy wokół powymierali, a tylko na rejon biegają, badania robią, w aptece szum robią, jakby nie widziały, że rodzina szczęścia nie ma i żadne pieniądze tu nie pomogą.

Udają wierzących, wbrew ministrowi Boni. A widuje się i to wcale nierzadko, że gdy do takiego z tacą się podchodzi, to ten oczy w słup, w ekstazę wpada, a na tacę nie rzuci.

I to właśnie wtedy, gdy Rząd z pomocą Kościołowi chce przyjść, rękę podać, a tu druga ręka złodziejska jakaś, leniwa i nieskora.

Pyszni są, Panie Premierze, aż strach.

Ledwo coś im się urodzi, to już geniusz niby i na studia wypychają. To i się studentów namnożyło, a na poczcie same brzydactwa pracują, co to rodzina na nie nie postawiła.

I idą takie studiować, głupie na ogół i nawet sugestii z jednego filmu, co go Rząd widać popiera, nie przyjmują, o stypendia żebrzą, jakby innych, pokazanych sposobów nie było.

I tak utopią tę naszą naukę- przez pychę, pazerność i lenistwo. Ja rozumiem - nie każda ładna, ale i nie każdy sponsor to adonis, więc może jakieś komisje powołać, co do urody, żeby obieg kasy wzmocnić i system strypendialny odciążyć.

Prostytucja się szerzy, Panie Premierze.

Młodzi i młode kredytów we frankach nabrali na mieszkanka, to i teraz roboty kurczowo się trzymają i nie ma sztuk, jakich by nie robili albo nie wygadali, żeby na spłatę mieć.

Jak się na niejednego dziennikarza młodego popatrzy, to zaraz widać, że ma jeszcze dwadzieścia pięć lat spłacania, a po biurach to takich tysiące łażą.

I żeby jeszcze wydajni byli. Siedzą do wieczora w robocie, światło marnują, a jak sprawę trzeba załatwić, to nie ma odważnych. U mnie , Panie Premierze, niedaleko kilka domów wybudowali prosto na kablu energetycznym, to i nikt nie mieszka, ale gdzie oczy mieli ci, co zezwolenia dali?

Brak uczciwości w oczy się rzuca, nawet w złodziejstwie. I to trzeba na co dzień obnażać, bo jak takimi rządzić, jak zapładniać ich nowymi ideami.

Nieszczerzy są.

Oni Rząd popierają, bo sobie myślą, że inny byłby gorszy. Czy to jest twórcze? Zamiast mówić, że żaden rząd nie będzie lepszy, to marudzą, na gorszy się oglądają, to i potem cuda nad urną mogą się zdarzać.

Jeszcze donoszą. Gołym okiem widać, że skoro tyle jest służb tajnych, to jedni agenci donoszą na drugich, co jest mało twórcze i zaciemnia sondaże. Żeby chociaż mieli odwagę przyznać się, że donoszą. A wystarczyłaby czerwona apaszka, czy chusteczka w butonierce to i jawność życia publicznego byłaby przywrócona.

A oni nie. Oznacza to, że są tchórzami.

Reasumując, Panie Premierze, trzeba by wydać zarządzenie i przystąpić do obnażania i demaskowania tak zwanych obywateli i obywatelek. Inaczej  zastygną w samozadowoleniu, reform nie pojmą i będzie kłopot, a pić będą, jak pili.

Niech redaktor Lis zacznie, to potem samo pójdzie.

Byle zaczął. Byle nie było za późno

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych